Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Od urodzenia jeleniogórzanin, mieszkaniec Zabobrza.

Podziel się z innymi

| |

Polska wychodzi z Unii.

2020-02-28 13:02
UE jest grupą państw, które przyjęły wspólne zasady, by zapobiec wojnom, które od wieków trapiły ten kontynent. Pomimo, iż jeszcze kilka lat temu idea Europy bez granic, z jedną walutą wydawała się rojeniem szaleńca, dziś nie wyobrażamy już sobie długich kolejek na granicach i "trzepania" bagażu przez celników. Nie mamy co prawda jeszcze poczucia bycia Europejczykami, ale coraz częściej postrzegamy Europę jako wspólny dom i kolebkę cywilizacji, która nas stworzyła.

Koalicja Obywatelska straszy nas wyjściem z Unii Europejskiej. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza twierdząc, że nie ma takich planów. Komu wierzyć? Kto ma rację, a kto nas okłamuje? Cóż, ja przyznałbym rację tym pierwszym. Istotnie rząd nigdy oficjalnie nie poparł Polexitu. Nie akceptuje jednak Unii Europejskiej na jej obecnych zasadach. Podważa również nadrzędność prawa unijnego nad prawem krajowym, która to zasada jeszcze kilka lat temu dla każdej wykształconej osoby była oczywistą oczywistością. PiS pragnie "Europy Ojczyzn" czyli powraca do nacjonalistycznych koncepcji głoszonych w latach 30-tych ubiegłego stulecia. Jaki był jednak finał tych doktryn? - krwawa wojna, jedna z najstraszliwszych w historii. Wojna, w której Polska straciła wszystkie elity, a naród żydowski niemal zniknął z powierzchni Ziemi.

Ważniejsze od tego, co rząd mówi jest to, czego oczekują jego wyborcy. A ci zdecydowanie nie lubią Unii. Oczywiście, chętnie będą brać od niej pieniądze, ale uczestnictwo w bardziej niewdzięcznych zadaniach - na przykład przyjęcie uchodźców - nie wchodzi już w rachubę. Wyborcy PiS chcieliby jedynie korzystać z przywilejów, które mamy dzięki UE: dotacji, swobodnego przemieszczania, możliwości pracy za granicą, ale nie chcą uznać, że ceną za to wszystko jest przyjęcie wspólnego systemu wartości. Unia opiera się na zasadach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawa, praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne państwom członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn. My tymczasem tworzymy strefy wolne od LGBT i obrzucamy marsze tęczowych workami z moczem. Niepokornych sędziów odsuwamy od zawodu, a przymykamy oko na korupcję i pedofilię wśród duchownych. Publiczna telewizja zamiast promować mądre treści, stała się prymitywną tubą nienawiści szczującą jednych Polaków na drugich. To wszystko sprawia, że państwa Unii spoglądają na Polskę z coraz większym niesmakiem.

Jak to dalej pójdzie? Bardzo prosto. Pierwsze europejskie miasta już zrywają partnerstwa z polskimi. Norwegia zapowiedziała, że w sytuacji permanentnego łamania praworządności wycofuje 292 miliony złotych dofinansowania z funduszy EOG, które miały być przeznaczone na program sprawiedliwości. A to zapewne początek cięć dotacji. Co zrobi rząd? Uderzy w nacjonalistyczny dzwon rozpętując kampanię oszczerstw wobec Unii Europejskiej mówiąc, jak depcze naszą niepodległość, jak próbuje ingerować w nasze wewnętrzne sprawy, jak chce uczyć nasze dzieci masturbacji i homoseksualizmu. Kiedy atmosfera zrobi się odpowiednio gorąca polski Nigel Farage złoży wniosek o referendum. W tym momencie nasza przyszłość i wolność stanie pod znakiem zapytania, a rząd złapie się za głowę, że przecież nie o to im chodziło.

Państwem, któremu najbardziej zależy na rozpadzie Unii Europejskiej jest Rosja. To ona stanie się głównym mocarstwem kontynentu. Dlatego 150 tysięcy rosyjskich kont na Twitterze wspierało Brexit, a Le Pen, Salvini i chłopaki z Alternative für Deutschland chętnie pomogą Putinowi rozwalić ją do końca. Gdy to się stanie nad naszymi głowami Niemcy, Rosja i Francja podadzą sobie dłonie, a my znajdziemy się w takiej samej sytuacji, jak w 1939 roku, słuchając rządowych snów o potędze i licząc na sojuszników zza siedmiu mórz. Lecz dziś, tak jak i wtedy, nikt nie pójdzie ginąć za Polskę.

Świat się zmienił. To już nie ambicje potrząsających szabelką państewek, ale potyczka politycznych i gospodarczych gigantów. Polska wybrała Europę więc w tej Europie powinna szukać sojuszników i dla tej Europy być poważnym partnerem. Tylko bowiem w grupie mamy szansę zachować wolność i narodową niepodległość. Nie wszystko oczywiście musi się nam podobać, ale Polexit nie jest żadnym rozwiązaniem. To prosta droga do kolejnej narodowej tragedii. Rozwiązaniem jest głosowanie na mądrych, umiarkowanych polityków i odsunięcie od władzy populistów, który za swoje polityczne pięć minut gotowi są poświęcić to, co ich poprzednicy budowali przez lata. Moje pokolenie jest jednym z nielicznych, które wojnę zna tylko z opowieści. Chciałbym, żeby polskie dzieci tworzyły kiedyś najlepsze na świecie gry, konstruowały wyposażenie baz na Marsie i były gwiazdami mistrzostw świata w piłce nożnej, a nie - jak ich dziadkowie - pochowały swe marzenia w płytkich, żołnierskich mogiłach z brzozowym krzyżem. Wystarczająco wiele krwi przelaliśmy i wystarczająco długo słuchaliśmy głupców, którzy kazali nam iść w bój, podczas gdy sami uciekali z podkulonym ogonem.

Komentarze

Dorian @ 79.162.226.*

wysłany: 2020-02-28 14:08

Wow! Mocne.

PK @ 95.90.213.*

wysłany: 2020-02-28 17:04

Ciągle odkrywam Pana na nowo i przecieram oczy. Tylko który jest ten prawdziwy - ten u boku Machałek, czy ten dzisiejszy? Tamto było zaćmieniem umysłu, czy to teraz?

[Rafał: Cóż, Józef Piłsudski też był kiedyś Towarzyszem Wiktorem, tyle, że w pewnym momencie wysiadł z czerwonego tramwaju. Który Piłsudski jest prawdziwy? Pozdrawiam.]

Wieńczysław @ 5.173.224.*

wysłany: 2020-02-28 18:29

"Nie mamy co prawda jeszcze poczucia bycia Europejczykami"

Ja zawsze miałem i mam. Jeśli Pan nie ma, to Pański problem. Ja nie potrzebuję żadnej organizacji międzynarodowej, by wiedzieć, że jestem Europejczykiem. Myślę, że Norwegowie czy Szwajcarzy też nie potrzebują.

"Podważa również nadrzędność prawa unijnego nad prawem krajowym, która to zasada jeszcze kilka lat temu dla każdej wykształconej osoby była oczywistą oczywistością."

Pan uważa, że prof. Marek Safjan nie jest wykształconą osobą?

"PiS pragnie "Europy Ojczyzn" czyli powraca do nacjonalistycznych koncepcji głoszonych w latach 30-tych ubiegłego stulecia"

Kłamstwo, głupota i manipulacja skierowana do ciemnego, buńkowego ludu. Koncepcja ta nie była głoszona w latach 30. ubiegłego stulecia, tylko po wojnie, głównie przez Charlesa de Gaulle'a. Sugerowanie, że ta idea doprowadziła do II wojny światowej, jest po prostu wstrętną, podłą manipulacją, obraźliwą dla Francuzów, z których wielu do dzisiaj ma sentyment do tego wybitnego przywódcy. Jest to rodzaj obrzydliwego szantażu moralnego: "chcesz suwerenności? jesteś nazistą". Jeśli chce Pan dyskutować na takim poziomie, to ja chętnie zaraz porównam Pańskie skłonności federacjonistyczne do doktryny Breżniewa, a Pańską ukochaną Unię E. do Związku Socjalistycznych Republik Europejskich.

Wydaje mi się, że Pan o tym wszystkim doskonale wie, ale celowo Pan manipuluje, bo Pański blog - takie odnoszę wrażenie - nie ma służyć przedstawieniu Pańskich poglądów, lecz ma realizować określone cele propagandowe.

No ale cóż, czego innego można się spodziewać po człowieku, który praktycznie w ciągu 1 miesiąca w wyniku kłótni z kolegami z partii całkowicie zmienił opcję polityczną, skasował prawie całą zawartość swojego bloga i zaczął teraz kreować się na wielkiego liberała i demokratę, choć wcześniej był typowym "pisiorem", a teraz na dodatek kłamie w żywe oczy, że żadnych swoich poglądów nie zmienił? Choć w pewnym sensie może to i prawda, bo to NIE SĄ żadne poglądy, tylko rozszerzona ulotka wyborcza w formie tekstowej.

Nie wiem tylko, jak można mieć zaufanie do człowieka, który najwyraźniej sam do siebie nie ma zaufania, skoro jest w stanie w tak krótkim czasie wyrzucić do kosza znaczną część swojego politycznego życiorysu?

"A ci zdecydowanie nie lubią Unii."

Po pierwsze, w Polsce poparcie dla Unii, także wśród wyborców PiS jest bardzo duże i stabilne.
Po drugie, poparcie dla Unii nie jest jakimś naszym obowiązkiem czy świętością. Jeżeli jest Pan demokratą, to powinien Pan szanować głos ludu. A jeśli lud byłby przeciwny obecności Polski w UE, to Polska po prostu wyszłaby z Unii. Tak zrobiono w Wielkiej Brytanii, co świadczy o tym, że tamtejsza demokracja jeszcze nie umarła, choć brukselskie pseudoelity robiły wszystko, by ją zabić. Oczywiście sytuacja Polski jest inna i dlatego ja jestem za pozostaniem w UE, ale nie należy niczego tutaj fetyszyzować - Polska istniała nawet pod zaborami, bo istnieje dopóki, dopóty istnieje tzw. "sprawa Polska". Unia Europejska jest tylko i wyłącznie organizacją międzynarodową, choć niektórzy - moim zdaniem kompletni frajerzy i idioci - zaczynają ją traktować jako swego rodzaju drugą ojczyznę. Życzę powodzenia i gratuluję wyobraźni!

" Oczywiście, chętnie będą brać od niej pieniądze, ale uczestnictwo w bardziej niewdzięcznych zadaniach - na przykład przyjęcie uchodźców - nie wchodzi już w rachubę."

Proszę nie nazywać łamania europejskiego prawa migracyjnego "przyjęciem uchodźców". Polska przyjmuje zarówno uchodźców, jak i imigrantów ekonomicznych, może nawet za dużo. To Niemcy powinny zapłacić, np. Grekom i innym państwom Południa za straty spowodowane przez zaproszonych przez A. Merkel dzikich imigrantów.

Fundusze unijne są przez niektórych "światłych analityków", takich jak tow. Paweł Kucharski (TVP PRL) "planem Marshalla", a więc nie jest to żadna opłata za "przestrzeganie praworządności" (czytaj: posłuszeństwo polityczne), tylko pieniądze, które należą się Polsce za zniszczenia wojenne spowodowane przez Niemców. O ile oczywiście przyjmiemy logikę tow. Kucharskiego, bo ja sądzę, że są to po prostu pieniądze wynikające z pewnego systemu zapewnienia spójności ekonomicznej, a kwestie "praworządności" czy imigrantów są kwestiami niezależnymi od siebie. Sugerowanie, że istnieje tutaj jakieś powiązanie i np. Unia może wycofać pieniądze "za karę" jest kolejnym populistycznym kłamstwem, żeby przestraszyć Buńków i żeby tylko zagłosowali na złodziei z PO. Nigdzie w żadnym przepisie prawa unijnego nie ma napisane, że jakikolwiek organ ma prawo postąpić w ten sposób. Takie sugestie świadczą o kompletnym niezrozumieniu zasad funkcjonowania UE - czyli są pod tym względem właściwie propagandą antyunijną, bo zafałszowują wiedzę o funkcjonowaniu tej organizacji.

"My tymczasem tworzymy strefy wolne od LGBT i obrzucamy marsze tęczowych workami z moczem."

Nie ma żadnych stref wolnych od LGBT, kolejne kłamstwo. Kto rzuca workami z moczem w marsze "tęczowych", jak Pan to ich pogardliwie nazwał? Jacy "my"? Jeżeli wy to robicie, to gratuluję, powinna się wami zająć policja!

Niech Pan już przestanie z tym LGBT, bo za chwilę okaże się, że to Pan tworzy jakieś strefy. Pan jest przecież przeciwny utrzymywaniu stosunków seksualnych przez dorosłych z dziećmi, ze zwierzętami oraz jest Pan przeciwny zawieraniu małżeństw przez więcej niż 2 osoby. A ja sądzę, że w następnym etapie rewolucji to właśnie te zjawiska będą "na tapecie", więc wkrótce także i Pan może stać się "faszystą" dążącym do Polexitu z powodu sprzeciwu wobec legalizacji pedofilii, zoofilii i poligamii.


" Niepokornych sędziów odsuwamy od zawodu, a przymykamy oko na korupcję "

1. Sędziowie nie mają być "niepokorni", tylko profesjonalni, bezstronni i uczciwi. Mają być pokorni wobec prawa ustanawianego przez władzę ustawodawczą oraz wykonawczą (rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości). Wymaganie "niepokorności" od sędziów świadczy o całkowicie antydemokratycznym, antylegalistycznym podejściu. Jest to zwyczajne warcholstwo, a nie praworządność.
2. Na korupcję przymyka oko Platforma O. które chce zlikwidować CBA.

"Pierwsze europejskie miasta już zrywają partnerstwa z polskimi."

Nie wiem jak te nasze biedne polskie miasta sobie z tym poradzą!

"Norwegia zapowiedziała, że w sytuacji permanentnego łamania praworządności wycofuje 292 miliony złotych dofinansowania z funduszy EOG,"

Norwegia jest państwem półtotalitarnym, które potrafi odebrać rodzicom dzieci za to, że zbyt głośno płakały. Niech się wypchają.

Widzę, że oprócz szantażu moralnego (biedni geje, obrzucani przez pisoskich faszystów workami z moczem) stosuje Pan także szantaż finansowy: siedźcie cicho Polaczki i wykonujcie polecenia, bo inaczej nie dostaniecie kasy. Niech Pan robi tak dalej, tylko czekać aż tę całą Unię szlag trafi i to wcale nie z powodu Polaków, ale z powodu tego, co zwie się w politologii "dynamiką procesu europejskiego".

"Publiczna telewizja zamiast promować mądre treści, stała się prymitywną tubą nienawiści szczującą jednych Polaków na drugich."

Niech Pan spojrzy na program TVN, telewizji dla światłych, liberalnych inteligentów: rzucanie talerzami i k***wami, dzieci w szkole handlujące narkotykami i uprawiające seks z nauczycielami, mężczyzna przebrany za syrenę - oto "mądra" oferta programowa tej stacji.

" jak chce uczyć nasze dzieci masturbacji i homoseksualizmu"

To proszę przedstawić dokładnie scenariusz lekcji w ramach edukacji seksualnej, jaką by Pan proponował. Zacznijmy mówić o konkretach. Przecież nie ma się czego bać, prawda?

"Państwem, któremu najbardziej zależy na rozpadzie Unii Europejskiej jest Rosja."

O, a to ciekawe, od kiedy to taki wniosek wyciągacie? Bo jak bracia Kaczyńscy ostrzegali przed odrodzaniem się rosyjskiego imperializmu pod rządami Putina, to nawet po wojnie w Gruzji nazywano ich chorymi psychicznie. Sikorski zapraszał Rosję do NATO, a GW publikowała propagandowe artykuły Putina i głosiła tezę, że Rosja się demokratyzuje i chce pokojowych stosunków z Zachodem.

"To ona stanie się głównym mocarstwem kontynentu."

Prędzej Pan zostanie prezydentem Jeleniej Góry niż Rosja stanie się głównym mocarstwem kontynentu. Głównym mocarstwem kontynentu są i jeszcze przez długi czas będą Niemcy, a w dalszej kolejności Wielka Brytania (zwłaszcza po Brexicie) i Francja. Rosja wprawdzie ma znaczne wpływy dzięki korupcji i inwigilacji agenturalnej, ale wystarczy spojrzeć na fakty: za kilka lat nawet taka słaba, osłabiona przez "prorosyjski" rząd PiS-u Polska całkowicie uniezależni się od dostaw rosyjskiego gazu. To jakie to mocarstwo, które traci wpływy w tak spektakularny sposób?

"Gdy to się stanie nad naszymi głowami Niemcy, Rosja i Francja podadzą sobie dłonie, a my znajdziemy się w takiej samej sytuacji, jak w 1939 roku, słuchając rządowych snów o potędze i licząc na sojuszników zza siedmiu mórz."

O, a to też bardzo ciekawe! Naprawdę! To Niemcy i Francuzi nagle tacy niebezpieczni! A ja myślałem, że to są tak przyjazne wobec Polski, demokratyczne narody! Myślałem, że proces integracji europejskiej jest nieuchronny, a tu proszę! Czyli jednak to od ludzi wszystko zależy, a różne scenariusze są możliwe. Czyli jednak trzeba się zbroić!

Tylko ciekawe, co Polska ma do tego? Przecież jesteśmy słabi i nic nie możemy oprócz wyciągania łapek po pieniądze. Jak mielibyśmy powstrzymać powrót faszyzmu w Niemczech i nowy pakt Ribbentrop-Mołotow? Czy wystarczy, że zagłosujemy na Kidawę czy może jeszcze coś musimy zrobić?

"Rozwiązaniem jest głosowanie na mądrych, umiarkowanych"

NO TAK! Zgadza się! Kidawa powstrzyma AfD i uchroni nas przed nowym Holocaustem!

"Nie wszystko oczywiście musi się nam podobać, ale Polexit nie jest żadnym rozwiązaniem."

Zgadzam się, dlatego nikt nie mówi o Polexicie. Oprócz was, "demokratycznych liberałów" i liberalnych demokratów. To wy wywołujecie te duchy. Po co to robicie?

Wieńczysław @ 5.173.224.*

wysłany: 2020-02-28 20:16

"[Rafał: Cóż, Józef Piłsudski też był kiedyś Towarzyszem Wiktorem, tyle, że w pewnym momencie wysiadł z czerwonego tramwaju. Który Piłsudski jest prawdziwy? Pozdrawiam."

Równie dobrze może Pan zapytać tow. Kucharskiego o to, jak obliczyć wyznacznik macierzy metodą eliminacji Gaussa. To jest dla niego tak samo abstrakcyjny temat. Natomiast Pan pominął to, na jakim przystanku wysiadł Piłsudski - na przystanku "Niepodległość". Pan natomiast wysiadł z tramwaju, który podąża do tego przystanku, i wsiadł do pociągu mknącego do przystanku "Ruina". Polityka takich ludzi jak Tusk, żul Juncker itp. do niczego bowiem nie prowadzi. Przecież to widać gołym okiem - rządzą już tyle lat i jak wygląda Europa? Przegrywa tylko wyścig z USA i Azją. Czy naprawdę warto popierać tak mało perspektywiczną opcję?

[Rafał: Ja wysiadłem na przystanku demokracja. 19 lat żyłem w PRL i centralnie planowanej gospodarce co, jak dla mnie, jest wystarczające żeby do końca życia wyleczyć się z wizji wszelkiej maści dyktatorów, którzy chcą układać za mnie moje życie.]

bu3las @ 176.114.236.*

wysłany: 2020-02-29 00:52

PK przeciera oczy. I ja staję obok i ramię w ramię robię to samo. Przecież jesteśmy Polakami i mimo różnic coś jednak nas łączy!

Pomnę słowa poety:

Są w oj­czyź­nie ra­chun­ki krzywd,
obca dłoń ich też nie prze­kre­śli,
ale krwi nie od­mó­wi nikt:
wy­są­czy­my ją z pier­si i z pie­śni.
Cóż, że nie­raz sma­ko­wał gorz­ko
na tej zie­mi wię­zien­ny chleb?
Za tę dłoń pod­nie­sio­ną nad Pol­ską-
kula w łeb!

[Rafał: Nie widzi Pan różnicy pomiędzy zabijaniem okupantów, a zabijaniem przeciwników politycznych, które nota bene już się w Polsce rozpoczęło (Adamowicz, Rosiak)? Polityczny idol Jarosława Kaczyńskiego - Józef Piłsudski stworzył obozy "odosobnienia" dla politycznych przeciwników. W Berezie Kartuskiej więziono ludzi na podstawie decyzji administracyjnej, bez prawa apelacji. Pierwszymi osadzonymi byli działacze Narodowej Demokracji i ONR, którym patriotyzmu chyba trudno odmówić. Za krytykę polityki zagranicznej Sanacji wsadzono tam konserwatystę Stanisława Cata-Mackiewicza - najbardziej przenikliwy umysł polityczny tamtych czasów. Wszystko brzmi znajomo, prawda? Bo do tego małymi kroczkami zmierzamy. Mnie nie przeszkadza, że ktoś chce głosować na Bosaka, a ktoś inny na Biedronia. Róbmy to jednak w ramach demokratycznej umowy - honorujemy wynik wyborów, utrzymujemy niezależne sądownictwo, organy kontroli, wojsko, policję i służby specjalne, pozostajemy przy gospodarce rynkowej. Jak ktoś złodziej, przekręt albo łapówkarz - wsadzamy do mamra - nawet, jak nasz. Kto łamie te zasady powinien zostać wyproszony z gry o władzę.]

Riko @ 83.26.212.*

wysłany: 2020-02-29 10:46

Zanim Pan otworzy buzię to warto przeczytać Traktat Lizboński w którym jest wyrażnie napisane, że konstytucja i prawo państwowe poszczególnych krajów jest ponad prawem unijnym.

[Rafał: Zanim się zacznie powtarzać propagandę warto przeczytać jakąś książkę o unijnym prawie. Jedną z podstawowych zasad prawa UE jest zasada pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem krajowym państw członkowskich. Reguła ta jest efektem ewolucji orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości, nie została jednak zapisana do końcowej wersji Traktatu z Lizbony.]

Wieńczysław @ 5.173.255.*

wysłany: 2020-02-29 10:59

" 19 lat żyłem w PRL i centralnie planowanej gospodarce co, jak dla mnie, jest wystarczające"

Ale "wystarczające" okazało się nie w 1989, tylko pod koniec 2018 roku? Przecież pełnił Pan przez wiele lat funkcję w NSZZ "Solidarność" oraz był Pan radnym z ramienia PiS-u - jakoś wtedy Pańskie obserwacje z PRL-u nie były "wystarczające" do tego, żeby trzymać się z dala od socjalizmu. Chyba że ja coś przeoczyłem i PiS oraz "Solidarność" dopiero teraz, akurat w momencie, gdy Pan odszedł z tych organizacji, zmieniły swój program w sprawach gospodarczych.

Jak Pan sam widzi, nawet dla p. Kucharskiego jest to słabe i niewiarygodne.

A nie lepiej by było, gdyby Pan po prostu wypowiadał zawsze swoje prawdziwe poglądy, niezależnie od tego, z jaką organizacją jest Pan związany? Przecież na poziomie samorządowym to nie ma tak wielkiego znaczenia, co Pan sądzi na temat LGBT czy niskich podatków. Niech Pan po prostu napisze, że nie chce już działać w PiS-ie, bo się Pan pokłócił o stołki (tak wynika z relacji medialnych) i teraz widzi Pan dla siebie miejsce w innych ugrupowaniach albo jako tzw. radny niezależny. Ale po co te umizgi w stronę liberalnej lewicy? Czy Pan otrzymał jakiś wymóg, że musi Pan teraz pisać po nowemu? Tak to działa?

A co do wolnego rynku, to też nie rozumiem, jak z grubsza 50-letni facet z wykształceniem ponoć ekonomicznym i z jako takim doświadczeniem politycznym może wygadywać frazesy na poziomie 16-letniego "kuca" (miłośnika Janusza Korwin-Mikkego). Dyskusja między "socjalistami", a "liberałami" to dyskusja w piaskownicy, między jakimiś okopanymi obozami. To nie jest poważna dyskusja na temat rozwiązywania konkretnych problemów, tylko ideologiczna nawalanka, w którą Pan jako poważny człowiek, radny pełniący wiele ważnych funkcji, nie powinien się angażować. Przypomina to dyskusję na temat sposobów mycia rąk: jedni chcą naciskać dozownik kciukiem, drudzy łokciem, trzeci szczęką albo palcem u nogi. A ja mówię, że w 99% można naciskać czym się chce, ale w pewnych przypadkach lepiej robić to łokciem, jeśli występuje duże prawdopodobieństwo zarażenia się jakimś syfem, a przede wszystkim należy zadbać o to, by nie zabrakło mydła. Podobnie jest z gospodarką - nie ma cudownych recept i zaklęć. Opisywanie problemów gospodarczych różnymi hasłami i ideologicznie nacechowanymi kalkami językowymi typu "rozdawnictwo", "PRL-bis", "wyzysk w biały dzień", "dziki kapitalizm" itd. psuje tylko tę debatę. Tak jak nigdy nie zrealizowano wszystkich założeń komunizmu, bo nie wszystkich udało się ogłupić i okraść (choć niektórzy bardzo się starali i do dzisiaj żałują, że się nie udało, powtarzając frazes o tym, że "prawdziwego komunizmu nigdy nie było", a "idea była słuszna" - vide różni "światli blogerzy"), tak nigdzie na świecie nie zrealizowano ideału wolnego rynku.

Gospodarka to bardzo złożony organizm, w którym mechanizmy wolnorynkowe korygowane są różnymi decyzjami politycznymi, a wszystko to jest w dużym stopniu uwikłane kulturowo. Nie można rozpatrywać gospodarki jako prostego mechanizmu w klasycznym modelu wymiany handlowej Adama Smitha, bo to tak, jakby do opisu Układu Słonecznego posługiwać się modelem Kopernika - owszem, on jest prawdziwy, ale od tego czasu zarówno ekonomia, jak i astronomia, bardzo się rozwinęły.

Wieńczysław @ 5.173.255.*

wysłany: 2020-02-29 11:25

Zanim zacznie się powtarzać propagandę warto przeczytać jakąś książkę o prawie w ogóle, a nie tylko o prawie unijnym. Bo jak się przeczyta książkę o prawie unijnym, to owszem, znajdzie się tam zasadę pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem unijnym. Ale jak się przeczyta podręcznik do prawa konstytucyjnego krajowego to znajdzie się informację o tym, że najwyższym aktem prawnym obowiązującym w Polsce jest KON-STY-TU-CJA, o której w zderzeniu z prawem unijnym nasi miłośnicy ustawy zasadniczej, odmieniający to słowo przez wszystkie przypadki, nagle zapomnieli. Wiadomo, że instytucyjne unijne, np. rzeczony Trybunał Sprawiedliwości, będą dążyły do tego, aby zadeklarować prymat prawa unijnego nad krajowym. Ale trzeba przyznać, że występują tutaj jako sędziowie we własnej sprawie, a właściwie - w naszej sprawie, tzn. w sprawie tego, jakie prawo obowiązuje w poszczególnych krajach. Tymczasem to poszczególne kraje mają jeszcze na tyle własnej suwerenności, by orzekać o prymacie własnej konstytucji nad prawem wspólnotowym. Tak orzekły trybunały konstytucyjne w Niemczech, we Francji, we Włoszech, w Danii i w Polsce (w 2005r., pod przewodnictwem prof. Marka Safjana).

Zamiast powtarzać wszem i wobec z pełnym, niezachwianym przekonaniem o tym, że "prawo unijne jest ważniejsze i już", należy przypomnieć podstawowy fakt na ten temat - a mianowicie że prawo wspólnotowe stanowi system konkurencyjny, równorzędny wobec krajowego. Nie jest to ściśle rzecz biorąc prawo międzynarodowe, tylko odrębna gałąź prawa - prawo Unii Europejskiej. O problemie jego sprzeczności z prawem krajowym dyskutuje się od lat, ale widzę, że Pan Szymański już ma ten problem całkowicie rozstrzygnięty. No bo przecież Unia jest lepsza, bogatsza, mądrzejsza niż jakaś tam mała nieudolna Polska pod rządami PiS-u, więc niech ludzie się zdecydują na to, że prawo unijne jest ważniejsze, a Konstytucja jest dobra tylko o tyle, o ile zabezpiecza przed pisowskimi reformami. To tak nie działa. Na szczęście przestaliście już rządzić, więc jeszcze mamy odrobinę suwerenności - podobnie jak mają ją Niemcy czy Francuzi.

Podsumowując: prawo unijne powinno być (teoretycznie, bo w praktyce różnie to bywa w różnych krajach i niektóre, jak np. Niemcy, mają na to wyj****e) ważniejsze od ustaw, ale NIE od Konstytucji. W Polsce najważniejszym aktem prawnym jest Konstytucja, a nie prawo unijne i możemy stosować prawo unijne tylko o tyle, o ile nie jest sprzeczne z polską Konstytucją. Odsyłam do wyroku Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Marka Safjana!

" Wszystko brzmi znajomo, prawda? Bo do tego małymi kroczkami zmierzamy."

Nie, nie zmierzamy, PiS nie zamierza budować obozów koncentracyjnych.

" Jak ktoś złodziej, przekręt albo łapówkarz - wsadzamy do mamra - nawet, jak nasz"

Tak zrobiono z Tomaszem Lipcem oraz Stanisławem Kogutem.

A co zrobiono z Gawłowskim, Neumannem? Jak broniony jest dzisiaj Pinior?

[Rafał: Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Srebrnej nawet nie przesłuchano.]

PCK @ 178.162.202.*

wysłany: 2020-02-29 11:33

A słyszeliście jak dolnośląscy PiS-owcy okradali PCK? Wyprowadzili 3 miliony. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/kim-sa-byli-politycy-pis-ktorzy-wg-prokuratury-wyprowadzili-z-pck-ponad-3-mln-zl/7tevwck

Piko @ 45.154.255.*

wysłany: 2020-02-29 11:40

Czepiasz się jakiś głupich trzech baniek. Ktoś oddawał swoje rzeczy bo mu były niepotrzebne. A chłopakom-pisiakom kasa się przyda. Prawie każdy dom postawił, jak nasz były radny Oliwerek. Nie będą przecież - jak autor tego bloga - w bloku mieszkać...

do Riko @ 95.90.213.*

wysłany: 2020-02-29 11:43

zapraszam na mój blog i zamieszczoną tam odpowiedź czytelnikowi zwącemu się szumnie Konstytucja. Tam są wskazane źródła, w których można przeczytać o wzajemnym stosunku prawa państwowego do prawa europejskiego oraz jak powstaje prawo europejskie.

Polecam PK

Paweł @ 45.10.139.*

wysłany: 2020-02-29 12:39

Po pierwsze, dlaczego ta szmira jest w dziale sportowym?
Po drugie, artykuł jest tendencyjny.
Po trzecie, autorze do szkoły.

pytanie @ 83.30.106.*

wysłany: 2020-02-29 12:41

To ojciec obecnego premiera ,chciał dogadywania się z Putinem ,a BYŁY MARSZAŁEK SENATU ,SŁUSZNIE CHWALIŁ .satrapę białoruskiego jako ciepłego człowieka ?a BREDNIE WINCZYSIA ,PSUJĄ CAŁY PANA WYSIŁEK DO DYSKUSJI.

Wieńczysław @ 5.173.255.*

wysłany: 2020-02-29 13:51

Oglądam właśnie wystąpienie kandydatki Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak olbrzymiego natłoku bzdur, kłamstw i manipulacji. Przykład pierwszy z brzegu: kandydatka mówi o tym, że władza walczy z Olgą Tokarczuk. Przecież to jest ohydne kłamstwo! PiS zrobił wszystko, co mógł, by wypromować i uhonorować Noblistkę pomimo jej antypisowskich poglądów i nawet zwolnił ją z podatku od nagrody, choć nie musiał tego robić (a wielu sądzi, że nie powinien, bo prawo powinno być równe dla wszystkich). A minister Gliński obiecał nawet dokończyć lekturę "Ksiąg Jakubowych", co świadczy o jego wyjątkowym harcie ducha i poświęceniu.

Co za żałosny, obrzydliwy, sztucznie wykreowany przez średnio zdolnych PR-owców festiwal populizmu i ordynarnych kłamstw.

PYTANIE @ 83.30.106.*

wysłany: 2020-02-29 16:59

wiciuś bredzi ,dalej.Nie słuchał co mówi pani LAUREATKA O DOJNEJ ZMIANIE.

mix @ 83.7.168.*

wysłany: 2020-02-29 23:38

Panie to co za farmazony? Tytuł niczym nie poparty, tendencyjny. Propaganda rzecz jasna. Wybory coraz bliżej więc spodziewajmy się kolejnych bzdur podobnego kalibru pana autorstwa.

Obiektywny @ 46.76.61.*

wysłany: 2020-03-01 22:46

Cieszę się z tego tekstu. Bardzo mądry i wyważony i jak bardzo prawdziwy.

Dzisiaj Premier Mateusz powiedział: "Warto, aby wszyscy Polacy byli gotowi oddać życie i poświęcić się całkowicie za swoją ojczyznę - stwierdził szef rządu"
Zgadzam się z Panem, że :"Wystarczająco wiele krwi przelaliśmy i wystarczająco długo słuchaliśmy głupców, którzy kazali nam iść w bój, podczas gdy sami uciekali z podkulonym ogonem."

Bardziej mnie przekonują słowa piosenki:
"Tylko nie każ mi umierać
tylko nie każ, nie każ mi
Nie każ walczyć, nie każ ginąć,
nie chciej Polsko mojej krwi
Tylko nie każ mi wybierać
tylko nie każ, nie każ mi,
nie każ walczyć, nie każ ginąć
Nie chciej Polsko mojej krwi"

oraz
"Lepszy żywy obywatel, niż martwy bohater"

bu3las @ 176.114.236.*

wysłany: 2020-03-02 02:07

"Róbmy to jednak w ramach demokratycznej umowy - honorujemy wynik wyborów, utrzymujemy niezależne sądownictwo, organy kontroli, wojsko, policję i służby specjalne, pozostajemy przy gospodarce rynkowej." - Napisał Pan.

No właśnie w tym rzecz, że opozycja nie chce uszanować wyniku wyborów. Próbuje poprzez pucz, przewrót, "majdan" wrócić do władzy, nie mając nic do zaoferowania. Jaki z wymienionych problemów rozwiąże prezydentura pani Kidawy? - Atak dla samego ataku z wściekłości, zemsty, z niskich pobudek?

Cóż jest złego w budowaniu drogi wodnej do Elbląga? W latach dziewięćdziesiątych jakieś przygłupy rozwieszały w centrum JG ulotki "Tama tamie" - chodziło o zaporę czorsztyńską. Pojechali tamować tamę, dostali wpieprz od górali (tak pisała prasa) i skończyła się błazenada. Policja nie dawała rady, to pozwoliła góralom rozwiązać problem. I dziś odpowiedzmy sobie kto miał w tamtym sporze rację?

Przez osiem lat rządów PO nie rozwiązano sprawy abonamentu TV, choć Tusk nazywał go haraczem. Jaka zatem jest wiarygodność tej formacji?

Gdy PiS dojdzie do władzy, to ... AAAA! Krowy przestaną się doić... AAAA!

I biedny, straszony lud zobaczył, że nie jest tak źle w państwie PiS. Że państwo jest nie tylko dla oligarchów, i budżetowych sitw, coś tam wypłaca...

Ale problem ma jeszcze inny wymiar, którego nie można zignorować, gdy chce się zrozumieć.
Przytoczę krótki tekst z grubego dzieła Kevina MacDonalda str. 195.:

"W 1991 roku ukazało się studium Schatza o grupie komunistów żydowskich, którzy po II wojnie światowej doszli do władzy w Polsce. Jest to studium istotne z naszego punktu widzenia, ponieważ rzuca światło na procesy kształtowania się tożsamości całego pokolenia Żydów-komunistów w Europie Wschodniej."

Raz zdobytej władzy dobrowolnie się nie oddaje.

bialooki @ 165.225.84.*

wysłany: 2020-03-02 09:12

Brawo! Cos ty chlopie robil w tym pisowskim towarzystwie? mam nadzieje ze to nie wiatr zmian na horyzoncie i czysty koniukturalizm

Wieńczysław @ 5.173.253.*

wysłany: 2020-03-02 09:25

Skoro niektórzy nie chcą walczyć za Ojczyznę i nie zależy im tak bardzo na jej losie, by przelewać za nią krew, to niech nie walczą! Niech siedzą w domach. Tylko potem niech się nie dziwią, jak pada ofiarą kolejnego dyktatora czy obcej armii. Może ci, co chcieliby walczyć, powinni mieć więcej do powiedzenia? Dlaczego rządzić ma ten, kto deklaruje brak przywiązania do ojczyzny, brak patriotyzmu?

Wieńczysław @ 5.173.253.*

wysłany: 2020-03-02 09:31

Wczoraj obchodziliśmy piękne święto wszystkich Polaków - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Oni dali nam świadectwo patriotyzmu i stanowią wzór do naśladowania. Cześć i chwała Bohaterom!

do Wieńczysława @ 31.60.101.*

wysłany: 2020-03-02 19:34

Nie rozumiesz, że współcześnie patriotyzm musi być inny, niż ten o którym piszesz.

Szacunek dla tych, którzy kiedyś przelewali krew za ojczyznę jest oczywisty. Żyjemy jednak, na szczęście, w czasach pokoju.

Patriotyczna postawa to dzisiaj sprawy tak prozaiczne jak płacenie podatków, segregacja śmieci ale także kupowanie dobrych polskich produktów. Żeby polskie produkty były dobre i konkurencyjne to ludzie zdolni powinni mieć możliwość rozwoju w spokojnym, bezpiecznym państwie prawa. To bezpieczeństwo daje nam obecność w Unii Europejskiej, w strukturach NATO. Samodzielnie, skonfliktowani z innymi jesteśmy zbyt słabi.

Wolę żeby premier nie namawiał do oddawania życia za Ojczyznę, chcę żeby rząd tworzył warunki do rozwoju, wspierał zdolnych ludzi, wspierał innowacyjne firmy.

I jeszcze raz:
"Lepszy żywy obywatel, niż martwy bohater"

Wieńczysław @ 5.173.255.*

wysłany: 2020-03-03 20:45

Patriotyzm oczywiście ma inne oblicze w warunkach pokoju i względnego dobrobytu, jakim dzisiaj się cieszymy, a inne w warunkach takich, jakie panowały w 1945r.

Jednakowoż to nie znaczy, że z przeszłości nie możemy czerpać inspiracji. Gdyby inne uwarunkowania miały decydować o tym, że nie możemy uczyć się od przeszłych pokoleń, to w szkołach powinniśmy przestać czytać greckie tragedie, Szekspira albo nawet Gombrowicza.

Patriotyzm to nie płacenie podatków, bo płacenie podatków to obowiązek, od którego uchylanie się jest przestępstwem. Podatki trzeba płacić także w innych krajach, w których prowadzi się jakieś interesy. Zazwyczaj o podatkach jako przejawie patriotyzmu mówią ci, którzy najchętniej ich unikają, bo są ich zdaniem "za wysokie".

Segregacja śmieci to nie jest patriotyzm, ani nawet wyraz troski o środowisko, tylko tymczasowy ersatz tego ostatniego (do czasu, aż nie zostaną wynalezione sprawne technologie automatycznego rozdzielania śmieci). To tak jakby powiedzieć, że wyrazem miłości do literatury jest czytanie instrukcji obsługi pralki.

Oczywiście to może być ze sobą powiązane, ale nie stanowi istoty patriotyzmu. Patriotyzm to miłość do ojczyzny, czyli w praktyce takie postępowanie, które wiąże los jednostki z losem konkretnego państwa, kraju i narodu. Innymi słowy patriotą jest ten, kto działa i pracuje tak, aby jego kraj miał korzyść z jego działalności i kto w niektórych ważnych sprawach stawia wyżej dobro kraju nad dobrem własnym, kto jest gotów do poświęceń. Płacenie podatków to jest tylko pewne minimum - na zasadzie, że ich niepłacenie świadczyć mogłoby o braku patriotyzmu. Ale nie każdego, kto pije wino, nazwiemy koneserem.

W tej wyliczancie zabrakło mi tylko stwierdzenia, że patriotyzm to sprzątanie psich kup. Czyli jak pojadę ze swoim psem na Jamajkę i będę po nim sprzątał, to będę patriotą jamajskim. Ciekawe rozumowanie! Słyną z niego ci, którzy powtarzają też frazes o tym, że "szkoła powinna uczyć wypełniania PIT-ów". Tacy mądrzy. Potem jak PIT-y się zmienią, albo zostaną zniesione, to naród zostanie ze swoim wykształceniem jak Himilsbach z angielskim.

do Wieńczysława @ 46.76.61.*

wysłany: 2020-03-05 01:33

Spłyciłeś to co napisałem.

Sprzątanie psich kup to jest tylko dobre wychowanie.

Płacenie podatków to jest szersze pojęcie, chodzi tutaj o uczciwość, przyzwoitość obywatelską. Dotyczyć to powinno każdego i zwykłego szarego Polaka i tych ze świeczników. Nie godzę się na to aby byli równi i równiejsi pod tym względem.

" Innymi słowy patriotą jest ten, kto działa i pracuje tak, aby jego kraj miał korzyść z jego działalności i kto w niektórych ważnych sprawach stawia wyżej dobro kraju nad dobrem własnym, kto jest gotów do poświęceń." Oczekujesz od Obywatela poświęceń, gdy Premier wzywa do oddawania życia za Ojczyznę a jednocześnie sam:
https://wyborcza.pl/7,75398,25754294,ponad-pol-miliona-za-1-5-miesiaca-pracy-jak-pis-hojnie-placil.html
https://wyborcza.pl/7,75398,24811294,premierze-morawiecki-klamie-pan-czy-panska-zona.html
a jego minister w olbrzymim stopniu odpowiedzialny za przestrzeganie prawa:
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25753989,zbigniew-ziobro-pobiera-cztery-pensje-poslowie-ko-wnioskuja.html
https://wyborcza.pl/7,75398,25738986,dojna-zmiana-ziobry-ile-zarabia-najlepiej-oplacany-minister.html

Dobrze wiesz, że takich przypadków jest zdecydowanie więcej. Nie odpowiadaj mi tylko o poprzednikach. I w jednym i drugim przypadku się na to nie godzę.

Chcę żyć w Państwie, w którym miarą patriotyzmu jest uczciwość obywatelska w każdym jego aspekcie. W Państwie w którym, nikt nie będzie musiał dla wykazania się patriotyzmem oddawać, czegoś co jest najcenniejsze, własnego życia. Od szeroko rozumianej władzy oczekuję tego samego. Dlatego tak bardzo mnie rażą słowa Premiera, gdy mówi o oddawaniu życia za Ojczyznę.

Wieńczysław @ 5.173.255.*

wysłany: 2020-03-05 18:51

Jeżeli Lech Wałęsa powie, że walka z komunizmem jest dobra, to ja się z nim zgodzę: walka z komunizmem jest dobra. Nie będę twierdził, że nie ma sensu walczyć z komunizmem, bo sam Lech Wałęsa donosił do SB na kolegów.

Nie mam nic przeciwko uczciwości obywatelskiej, ale patriotyzm definiuję jednak inaczej. Nie polega też on tylko na "oddawaniu własnego życia". Tak naprawdę w tym sformułowaniu chodzi o pozbawianie życia naszych wrogów. I tak źle, i tak niedobrze, bo przecież oddawać swojego życia nie chcemy i zabijać nikogo też nie. Problem w tym, że istnieją wyjątkowe, skrajne sytuacje, w których musimy dokonać wyboru: albo się poddajemy i pozwalamy, aby nasi wrogowie urządzali nam nasz kraj "po swojemu", co często oznacza brutalną okupację, albo chwytamy za broń. Moim zdaniem jakakolwiek ucieczka może mieć sens w przypadku niektórych wybitnych jednostek: pisarzy, polityków, o ile gotowi oni są reprezentować nasze interesy za granicą. Większość Polaków powinna jednak bronić swojego kraju.

Oczywiście można kierować się wyłącznie własnym, indywidualnym interesem i liczyć tylko na "ciepłą wodę w kranie". Jak się nam nie podoba w Polsce, to wyjeżdżamy do Irlandii, jak w Irlandii jest źle, to do Holandii, jak tam też nam nie pasuje, to do USA. Bardzo fajnie, tylko jaki to ma sens? Przecież życie takiego człowieka, wykorzenionego, pozbawionego tożsamości narodowej, albo identyfikacji z jakimkolwiek państwem, przypomina życie szczura albo włóczęgi. To poniżej ludzkiej godności.

Już starożytni filozofie pisali o tym, że źródłem szczęścia jest życie we wspólnocie (politycznej), czyli społeczeństwie, w narodzie. Tylko że taki naród musi umieć zachować swoją żywotność, czego niezbędnym warunkiem jest niepodległe państwo. A ono zawsze może stać się łupem innych. Stąd potrzeba patriotyzmu i walki o ojczyznę. Przecież to proste. Możemy oczywiście z tego zrezygnować, ale wtedy najpewniej wygrywaliby najsilniejsi, a oni niekoniecznie zawsze są dobrzy. Gdyby nie było patriotyzmu i patriotów chętnych oddać życie za ojczyznę, to nadal rządziłaby III Rzesza do spółki z ZSRS.

bu3las @ 176.114.236.*

wysłany: 2020-03-08 02:29

Trzecia Rzesza nie rządziłaby do spółki z kimkolwiek, tak jak ZSRR nie pozwoliłby na jakieś współistnienie rywala w Europie, a z czasem i na świecie. Cechą takich totalitaryzmów jest agresja. Dzisiejsza Rosja nie potrafi prowadzić partnerskich relacji, ma albo wrogów, albo poddanych. Partnerstwo nie wchodzi w grę.

Rzecz w tym, co doświadczamy nawet w Unii, że silniejsi zmieniają reguły gry, gdy zauważą, że w dotychczasowych zasadach przegrywają. Przykład, polskie firmy transportowe. - Francja i Niemcy zmieniają reguły gry rynkowej, by wyeliminować polskich przewoźników. Rosja wielokrotnie Polsce to okazywała. I, kto mądry, niech przedstawi scenariusz obrony, dający uprawdopodobniony pozytywny skutek.

Sieć telefoniczną w Polsce kupiła państwowa firma francuska. Polskie "elity" zachowały się jak sutener stręczący sąsiadowi swoją córkę. Niektórzy tak potrafią żyć. Ale nie wszyscy i tu jest linia podziału. Czy mamy marzenia, czy chcemy się wyrwać z biedy, czy mamy poczucie godności...

Radosław Sikorski, D. Tusk nie mają oporów z pójściem na służbę do Niemca i uważają, że wszyscy tak powinni robić. Im dobrze zapłacą, więc w czym rzecz? Ale czy nam wszystkim dobrze zapłacą?

W czasach słusznie minionych opowiadano dowcip, by wywołać wojnę z Zachodem i się poddać, tak najpewniej poprawimy naszą gospodarkę. Dziś bez wojny możemy oddać nasze sprawy. Problemem jest brak zgody dużej części naszego społeczeństwa. Rozstrzygną w jakiejś mierze najbliższe wybory.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: