Kilka słów o mnie

Radny miejski z ramienia PiS. Przewodniczący Komisji Kultury, wiceprzewodniczący Komisji Statutowo-Organizacyjnej. Związkowiec NSZZ "Solidarność".

Mgr ekonomii, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Człowiek gór i zapalony spinningista.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Zwolennik społeczeństwa obywatelskiego i demokracji oddolnej.

Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Członek Rady Nieruchomości Noskowskiego I-X. Od urodzenia mieszkaniec Zabobrza.

Podziel się z innymi

| |

Zakaz handlu w niedziele - szansa dla miasta.

2016-09-16 09:23
Obywatelski projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wzbudza wiele kontrowersji. Wypowiadają się przeciw niemu głównie ekonomiści na usługach korporacji i osoby z wielkich miast, dla których jeżdżenie z wózkiem po markecie jest jedynym pomysłem na spędzenie wolnego czasu. Po drugiej stronie barykady stoją związkowcy, środowiska związane z Kościołem i przedsiębiorcy.

Jestem ekonomistą, a nie teologiem, więc napiszę wyłącznie o praktycznych skutkach wprowadzenia tej ustawy. Jeżeli chodzi o obroty marketów - nie spadną - obroty skumulują się w pozostałych sześciu dniach. Polacy przed dniem wolnym od pracy kupują zwykle zbyt wiele, niewykluczone, że obroty nawet nieznacznie wzrosną. Być może w niewielkim stopniu spadnie zatrudnienie, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości roboczogodzin. Doświadczenia krajów, gdzie funkcjonują podobne ograniczenia wskazują jednak, że nic podobnego nie miało miejsca - zwiększone obroty w pozostałych dniach wymagały utrzymania ilości personelu.

Gospodarka nie znosi próżni więc luka po sklepach wielkopowierzchniowych zostanie szybko zapełniona. W branży artykułów spożywczych zrobią to rodzinne sklepy, których właściciel będzie mógł w niedzielę stanąć za ladą. Zwiększą się ich obroty i poprawi zaopatrzenie, tak więc kupienie w weekend pieczywa, mleka, ciasta, czy kiełbasy na grilla nie będzie problemem. Zwiększą się też obroty restauracji, a niedzielny obiad poza domem może zastąpić spacery po galeriach handlowych. Zarobią też hotele, pensjonaty i biura turystyczne, bo skoro nie można pojechać do Tesco to można wybrać się na weekend poza miasto. Zwiększony popyt spowoduje powstanie kolejnych podmiotów nastawionych na "niedzielnego klienta".

Ograniczenie handlu w niedziele może być też szansą dla Jeleniej Góry i innych miast podobnej wielkości. Hipermarkety i galerie handlowe spowodowały opustoszenie ich centrów i przeniesienie się klientów do obiektów wielkopowierzchniowych. Częściowo wynika to z wygody, częściowo z darmowych parkingów. W niedzielę parkowanie jest bezpłatne, więc o ile jeleniogórscy kupcy zechcą otworzyć swoje sklepy w niedziele - Starówka może ponownie stać się atrakcyjna. Oczywiście w tej konkurencji przewagę mają miasta z atrakcyjnym centrum i te z zachowaną zabytkową zabudową. Ale na to akurat nie możemy narzekać - Jelenia Góra jest pięknym miastem i kawa z ciasteczkiem w niedzielne przedpołudnie oraz spacer po butikach mogą w pełni zrekompensować brak marketów. Zarobione w ten sposób pieniądze zostaną na miejscu, a nie trafią do kieszeni nie płacących podatków międzynarodowych korporacji. To kolejna wymierna korzyść.

Warto też się zastanowić, czy poza gonieniem za promocjami i coraz to nowszymi nowościami, nie warto przeznaczyć jednego dnia na relaks, spacer z rodziną i wypoczynek? W krajach śródziemnomorskich od wieków funkcjonuje "antyrynkowa" sjesta i ich gospodarki nie zawaliły się, a mieszkańcy cieszą się zdrowiem, są uśmiechnięci i pełni dystansu do życia. Może warto nieco zwolnić, usiąść z przyjaciółmi, odłożyć na moment smartfona? Nie lękajcie się - zamknięcie sklepów wielkopowierzchniowych w niedzielę nie tylko nas nie zabije, ale może sprawić, że Jelenia Góra powróci do czasów, gdy była błyszczącą perłą u stóp Karkonoszy.

Komentarze

UE Wrocław @ 216.230.148.*

wysłany: 2016-09-16 10:38

Nic strasznego się nie stanie - ot, zrobimy zakupy w piątek lub sobotę. A małe miasteczka rzeczywiście mają szansę dzięki temu odetchnąć i zacząć zarabiać. Bo dziś większość pieniędzy mieszkańców wysysają, tak jak Pan napisał, nie płacące podatków korporacje. "Niedzielne pieniądze" zostaną na miejscu i tu zostaną zreinwestowane i opodatkowane.

Realista @ 37.128.75.*

wysłany: 2016-09-16 11:07

Fajny wpis, dobry wniosek, ale jełopy tego nigdy nie zrozumieją. Już widzę, jak "spada sprzedaż" o czym informują analitycy z plakietką KODu. Generalnie wszyscy umrzemy z głodu.

kazimierzp @ 83.26.182.*

wysłany: 2016-09-16 11:12

A czy sklep "czapnika" przy ulicy Konopnickiej wróci!?

[Rafał: Musiałaby wrócić moda na takie nakrycia głowy jak przed laty...}

Tomasz Żukiewicz @ 37.47.172.*

wysłany: 2016-09-16 11:37

Inicjatywa jest bardzo dobra. Wnioski trafne, rzeczowe. Ponieważ jednak twierdzisz, teologiem nie jesteś... muszę wtrącić coś jeszcze (jako teolog i ekonomista) ;).
Wnioski praktyczne są nieomalże takie same, ponieważ implikacje antropologiczne prowadzą do stwierdzeń, które zgrabnie i celnie opisałeś w ostatnim akapicie. Ten dystans do codziennosci, oderwanie się na chwilę od gonitwy, psychiczne wytchnienie dają również efekt w postaci tzw. "wartości dodanej", a mianowicie większej efektywności w pracy od poniedziałku do piątku. I to nie mit albo ezoteryka, tylko zwykłe fakty. Wnioski te "rozchodza się" dopiero, kiedy mowa o kontakcie ze Stwórcą i czasie, który musi byc zarezerwowany wyłacznie dla Niego, bo to już domena wyłącznie teologii. Choć nauki społeczne są i tak "skazane" na wzięcie pod uwagę aktywności religijnej ludzi.
Notabene, lubię takie Twoje felietony :). Prócz miłego odbioru dają do myślenia. I choć robię incydentalnie zakupy w niedzielę, chętnie zrezygnuję z tej aktywności na rzecz opisanej przez Ciebie.

o la Boga @ 83.30.240.*

wysłany: 2016-09-16 11:51

Wszystko co pan napisał mija się z prawdą.I zapmniał pan o kościele.A jak się okaże ,ze ludzie nie wyjdą z domu i nie pójdą na mszę?I zapomnial pan o łysym ministrze ,który zaproponowal eksperyment na dwa lata -wolna niedziela raz w miesiącu a potem zobaczymy.

mietek gawryjołek @ 188.33.42.*

wysłany: 2016-09-16 13:44

zrobią to rodzinne sklepy, których właściciel będzie mógł w niedzielę stanąć za ladą...........szanowny Rafale RADNY i reszta panów RADNYCH (zwłaszcza tych długoletnich) wykończyliście mały rodzimy handel o jakich ty sklepach mówisz ile ich zostało i w jakiej są kondycji finansowej piszesz bzdury ,a co do zakazu habdlu w niedzielę to uważam że powinien być zakaz handlu.

Grzesiek @ 83.22.255.*

wysłany: 2016-09-16 16:48

Teologicznie wnioskodawcy pomylili niedziele z sobotą, reszta tez interesująca - ciekawe czy się sprawdzą.

[Rafał: W punkt ;) Pozdrawiam.]

PK @ 109.241.70.*

wysłany: 2016-09-16 16:53

Również jestem ekonomistą, a nie teologiem.
Mam gdzieś "obroty" marketów. Spadną, wzrosną - nie moja sprawa - nie jestem właścicielem/akcjonariuszem takiego biznesu.
Argument o odżyciu centrów miast bo będzie zamknięte tesco czy inna biedronka równie absurdalny - jeśli ktoś uważa, że taki sposób spędzania czasu jest dla niego lepszy, to go po prostu praktykuje, a nie czeka aż zamkną tesco - czy obecnie centrum i tamtejsze lokale są zamknięte?
Z kolei argument o wolnym dla pracowników jest o tyle bez sensu, że nie wiadomo czemu dotyczy tylko pracowników handlu wielkopowierzchniowego - w czym ta branża jest lepsza/gorsza od innych? Czemu takiego przywileju nie mają mieć pracownicy restauracji, kina, wodociągów, fabryk pracujących całą dobę, elektrowni, kolei czy miejskich szaletów?
Tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, że niektórzy uważają się za mądrzejszych od innych i co gorsza bardzo chcą im mówić, jak mają żyć. I chyba tutaj tylko widzę związek z teologią w tej sprawie - mianowicie grzech pychy po stronie tych wszystkowiedzacychlepiej ustawiaczy innym życia.

[Rafał: Odpowiedź jest prosta. Jeżeli nie kupi Pan mopa w niedzielę - jakoś dotrwa Pan do poniedziałku. Jeżeli w niedzielę dostanie Pan wylewu (nie życzę) albo Pana hotel zostanie bez wody (bo awaryjne zasilanie zapewne Pan ma) - ma Pan duży kłopot. Pewne sfery działalności z założenia nie mogą być objęte tymi ograniczeniami. Ludziom tam zatrudnionym wystarczy płacić więcej.]

soclib @ 31.0.125.*

wysłany: 2016-09-16 20:46

Pozdrawiam.
Z ekonomicznego punktu widzenia to wg. pana prywatny sklep od poniedziałku do piątku będzie pracował na pół gwizdka ,a na 2 dni będzie robił zaopatrzenie . W poniedziałek część nie sprzedanego towaru /owoce warzywa chleb/ na śmietnik.

Znając chytrość ceny na te 2 dni będą większe o 100%,pazerność ich zgubi.

Jak zakaz handlu to całkowita .

miś @ 78.88.142.*

wysłany: 2016-09-16 21:34

Panie radny, proszę mi wytłumaczyć jakim prawem grupa ideologów będzie organizowała mi czas mojej pracy, czas odpoczynku, czas dla siebie, rodziny itp itd? Dlaczego ma to być wolna niedziela a nie np. środa? Wydaje się wam że jak jesteście przy władzy to możecie robić co się wam podoba? Pracowałem w handlu. Ten durny projekt skutkować będzie zwiększeniem liczby godzin pracy w dni powszednie, zwolnieniami pracowników lub obniżkami wynagrodzeń a nade wszystko wyścigiem szczurów. W niedziele jest luz bo ludzie nie robią żadnych wielkich zakupów a godziny pracy liczą się do godzin w miesiącu. Gdyby rzeczywiście zależało wam na pracownikach a nie na waszej ideologii to można by było ograniczyć godziny pracy, zaproponować jakieś dodatki obowiązkowe dla pracowników, zaproponować aby każda firma sama wybierała wolną niedzielę itp. Możliwości jest masa ale dobrej woli nie macie za grosz. Dla osób pracujących w godzinach do 18/20 lub prowadzących własne biznesy gdzie poza normalnymi godzinami pracy jeszcze trzeba z papierami latać i mase innych rzeczy załatwiać niedziela to często jedyna szansa na zakup głupiej bagietki. Dzisiaj wy wiecie lepiej co jest dla ludzi potrzebne ale nic wiecznie nie trwa i wy również trwać przestaniecie. Dramat.

balcerek @ 188.33.82.*

wysłany: 2016-09-16 21:56

A dlaczego patrzy Pan tylko przez pryzmat marketów spożywczych?A jak Panu pierdyknie uszczelka czy zawór główny i woda będzie się lała w niedzielę ? Nie spuści Pan wody po kupce,będzie Pan brudny,nie napije się pan herbaty lub kawusi ,no chyba że ma Pan w mieszkaniu magazynek części zamiennych.Teraz zamykam wodę jadę do Casto lub Leroy kupuję co potrzebuję ,zakładam i po problemie.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-09-16 22:37

Panie Rafale , właściwie to ubawił mnie Pan , ale jednocześnie zasmucił tym , że musiał Pan tłumaczyć ekonomiście , konieczność ciągłej pracy wodociągowców .

Przyznam się szczerze , że nigdy nie wpadłem na pomysł , żeby takie zagadnienia z adeptami ekonomii , studentami , „ drążyć !

Moje dzieci , już na początku edukacji przedszkolnej to wiedziały … , więc …

Była onegdaj ekonomia polityczna socjalizmu i kapitalizmu, teraz chyba są jeszcze ...
ekonomiści polityczni .

Może mniej ekonomiści , raczej bardziej , jak widać – polityczni !

W kraju demokratycznym , pełnym wolności , z którego wg … powinniśmy brać przykład , sklepy właśnie wielkopowierzchniowe są w niedzielę nieczynne.

Wiem , bo chociaż nie jestem „ obywatelem świata „ , ale w Niemczech i bywałem , i pomieszkiwałem całkiem sporo .

No , ale tam nie ma mowy o pysze urządzania komuś życia , bo tam nie ma … PiS – u.

Tam jest Multi – Kulti , politpoprawność i uchodźcy .

I … się …urządzają ... ci uchodżcy oczywiście .

PK @ 77.253.66.*

wysłany: 2016-09-17 10:18

do blogowej społeczności

proszę się nie logować moim nickiem bez uzgodnienia.
Informuję, że zamieszczony tu komentarz wysłany 16.09. o 16.53 jako PK @ 109.241.70.* nie jest mojego autorstwa.

Grzesiek @ 82.139.17.*

wysłany: 2016-09-17 11:36

1) Dobrze że do Harrachova mam 30 kilometrów. A i Czesi się ucieszą. Góry, zakupy, zwiedzanie etc.
2) Poza tym co ten biedny rodzinny sklep w Jeleniej Górze będzie robił od poniedziałku do soboty? Dalej klepał biedę. Ani nie powstanie tych sklepów więcej, ani nie będzie więcej restauracji etc. Konsumenci zrobią po prostu zakupy przed niedzielą. Ceny pewnie pójdą w górę, bo inaczej w hipermarketach będę się rozkładały koszty stałe i zmienne.
3) Złudne jest pana rozumowanie, że zakaz handlu w niedzielę przywróci jakiś blask Jeleniej Górze. To czysta mrzonka i populizm.
4) Złudne jest, że ludzie pójdą do kościoła.
Lecę na rower :)

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-09-17 15:20

" Złudne jest, że ludzie pójdą do kościoła."

Stary jestem.

Dojrzałem do tego,
że codziennie chodzę na siódmą rano
do świętych Erazma i Pankracego.
Pośpiewać można...

A w niedzielę obowiązkowo.

popieram @ 159.205.90.*

wysłany: 2016-09-17 19:14

moim zdaniem bardzo dobrze. powinny być sklepy zamknięte w weekendy tak jak w Niemczech. niedziela - czas odpoczynku, można wyjść do parku, spędzić jakoś czas z rodziną. ten kto ma pracę od poniedziałku do piątku po 8h nie zrozumie tego. człowiek siedzi po 12h w pracy w weekend,a tu przed zamknięciem przychodzi wielce obrażony klient bo jego się nie chce obsłużyć. miałeś weekend wolny? ja nie i oprócz pracy mam też życie... może się spieszę na autobus lub czeka na mnie ktoś w domu? dziś sklepy, galerie handlowe stały się jedyną weekendową rozrywką dla całych rodzin. na dworze 30 stopni ale szukają parku zabaw w galerii. to jest dopiero chore... zamknąć wszystko w niedzielę!!!

[Rafał: Dziękuję za ten głos w dyskusji. Pozdrawiam serdecznie.]

Student @ 78.88.147.*

wysłany: 2016-09-18 11:59

Szkoda tylko ,że studenci z jeleniogórskich uczelni. którzy studiują w trybie dziennym bardzo często pracują w galeriach i jedyną szansą żeby zarobić, jest weekend.

miś @ 78.88.142.*

wysłany: 2016-09-18 20:29

zwłaszcza w dzisiejszy "piękny" dzień warto iść na spacer albo do parku. Brak uczciwych rozsądnych argumentów za zakazem handlu w niedziele. Ciekawe czy giełdę przy Łubańskiej też zamkniecie? Ciekawe skąd weźmiecie i opłacicie tych urzędników którzy w każdą niedzielę kontrolować będą te "biedne" małe sklepy gdzie za ladą stał będzie właściciel? Warunki w sklepach wielkopowierzchniowych dla pracowników są lepsze niż w tych wszystkich małych sklepikach gdzie jest praca na 1/32 etatu, minimalne wynagrodzenie, brak świadczeń socjalnych i inne kwiatki jakie prywaciarze wymyślają zgodnie z prawem. O tym jak spędzić czas prywatny decydować powinni ludzie a nie politycy z Warszawy i kościół. Najbardziej nie rozumiem dlaczego akurat mają być zamknięte sklepy wielkopowierzchniowe? Jakie tam zło się czai za tymi regałami z towarem i wyspami pełnymi telefonów komórkowych i szminek?

ciekaw @ 159.205.112.*

wysłany: 2016-09-18 21:25

Trochę ludzi straci pracę, mniej godzin mniej etatów jak w każdej firmie. Ale co tam ważne aby tłumy waliły do kościoła. Rozumiem , że PiS zapewni tym ludziom etaty ? Proszę wskazać gdzie zwolnieni pracownicy znajdą zatrudnienie ?

Kalkulator @ 92.40.248.*

wysłany: 2016-09-18 23:41

Dzwonię do placówki zwanej ,Konsulat , 1 dzień , drugi dzień , zrezygnowałem , znajoma z problemem zwanej , dramat dzwoni 3 razy , dzwonią jej znajomi , w Sobotę i Niedziele nie ma szans !!! W ,Poniedziałek wychodzi oświadczenie , Narodowe czytanie Bajek , to się nazywa obsługa ? 700...Ooo obywateli . Statystyki mówią same za siebie .

ed @ 83.7.227.*

wysłany: 2016-09-19 11:06

nie odnoszę się szerzej, bezpośrednio do wpisu RS. Każdy ma prawo do pojmowania rzeczywistości na swój sposób. Uważam te argumenty za stek bzdur i nie zamierzam polemizować. Powiem tylko tyle że jedynym argumentem istotnym dla mnie przeciwko zakazowi jest niedopuszczenie do próby organizowania mi życia, czasu wolnego itp przez polityków, do próby wpływania na decyzje przedsiębiorców lub też ludzi którzy są zatrudnieni w handlu. Wara wam od tego czy ja pójdę w niedzielę do galerii czy do parku czy do kościoła, czy z rodziną czy z kochanką lub kochankiem. Przestańcie się w końcu wpierniczać w ludzkie życie. Mimo że pracuję w zawodzie w którym co drugą niedzielę jestem w pracy nie wyobrażam sobie żeby jakiś polityk nie skażony normalną etatowa pracą (to nie do RS) ani żaden inny, mi tego zakazywał. Moje życie, mój czas, mój wybór.

król @ 95.48.186.*

wysłany: 2016-09-19 11:14

Ktoś kraj podniósł z ruiny a ci się bawią, czytają, pielgrzymki, imprezy, rocznice, miesięcznice, komisje, podkomisje, rozdają kasę na lewo i na prawo, straszą wojną. Komuna całą gębą. A najgorsze pouczają innych jak żyć. Nie będzie wolności nic na tacę nie dam.

maj @ 31.62.24.*

wysłany: 2016-09-19 12:46

"Jestem ekonomistą, a nie teologiem" ukonczenie AE moze i wystarczy aby nazwac sie "ekonomista" ale doswiadczenia i wiedzy nie zastapi.
"Jeżeli chodzi o obroty marketów - nie spadną - obroty skumulują się w pozostałych sześciu dniach. Polacy przed dniem wolnym od pracy kupują zwykle zbyt wiele, niewykluczone, że obroty nawet nieznacznie wzrosną." - czyli wlasciciele marketow to zwykle glupki przy naszym jeleniogorskim "ekonomiscie". Zamiast zamknac na jeden dzien w tygodniu swoje sklepy, zmniejszyc ilosc osobogodzin i zwiekszyc obroty oni maja otwarte 7 dni w tygodniu.

"tak więc kupienie w weekend pieczywa, mleka, ciasta, czy kiełbasy na grilla nie będzie problemem" chwile wczesniej napisal pan, ze zakupy ludzie zrobia w marketach bo bedzie dzien wolny wiec chyba nie beda musieli kupowac w drogich sklepach "rodzinnych".
Zarobią też hotele, pensjonaty i biura turystyczne - to dosyc ryzykowna teza ale z "ekonimista" nie bede sie spierac.
"Zwiększony popyt spowoduje powstanie kolejnych podmiotów nastawionych na "niedzielnego klienta"." - to juz totalna bzdura. Juz widze powstawanie "kolejnych podmiotow" tylko z tego powodu, ze ludzie w niedziele nie pojda do marketu. Natomiast kondycje istniejacych podmiotow opisal trafnie mietek gawryjolek

"W krajach śródziemnomorskich od wieków funkcjonuje "antyrynkowa" sjesta" - markety nie maja sjesty natomiast sklepy sa czynne po sjescie do 21:00 lub 22:00. Wiec argument zupelnie nietrafiony.

Zakaz handlu w niedziele jest mi obojetny. No chyba, ze zepsuje mi sie kran, junkers, elektryka albo cos podobnego i wtedy bede chcial pojechac do marketu budowlanego. Czy sklep rodzinny w centrum z armatura, hydraulika, elektryka bedzie otwarty?
Podsumowujac: zazwyczaj czytalem pana wpisy i nie mialem do nich wiekszych zastrzezen. Ten natomiast napawa mnie niesmakiem. Pisze pan na tym blogu jako radny czy jako ideolog PIS-u?
Zajmij sie pan problemami miasta, ktorego jest pan radnym. Trzeba sie w koncu zdecydowac czy kariera w samorzadzie (i tu naprawde ma pan szanse) czy polityka.

ps. Tomasz Zukiewicz: zachwycac sie takim niespojnym logicznie wywodem nie najlepiej swiadczy o zachwycajacym sie. Wazelina.

Maja @ 46.166.138.*

wysłany: 2016-09-19 14:42

Oponenci Pana Rafała widzę powtarzają jedynie obiegowe opinie. Żaden nie napisał, że hiperkarkety spowodowały zapaść miasta, a galerie wyssały ludzi z centrum. Jaka korzyść z tego? - niskopłatne miejsca pracy bez perspektyw rozwoju. Taka sama to szansa, jak fabryki którymi chwali się Zawiła, w których pracownice mdleją z gorąca i boją się wezwać pogotowie, by nie stracić pracy. Ale budujmy taki świat by "maj" mógł sobie w niedzielę kupić gałkę do junkersa...

@maja @ 31.62.24.*

wysłany: 2016-09-19 16:15

"Oponenci Pana Rafała widzę powtarzają jedynie obiegowe opinie" - jakie opinie konkretnie?
Gdzie napisalem, ze taki swiat mi sie podoba albo chwalilem budowanie marketow?
Tematem tego wpisu jest zakaz handlu w niedziele. Od tego zakazu markety nie znikna.
Jezeli juz do kogos pretensje o nadmiar marketow to do radnych.
Tak sie sklada, ze Pan Rafal jest jednym z nich i dostaje za to ok 2 tys zl miesiecznie.
Tu dodam, ze jego akurat prace jako radnego oceniam pozytywnie.
I tego niech sie trzyma.

miś do Maja @ 78.88.142.*

wysłany: 2016-09-19 17:11

wytłumacz mi proszę z czego wnioskujesz że jeśli w niedziele zamkną hipermarkety to prawa
pracownicze się poprawią w jakiejś fabryce? Tu nie ma żadnych obiegowych opini wręcz krzyk ludzi
którzy świadomie wybierają jak spędzać czas choćby jak leje cały dzień. Przecież nie będziemy od
rana do wieczora tvp oglądać ani klęczeć bo tak sobie Pis wymyślił.
Jeśli twierdzisz że miejsca pracy w fabrykach są niskopłatne to mylisz się ale wszystko zależy od stanowiska pracy i kwalifikacji. Są osoby decyzyjne i osoby które te decyzje wykonują tak jak wszędzie. Rozumiem że jesteś wrogiem fabryk ale co proponujesz w zamian? 1000+ na każde dziecko wypłacane z pieniędzy wypracowanych przez klase średnią?
Wyobraź sobie że zamykają np DWS. Gdzie ci ludzie którzy przecież nie tylko z 500 + żyją, lecz mają na tyle
oleju w głowie że pracują trafią?

wydojony przez władzę PO @ 37.47.167.*

wysłany: 2016-09-20 06:35

Kogo dotyczy praca w hipermarketach?Taką ankietę należałoby przeprowadzić wśród pracowników czy chcą pracować w niedzielę i "wolne soboty tylko dla administracji państwowej wywalczone za Gierka" Niewolnik w demokracji ma coś do powiedzenia?

Faja @ 178.37.176.*

wysłany: 2016-09-20 09:27

Pańskie wyliczenia to ekonomia polityczna, niedziela jest dla Boga i rodziny. W myśl tej zasady wszystkie sklepy mają być zamknięte a Pan jak zwykle mami nas dobrem Jeleniej Góry i jej mieszkańców. To zwykła obłuda.

Dzidek @ 78.88.137.*

wysłany: 2016-09-20 10:56

@Maja - co mają hipermarkety do zapaści miasta?
Ktoś na ich budowanie wyraził zgodę, inaczej się nie da.

Jak ma być wolność (rzekomo dopiero teraz), to nie idzie tego pogodzić z systemem "nakazowym".
Zmusza ktoś obecnie do chodzenia w niedzielę do marketów/sklepów?

PiS=PRL bis @ 78.88.136.*

wysłany: 2016-09-20 22:00

Czy w temacie "misiewicze.pl" może Pan wskazać takich z naszego terenu?
Ws niedzielnego handlu, podzielam pogląd tych, którzy optują za podwyższeniem wynagrodzenia tym, którzy w tym czasie pracują.

Tomasz Żukiewicz @ 37.47.136.*

wysłany: 2016-09-21 11:32

1.
maj @ 31.62.24.* "ps. Tomasz Zukiewicz: zachwycac sie takim niespojnym logicznie wywodem nie najlepiej swiadczy o zachwycajacym sie. Wazelina."

A mnie zdaje się, że jednak nie wazelina. Po prostu, powyższy tekst jest łagodniejszy w wyrazie. Jak widzę piszący opinią o moim "zachwycie" i tekście R.Szymańskiego chciałby pełnić rolę arbitra, ale jest to tylko, nomen omen, "arbitralna" opinia, bo ja nie mam żadnych powodów, aby kadzić autorowi. Inna sprawa, że mówienie miłych rzeczy jest niepopularne. Może, gdybym zrugał autora, wytknął mu błędy, dodał kilka przykrych wrzutek byłbym bardziej wiarygodny.

2. Grzesiek @ 83.22.255.*
"Teologicznie wnioskodawcy pomylili niedziele z sobotą, reszta tez interesująca - ciekawe czy się sprawdzą."
W podejściu do dnia wolnego w tygodniu, który trzeba poswięcić sobie i innym z otoczenia nie ma znaczenia czy będzie to sobota, niedziela czy poniedziałek. Chodzi o pewną równowagę, która zakłócona powoduje perturbacje w życiu osobistym. Brakuje równowagi w podejściu do aktywności zawodowej i niezawodowej. A ponieważ teologie chrzescijańskie nie są zgodne czy sobota czy niedziela więc to już problem nie socjologiczny, zatem dalsze analizowanie tegoż jest zbędne.
Nie sądzę rownież, że ludzie nagle po wprowadzeniu takiego zakazu zaczną nawiedzać kościoły. Tu problem znów leży po stronie Kościoła, który musi zmienić sposób postrzegania wiernych ze statystycznego na personalistyczny nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Ale to również nie jest główny problem poruszany przez R.Szymańskiego (chyba sie nie mylę?).

maj @ 31.62.24.*

wysłany: 2016-09-21 14:37

@Tomasz Zukiewicz ok zmieniam wazelina na bezkrytyczny zachwyt ;)
Zgadzam sie calkowicie z idea dnia wolnego, niewazne czy sobota czy niedziela. Podobnie nie sadze, ze ludzie zaczna z tego powodu masowo chodzic do kosciola aczkolwiek na pewno liczba chodzacych wzrosnie. Rowniez zgadzam sie z tym, ze problem lezy po stronie kosciola. Czyli praktycznie z zgadzam sie z caloscia panskiej wypowiedzi
Nie sadze natomiast, ze zakaz handlu w niedziele "uzdrowi" JG albo przywroci blask centrum a argumenty uzyte przez autora sa naciagane (to b. delikatne okreslenie).

Tylko Nick @ 94.197.121.*

wysłany: 2016-09-21 23:36

Hmm EROR 404 . To ja słucham ludzi , bo bywam pośród nich ! Pisze bo wiem co słyszałem , i co ich boli , wiem jak żyją i znam ich problemy . Hmmm. Ochłap rzucony , zjedzony i wydalony .

Matematyk @ 94.197.121.*

wysłany: 2016-09-21 23:41

To ilu ludzi cieżko pracujących musi siedzieć kilka dni na tel . Aby się dodzwonić do urzędu ? Zapytaj ile sekund potrzebują do , systemowego i wiedzą , że bedzie pozytywnie i na ich korzyść , może ktoś ich obarcza krzywda za lepszą zmianę?

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: