Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Urodzony jeleniogórzanin, mieszkaniec Zabobrza. Żonaty, tata Konstancji.

Podziel się z innymi

| |

Rząd zniszczy gospodarkę.

2020-10-16 15:56
COVID-19 ministra Szumowskiego to smutny dowód na dyletanctwo rządu i brak jakiejkolwiek strategii w walce z SARS-CoV-2. Skoro człowiek odpowiedzialny za walkę z koronawirusem sam się nim zaraża, mało tego - chora jest również jego żona-lekarka i dzieci, jasno widać, że były minister albo nie stosował środków bezpieczeństwa, które siłą narzucał Polakom, albo są one nic nie warte. Testy zakupione przez rząd okazały się drogim bublem i wykazały, że minister zachorował, choć był zdrowy. Z kolei słowa premiera Mateusza Morawieckiego, że "Koronawirus jest w odwrocie i nie trzeba się go bać" - obnażyły wyborcze kłamstwo nastawione na wywabienie emerytów z domów, by poszli zagłosować na PiS. Nie przygotowaliśmy się do drugiej fali. Dlatego czeka nas powtórny lockdown - totalne zniszczenie gospodarki, które i tak nie powstrzyma zarazy. Rząd nie ma bowiem ani pomysłów, ani środków, by realnie uchronić nas przed katastrofą.

Mam rodzinę w Szwecji, w Sztokholmie więc ze tamtejszym podejściem do pandemii jestem na bieżąco. Gdy wiosną Europa zamykała wszystko i zakazywała wychodzenia na ulice, szwedzka gospodarka funkcjonowała normalnie. Na chwilę zamknięto szkoły, część najbardziej kluczowych pracowników oddelegowano do pracy zdalnej. Anders Tegnell, główny epidemiolog Szwecji uznał, że z czasem i tak większość ludzi zetknie się z wirusem, dlatego drastyczne działania będą miały skutek jedynie doraźny. Dziś w Szwecji nie ma drugiej fali koronawirusa. Ludzie nie chodzą w maskach, dzieciaki uczą się stacjonarnie, ludzie chodzą do restauracji, na siłownie i na basen. Różnicą między Polską a Szwecją jest taka, że tam oddano walkę z COVID-19 w ręce ekspertów. W Polsce z epidemią walczą politycy, którym bardziej zależy na wygranych kolejnych wyborach i kreowaniu wizerunku "silnego rządu" niż na mądrości i pragmatyzmie.

Socjalistyczna metoda - jest problem - rząd musi coś z tym zrobić, jawi się w Polsce w pełnej krasie. Rząd wylicza ilu klientów może przypadać na jedną kasę w sklepie, nakazuje chodzić po lesie w maseczce, zamyka cmentarze. Jednocześnie zezwala na organizację wesel, gdzie po paru kieliszkach utrzymanie jakichkolwiek reżimów sanitarnych jest niemożliwe. Nie zamyka kościołów, gdzie Eucharystia przyjmowana z oblizanych rąk kapłana wielokrotnie okazała się początkiem ogniska koronawirusa. Niczym czarownik z Afryki rząd potrząsa grzechotkami i popija wywar z kurzego łajna, by odegnać zarazę. Tej jednak nie da się odegnać konferencjami prasowymi i wpisami na Twitterze. Epidemię likwiduje się testując naród, izolując chorych i chroniąc najbardziej zagrożonych. Dziś czekamy wiele dni na wykonanie testu. Do niedawna musieliśmy mieć wszystkie cztery objawy, by nas na niego skierowano. Jeżeli na pechowo nie straciliśmy węchu - testu nam nie wykonano. Nasza rodzina i najbliżsi w przypadku naszej choroby nie będą mieć wykonanych testów, choć zazwyczaj ulegną zarażeniu. Dlaczego tak się dzieje? - bo rząd chce wykazać się skutecznością. Nie jest w stanie tego zrobić więc kłamie - wykonując mniej testów, oświadczając ustami polityków, że wirus jest w odwrocie, ukrywając afery związane z zakupem maseczek, respiratorów i innego sprzętu medycznego i zwalniając z odpowiedzialności winnych. Dlatego Polska jest krajem, który wykonuje najmniej testów na koronawirusa w Europie (gorzej jest tylko w Bułgarii). Tymczasem Słowacja przetestuje wszystkich swoich obywateli powyżej 10 roku życia. W mniejszym zakresie Chiny, USA, Niemcy, Portugalia, Nowa Zelandia, Rwanda, Urugwaj, Izrael i Wietnam wykorzystały testy przesiewowe do znacznego zwiększenia wydajności systemu służby zdrowia i zmniejszenia presji na laboratoria i ich pracowników.

Wiosną nie wiedzieliśmy jeszcze, która ze strategii okaże się właściwa. Dziś wiemy już, że wirus pozostanie z nami na lata i będzie kolejną chorobą sezonową, jak grypa czy borelioza. Musimy nauczyć się więc nauczyć z nim żyć. Powinniśmy zachowywać dystans społeczny, unikać dużych spotkań, w trosce o pracowników zakładać maseczki wchodząc do sklepu czy urzędu. Ale głupotą jest zasłanianie twarzy na ulicy czy zamykanie basenów, choć wiadomo, że COVID-19 nie jest chorobą wodozależną, a woda basenowa "zabija" koronawirusa. Powinniśmy chronić medyków, domy opieki i osoby starsze. Reszcie wystarczy zdrowy rozsądek. Musimy chodzić do pracy, bo za chwilę z Polskiej gospodarki nie będzie co zbierać, a system emerytalny i socjalny zawalą się chwilę potem. Już dziś branża hotelowa, turystyczna, eventowa, estradowa, szkoleniowa, kultura, teatry, kina i fitness zostały praktycznie zniszczone. Rząd beztrosko ponownie je zamyka, bo ich udział w PKB jest niewielki, a można pokazać, że coś się robi. Należą do prywatnych firm, a przedsiębiorcy na partię Kaczyńskiego przecież i tak nie głosują. Nie przyjadą w kilkaset autokarów, jak górnicy, do Warszawy powyzywać premiera i porzucać petardami. Dla Podkarpacia - matecznika PiS to jednak katastrofa. Tam hotelarstwo i turystyka to branża, z której żyją całe rodziny. I nie da się tego zasłonić zupełnie dziś nieistotną ustawą futerkową, gejami czy aresztowaniem Giertycha.

Ministrowi Szumowskiemu i jego rodzinie życzę szybkiego powrotu do formy. Czytelnikom bloga życzę zdrowia i tego, by firmy, w których pracujecie przetrwały. Mam też nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, gdy wkurzonych Polaków będzie się zamykać i karać grzywnami w ramach covidowego ustawodawstwa i ograniczania praw obywatelskich. W galerii macie Państwo porównanie przebiegu epidemii w Szwecji i w Polsce oraz informacje o wykonywanych testach. Dane pochodzą z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Galeria


Komentarze

Roman Dmowski @ 185.225.208.*

wysłany: 2020-10-17 10:33

PiS ma tyle wspólnego z prawicą co krzesło z krzesłem elektrycznym. Pamiętamy romanse posła Pięty i informacje o seksie z nieletnimi Ukrainkami w agencji na Podkarpaciu z udziałem czołowego polityka PiS. Poza tym zamiatanie pod dywan pedofilii w KK. Grzechów mają na sumieniu wiele. Przed wojną ich protoplaści zamykali w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej narodowców. Mam wrażenie, że zmierzamy w tym samym kierunku. Pandemia to pretekst do wprowadzenia dyktatury i zniesienia praw obywatelskich.

Rafał przeproś za afery PiS @ 83.30.177.*

wysłany: 2020-10-17 15:58

Podsumowanie rządów PiS i jego akolitów: Afera SKOKów. Aferalna wycinka puszczy Białowieskiej. Aferalne zniszczenie stadniny w Janowie Podlaskim. Afera z tzw. komisja Macierewicza i wydatki milionowe na jakiś typów spod ciemnej gwiazdy. Aferalne milionowe przelewy z funduszu dla osób poszkodowanych przestępstwem na wielebnego Rydzyka. Afera z rzekomą budową promu w stoczni w Szczecinie. Afera podkarpacka i afera latania samolotem rządowym przez marszałka sejmu w sprawach prywatnych. Afera kampanii plakatowej oczerniającej sędziów. Afera Piebiaka – wiceminister sprawiedliwości zamieszany w akcję nękania sędziów w internecie. Afera wycieku materiałów z zabezpieczonych w śledztwie telefonów – prywatne rozmowy z telefonów zabezpieczonych w ramach śledztwa opublikowano na hejterskim profilu w internecie, który ma być powiązany z władzą. Afera Inowrocławska – kandydatka na europosłankę z ramienia PiS, współpracująca z Solidarną Polską Ziobry i ugrupowaniem Gowina wyłudzała pieniądze z urzędu miasta. Afera farmy trolli w Żadnarmerii Wojskowej, atakujących m.in. kobiety pracujące w wojsku za zgłaszanie nieprawidłowości. Afera zakupu jachtu regatowego za 20 mln. zł. Nie wiadomo gdzie jest co się z nim dzieje. Afera transferu milionów dolarów na rzekomą promocję Polski do USA przez Polską Fundację Narodową. Afera zniszczenia dowodów w sprawie wypadku Beaty Szydło, podobno płyta CD pękła. Afera mafii lekowej. Afera dwóch wież Kaczyńskiego w Warszawie. Afera KNF i Czarnecki i Getin Bank i Idea Bank. Afera w NBP dwórki Glapy. Afera ministra finansów a potem szefa NiK – Mariana Banasia. Miał zarabiać na prowadzeniu domu publicznego. Afera ministra Ardanowskiego – minister przyznaje, że ARiMR ma wieloletnie opóźnienia w wypłacaniu pieniędzy rolnikom. Afera gangsterów wynajmujących kamienicę od ministra Banasia. Okazuje się, że mają jeszcze obok drugi lokal, gdzie również prowadzą dom publiczny. Afera Cenzinu – firma miała stracić 4 mln złotych na skutek bałaganu i niekompetencji oraz walki pisowskich frakcji. Przelała pieniądze na niewłaściwe konto i nigdy ich nie odzyskała. Afera mafii VAT w Ministerstwie Finansów – miała działać od listopada 2015 roku, tuż po wygranych przez PiS wyborach i wejściu na stanowisko Ministra Finansów Mateusza Morawieckiego! W sprawę zamieszani są bliscy współpracownicy Mariana Banasia. Afera odpraw w aferze VAT – Wysocy urzędnicy PiS dostali odprawy na odejście z Ministerstwa Finansów po odkryciu afery VAT! Afera z pensją po aresztowaniu – Dyrektor oskarżony o aferę VAT w Ministerstwie Finansów siedział w areszcie i dostawał pensję. Afera bezprawnego druku kart wyborczych zlecone przez Sasina za 70 mln. zł. Afera z ASF, które na skutek nieudolności władzy i braku działań w tym zakresie rozprzestrzeniło się już na cały kraj. Afera Get Back. Afera Szumowskiego z zakupem respiratorów i strata 200 mln. zł

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2020-10-17 22:32

Częściowo zgadzam się z Panem co do ogólnej tezy, iż "rząd nie radzi sobie z epidemią", czemu dałem wyraz na sąsiednim forum. Problem jednak w tym, że praktycznie żaden rząd sobie nie radzi. Jeśli epidemia jest winą jakiegokolwiek rządu, to przypuszczam, iż mógłby to być jedynie rząd chiński.

"Rząd nie ma bowiem ani pomysłów, ani środków, by realnie uchronić nas przed katastrofą."

A Pan jaki ma pomysł? Jak na razie dostrzegłem w Pańskim tekście 2 pomysły:

1. Testować wszystkich, jak Słowacja.

Ale wie Pan, że to bez sensu? Sam test przecież nic nie oznacza. Zawsze powstaje pytanie, czy to są prawidłowe testy, czy może jak w przypadku pierwszego wyniku testu u Szumowskiego? Test niczego nie leczy. Słowacja ma zamiar "przetestować wszystkich" i w tym celu zakupiła 13 mln testów, czyli prawie 2 razy tyle, co ma mieszkańców. W jak krótkim czasie to ma się stać? Czy wyobraża Pan sobie, że Słowacja w ciągu jednego dnia przetestuje 8 mln obywateli, następnie po 4 dniach - bo tyle wynosi okres wykluwania koronawirusa - kolejne 5 mln i potem co? Zabraknie jej testów i już nikogo nie będzie testować? Nie. Moim zdaniem oni będą testować systematycznie w ciągu kolejnych miesięcy tych, którzy do tych testów się kwalifikują, czyli tak jak u nas i oczywiście będą popełniać przy tym błędy, tak jak to się dzieje wszędzie.

No i oczywiście jak będą już robić te testy i odsyłać co chwilę kogoś na kwarantannę, bo "miał kontakt" i tak dalej... to teraz chętnie poczytam, jak słowaccy radni Szymański na tamtejszych blogach będą pisać, jaka to fatalna strategia, bo to odciąga ludzi od pracy i rujnuje gospodarkę.

No ale cóż, dla Pana, jako światłego "polityka" z wieloletnim doświadczeniem, to wszystko okazuje się takie dziecinnie proste, że wystarczy zakupić 13 mln testów (podobnie jak zakupić "gotowy" system e-votingu od Estonii) i super. Świetna strategia! To jest dopiero nic innego, jak pokazywanie wątpliwej "skuteczności".

Co do Szwecji, to też jest zagadką, dlaczego teraz mają tak mało zakażeń i czy jest Pan pewien, że to dlatego, że nie mieli lockdownu? Czy jest Pan pewien, że to dlatego, że tam decydowali "eksperci"? Wspomniany Tegnell w czerwcu przyznawał się do błędu:

https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-szwecji-zmarlo-zbyt-wiele-osob-powinnismy-zrobic-wiecej-anders-tegnell-glowny-epidemiolog-kraju-4601575

Gdyby rząd polegał na opinii polskich ekspertów, to wie Pan czym by to się skończyło? Tym, że Pan by na blogu oskarżał rząd o to, że spycha na nich odpowiedzialność za decyzje, które konstytucyjnie przynależą do jego obowiązków, natomiast eksperci by doradzili oczywiście całkowity lockdown (wystarczy posłuchać prof. Simona i innych wirusologów), w efekcie czego Pan w jeszcze większym stopniu obwiniałby rząd o "rujnowanie gospodarki". No ale Pan może sobie pisać, co chce.

2. "Musimy nauczyć się więc nauczyć z nim żyć. Powinniśmy zachowywać dystans społeczny, unikać dużych spotkań"

To też świetna, bardzo pomysłowa strategia! Szkoda, że rząd na to nie wpadł. Obawiam się, że wtedy Pan Radny by pisał, że "rząd chowa głowę w piasek i udaje, że problemu nie ma". No bo "wirus z nami zostanie" i "musimy nauczyć się żyć".

Ja też chętnie skrytykuję rząd, ale za dwie rzeczy: za niekonsekwencję, za błędne priorytety oraz za zaniechanie co do strategii na przyszłość. Bo teraz mleko się już rozlało, ludzie będą chorować i umierać (oczywiście niekoniecznie na koronawirusa, ale generalnie z powodu braku odpowiedniego leczenia na różne choroby), nawet ci konsekwentnie noszący maseczkę. I gospodarka też ucierpi, to jest nie do uniknięcia.

W Polsce największym problemem jest stan służby zdrowia, tzn. brak lekarzy, brak pielęgniarek i innego personelu medycznego, niskie pensje i złe warunki pracy, brak łóżek, sprzętu medycznego (choć to akurat najmniejszy problem, bo ten łatwo dokupić), brak odpowiednich procedur. Docelowo powinno być tak, że nawet jeśli ktoś zachoruje na nową chorobę, jaką jest covid, to powinien być spokojny o to, że w przypadku jej ciężkiej postaci otrzyma łóżko, respirator, opiekę medyczną. Nawet jeśli nie ma skutecznych leków na koronawirusa (bo właściwie nie ma - remdesivir i osocze to są wciąż terapie eksperymentalne), to przynajmniej nie powinien czekać na dowiezienie do szpitala nie wiadomo ile czasu. Chciałbym więc od premiera usłyszeć jedno: że bezpieczeństwo zdrowotne jest priorytetem. Że środki z zaciągniętego długu przeznaczamy na inwestycje, na przykład w budowę nowych szpitali, zakup sprzętu, zwiększenie tzw. "pojemności". A przede wszystkim, że rozpoczynamy program, którego celem jest zwiększenie liczby studentów medycyny, zachęcanie młodych inteligentnych ludzi do tego, by zostawali lekarzami, promowanie tego zawodu jako dobrze płatnego i szanowanego. Chciałbym usłyszeć, że powstaje taki program, który za 10 lat przyniesie owoce w postaci takiej oto, że średnia wieku lekarza to nie np. 50 lat, tylko 35 lat. Czy to możliwe? Nie wiem, ale jeśli za coś mogę krytykować rząd najbardziej, to nie za to, że "nie radzi sobie" z epidemią, z którą nie radzi sobie żaden rząd, nawet w o wiele bogatszych krajach, lecz za to, że nie inicjuje strategii obliczonej na lata i skierowanej na rozwiązanie problemów będących u podstaw tego chaosu, z którym mamy do czynienia obecnie.

Natomiast szkoda, że Pan, zamiast poważnie dyskutować o tych problemach, bije kolejne rekordy demagogii. Gra Pan tylko na emocjach ludzi: a to straszy Pan wirusem, a to ruiną gospodarki, a to wojną, a to mordowaniem gejów. Wystarczy spojrzeć na te miniaturki, które Pan wkleja i te ordynarne tytuły, jakby wzięte z "Faktu" czy innego szmatławca: "Rząd zniszczy gospodarkę" (Pan oczywiście by nie zniszczył, bo zakupiłby Pan gotową gospodarkę od Szwajcarii, którą można kupić w każdym sklepie z gospodarkami), "Podbij żonie oko", "Polowanie na gejów", "Tutsi i Hutu". Po co to? Na pewno nie po to, by traktować swoich współobywateli, mieszkańców Jeleniej Góry, jako normalnych partnerów do dyskusji, ale by nimi manipulować, by szczuć jednych na drugich, a zwłaszcza szczuć na Pańską byłą partię - PiS. Nie wiem kompletnie, jaki to ma sens, ale w obliczu tego, z czym jako CAŁY naród, niezależnie od poglądów, się zmagamy, jest to zwyczajnie obrzydliwe i żałosne. Mógłby Pan sobie już darować.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2020-10-18 17:16

https://forsal.pl/gospodarka/artykuly/7847686,gospodarka-izraela-pod-ciezarem-lockdownu.html

Izrael to państwo z dykty! Premier Netanjahu powinien natychmiast podać się do dymisji, gdyż kompletnie nie radzi sobie z pandemią - Izraelczycy umierają, a gospodarka jest w stanie zapaści.

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 08:26

"przedsiębiorcy na partię Kaczyńskiego przecież i tak nie głosują."

W ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS głosowało 29 proc. przedsiębiorców, czyli tylko trochę mniej, niż wszystkich wyborców, więc proszę już nie szczuć.

[Rafał: Przedsiębiorcy stanowią 100% ogółu głosujących, skoro 29% przedsiębiorców to dla Pana to samo, co 29% ogółu wyborców???]

Anonimous @ 81.219.6.*

wysłany: 2020-10-19 10:48

Norwegia - można ? Można....https://www.facebook.com/rafal.gawel.18/posts/391574585339622

[Rafał: Pan Gaweł to kontrowersyjna postać.]

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 18:48

Panie Szymański - procentowo mniej. PiS uzyskał ok. 43% głosów ogólnie oraz 29% wśród przedsębiorców. Czyli proporcjonalnie to nie jest duża różnica. Wśród przedsiębiorców PiS też ma swój "żelazny elektorat" - no ale to pewnie "Janusze biznesu", którzy pomiatają pracownikami, molestują pracownice i nie przestrzegają przepisów przeciwpożarowych.


A z innej beczki: zaproponował Pan, aby rząd zdał się na opinie ekspertów, wtedy byłoby tak mało zakażeń, jak w Szwecji. Oto jedna z takich opinii:

https://youtu.be/gaoMGSG3UBI

[Rafał: Mamy w Polsce 12,5 tys. respiratorów. 8 tys. jest już zajętych. Od tej liczby należy odjąć kilkaset przeznaczonych dla posłów, senatorów i członków rządu (tak, tak mili Państwo, oni mają do nich gwarantowany dostęp i gwarantowane miejsce w rządowej klinice). Jeśli Pan wierzący, proszę się modlić żeby wystarczyło.]

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 19:00

Panie Szymański, czy zarząd naszego pięknego, choć nieszczęśliwego miasta planuje zorganizować wolonatariat miejski w celu pomocy starszym na kwarantannie?

[Rafał: Jeżeli Sanepid zdoła ustalić kto jest na kwarantannie...]

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 19:09

No ale chyba w Jeleniej Górze nie ma tego problemu, bo nasz myślący i przewidujący samorząd zakupił taką liczbę respiratorów, że na pewno wystarczy, nawet przy dużym wzroście zachorowań. Mam rację?

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 19:19

Jeśli się nie mylę, to w całej Polsce sanepid podlega PiSowi, więc nigdy nie zdoła tego ustalić, więc nici z wolontariatu.

A w Łodzi jakoś miasto taki system pomocy zorganizowało mimo rzucania kłód pod nogi przez PiS:

https://lodz.tvp.pl/50362749/w-zwiazku-z-epidemia-koronawirusa-urzad-miasta-lodzi-i-caritas-wznawiaja-wolontariaty

Zresztą nie tylko w Łodzi i nie tylko Caritas organizuje takie akcje. W całej Polsce pomagają także żołnierze prywatnej armii Macierewicza złożonej z uzbrojonych po zęby kiboli.

Warto, aby ponad podziałami także inne organizacje przyłączyły się do tej akcji, np. te promujące na co dzień tolerancję.

Wieńczysław @ 5.173.233.*

wysłany: 2020-10-19 19:26

https://www.medexpress.pl/projekt-rozporzadzenia-mz-ws-limitu-przyjec-na-studia-na-kierunkach-lekarskim-i-lekarsko-dentystycznym/77884

"Od roku 2014/2015 do 2020/2021 limit miejsc w uczelniach medycznych zwiększył się z 6784 miejsc do 9698 miejsc to jest o 2914 miejsc."

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2020-10-21 10:21

https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/7984542,produkcja-przemyslowa-wrzesien-2020-dane-gus.html

Rząd niszczy gospodarkę, ale gospodarka dzielnie się broni. To zasługa przedsiębiorców głosujących na PO.

xy @ 188.147.39.*

wysłany: 2020-10-21 21:09

https://www.o2.pl/informacje/szwecja-sie-przeliczyla-wprowadza-obostrzenia-6566949568989856a

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/koronawirus-na-swiecie-niemiecki-minister-zdrowia-zakazony-koronawirusem/77w1b2t

" Niczym czarownik z Afryki rząd potrząsa grzechotkami i popija wywar z kurzego łajna, by odegnać zarazę"

O szwedzkim i niemieckim też z takim szacunkiem i obiektywizmem?

Ach, tam nie ma PiS-u i PO, która to PO dzieli samorządowe konfitury dla nawróconych pisowców, obecnie hunwejbinów antypisowskich.

[Rafał: Proszę łaskawie przeczytać tekst, zanim Pan mi go podlinkuje... Szwecja: "zdecydowanie zaleca się unikanie organizowania imprez, spotkań towarzyskich i kontaktów fizycznych z osobami, z którymi się nie mieszka jak i unikanie podróżowania środkami transportu publicznego." W pełni popieram mądre zalecenia. Nasz rząd nie zaleca unikania chodzenia do siłowni czy na basen (bez żadnych podstaw naukowych w tym przypadku), ale zamyka co popadnie. Najnowsze porównanie sytuacji epidemiologicznej w Polsce i w Szwecji w galerii.]

Martinez @ 83.26.194.*

wysłany: 2020-10-21 22:17

W pogoni za znęcaniem się nad swoimi byłymi partyjnymi kolegami goni Pan już w piętkę: wszystko źle, wszystko spaprali. No cóż, minister zdrowia w Niemczech też z korona - to dowód na dyletanctwo Merkel i jej rządu? U nas lawinowo rośnie liczba zakażeń? A gdzie nie rośnie?

Proszę nie być taki zaślepiony opozycyjną nienawiścią, proszę zejść z piedestału 'kto nie skacze ten za Pisem' i wreszcie napisać coś o naszym jeleniogórskim grajdołku - wszak służy Pan mieszkańcom naszego grodu. Od ROKU nie nawiązał Pan w swoich felietonach do spraw jeleniogórskich. Postawa neoficka budzi we mnie jednak obrzydzenie a ostatnia pańska interpelacja dotycząca naszego miasta to... załatanie dziury w drodze. Nie brzmi to poważnie, prawda?

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2020-10-22 15:16

Panie Martinez, jak Pan może nie doceniać wszechstronności zainteresowań Pana Radnego? Świat jest na krawędzi wojny, trwa nieustanne polowanie na gejów, mężczyźni biją swoje żony, rząd niszczy gospodarkę i zamienia Polskę w Białoruś, wraca cenzura, a Pan tutaj chce rozmawiać o sprawach jeleniogórskich? Trzeba docenić, że wobec tak poważnych globalnych wyzwań, jakie podejmuje na co dzień Pan Szymański, miał jeszcze czas pochylić się nad dziurą w drodze.

[Rafał: A co Pan sądzi o ostatnim wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji? To zasłona dymna żeby nie mówić o tym, co dzieje się w służbie zdrowia i gospodarce? Bo przecież to nie jest czas na dyskusję w tak delikatnych sprawach...]

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2020-10-23 23:38

Z tego co wiem, wniosek do TK został skierowany nie przez PiS, lecz przez jakieś środowiska skupione wokół Kai Godek i Konfederacji. Nie są to środowiska, z którymi ja bym sympatyzował (z nich wszystkich dobre słowo zawsze znajdę na temat Krzysztofa Bosaka, ale nic więcej). Sądzę, że tym środowiskom może zależeć nie tylko na całkowitym zakazie aborcji, ale też na destabilizacji sytuacji w kraju (co do niektórych posłów tego ugrupowania zachodzą podejrzenia, czy nie mają pewnych związków z Rosją, która chętnie podsyca skrajne nastroje i emocje w Polsce). Trybunał w takim składzie i z takimi poglądami nie mógł podjąć innej decyzji. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że TK pod przewodem prof. Zolla wydałby podobne orzeczenie. Robi się jednak z tego problem, bo to chyba oznacza, że funkcjonująca od kilkudziesięciu już bodaj lat ustawa regulująca tę kwestię jest niekonstytucyjna. Trochę to dziwne.

Niemniej jednak, zgadzam się z pewnym radnym jeleniogórskim, który kiedyś zasłynął na całą Polskę rzuconym wobec jakiejś kobiety, z którą dyskutował w internecie, stwierdzeniem, aby "wyrzuciła macicę do kibla". Nie to, że popieram tak mało elegancki język, ale sądzę, że temu radnemu jak zwykle urządzono "kocówę" i zmuszono do przeprosin. Jak zwykle w Polsce można mówić "klechy", można mówić "bachory" w kontekście niezgody na 500+, ale już nie można mówić "pedały" i też nie można mówić o macicy wyrzucanej do kibla. Język nie jest wystarczającym powodem, by kogoś w ten sposób dyscyplinować. Można się nie zgadzać, ale urządzanie radnemu takiego "grillowania" jest już sporą przesadą. Pomijając formę wypowiedzi, sądzę, że towarzyszyła mu słuszna intuicja moralna. Z jednej strony bowiem osobiście dopuszczam możliwość aborcji w przypadku CIĘŻKIEGO uszkodzenia płodu (zespół Downa na pewno do nich nie należy), a z drugiej jest czymś dla mnie niepokojącym, dziwnym, a nawet strasznym, że tak wiele kobiet, ale też mężczyzn, uważa, że aborcja to "prawo kobiety". Tylu ludzi wrzuca jakieś tęczowe avatary z podpisem "prawa człowieka", a tutaj jakoś zapomnieli o tym, że podstawowym prawem człowieka jest prawo do życia i od tej konstatacji powinniśmy zacząć dyskusję. Aborcja nie jest żadnym prawem, jest generalnie rzecz biorąc patologią społeczną, której trzeba unikać jak tylko się da. Czasami jednak zachodzą pewne sytuacje, jak te 3 przypadki opisane w ustawie, kiedy, jak sądzę, byłby niewłaściwym bezwzględny zakaz aborcji, zwłaszcza karanie lekarzy czy kobiet. Powinna być ona dopuszczona, ale nie traktowana jako jakaś normalna, rutynowa procedura. Powinna być wyjątkiem, smutną koniecznością lub opcją (bo faktycznie należy dać wybór), czyli tym, czym jest w istocie.

Powinniśmy starać się, aby aborcji było jak najmniej. Myślę, że głównym powodem aborcji jest zachowanie nieodpowiedzialnych mężczyzn, którzy porzucają swoje kobiety i dzieci, skazując je na samotność. Teraz jednak te same środowiska, które w kółko mówią o wolności, o prawie do dokonywania wyborów, o tym, że w sferze obyczajowej każdy ma prawo zachowywać się jak chce - potem dziwią się, że kobiety zostają same, a dziecko, które przecież w normalnej sytuacji powinno być zawsze źródłem szczęścia i za które każdy powinien się czuć odpowiedzialny jako rodzic - jest traktowane jako problem. Mówi się teraz o "torturach", choć myślę, że w przypadku lekkiej niepełnosprawności dziecka torturą nie jest wcale choroba, z którą przecież można żyć, zwłaszcza w dzisiejszym społeczeństwie, które chce włączać, integrować niepełnosprawnych. Chorobą jest samotność oraz brak odpowiedzialności, solidarności i miłości. Chorobą jest egoizm, który nakazuje "samorealizację" i dążenie do sukcesu ekonomicznego, fajnego, wygodnego życia, podróży itd., zamiast miłości do innych. W takim zepsutym świecie nic dziwnego, że posiadanie "bachora" stanowi "torturę".

Martwi mnie jednak takie postawienie sprawy, takie myślenie, zwłaszcza wśród kobiet. Nie podoba mi się ta cała aranżacja, te avatary, błyskawice, cała otoczka, agresja tych protestów, tak jakby kobiety dążyły do zabijania swoich dzieci, jakby było dla nich ważne nie to, by dziecko urodzić, ale to, by je zabić. Nie sądzi Pan, że to jest smutne? Nie sądzi Pan, że to właśnie macierzyństwo jest tym, co w kobietach jest najpiękniejsze? Pomijając już taką czy inną opinię na temat usuwania ciąży, to jednak w tym całym ruchu, w tych czarnych protestach, strajkach feministek itp. jest coś jakby z piekła rodem, takie mam wrażenie.

Przypomniały mi się takie dwie scenki, które kiedyś widziałem na TT, nie jestem w stanie niestety ich teraz znaleźć. Pojawiły się one w przeciągu kilku miesięcy. Pierwsza z nich dotyczy sytuacji w Chile, gdzie trwały protesty kobiet, feministek, młodych działaczek lewicowych. Wyglądało to jak prawdziwy horror. Jakieś dzikuski ubrane w szmaty, skakały po ulicy, wrzeszczały w jakimś nienawistnym szale i odprawiały jakieś dziwne, agresywne rytuały, np. symulowały aborcję na lalce (przedstawiającej dziecko). Był to okropny, przerażający widok, pełny krwi, przemocy i prymitywizmu.

Drugi filmik nakręcono bodajże w Meksyku, gdzie grupa nowoczesnych, światłych kobiet w ciąży zorganizowała happening pod hasłem "Vox corazon" - po hiszpańsku "głos serca". Podpięły do brzuchów małe mikrofony, na drugim końcu podpięte do megafonów - dzięki temu można było usłyszeć na całym placu ów głos serca ich dzieci. Czyż to nie wspaniałe, wzruszające? To właśnie jest to "piękno kobiet", a nie "piekło kobiet". Życie trzeba ratować kiedy tylko się da, a jeśli się nie da, trzeba płakać i taka jest moja opinia na temat aborcji, jeśli Pan był ciekaw.

xy @ 188.147.112.*

wysłany: 2020-10-27 20:48

W Szwecji w ciągu ostatnich dni odnotowano największą od początku epidemii liczbę zakażeń koronawirusem. Epidemią szczególnie dotknięty jest region Skania, którego władze wprowadziły dodatkowe restrykcje.
"Sytuacja w Szwecji pogorszyła się. W ubiegłym tygodniu liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wzrosła o 70 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem"

- oświadczył główny epidemiolog kraju Anders Tegnell, dodając, że to jeden z największych zaobserwowanych w Szwecji przyrostów zakażeń.

Według epidemiologa, "wynika to po części z dużej liczby przeprowadzanych testów, ale też z rozprzestrzeniania się wirusa". "Zaczynamy również i tu w Szwecji zbliżać się do punktu krytycznego" - podkreślił Tegnell.

W Szwecji od piątku koronawirusa potwierdzono u 5191 osób, łączny bilans to 115 785 przypadków. Jak podano dzisiaj, największy dobowy przyrost od początku pandemii nastąpił w piątek, kiedy zakażenie wykryto u 1870 osób. Poprzedni rekord miał miejsce 24 czerwca (1698 przypadków).

Przedstawione statystyki potwierdzają, że również w Szwecji, podobnie jak w innych krajach Europy, ma miejsce druga fala koronawirusa, choć jeszcze w połowie października Tegnell przekonywał, że wzrosty zakażeń nie dają podstawy do takiego stwierdzenia.

Szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego skorygował dziś liczbę zgonów na Covid-19 o 15, do 5 918. W ciągu ostatniego tygodnia liczba pacjentów z koronawirusem, leczonych na oddziałach intensywnej terapii, wzrosła o 26, do 55. Infekcje dotykają wszystkie grupy wiekowe, najczęściej jednak osoby mające 20-60 lat.

W ostatnich dniach największy przyrost nowych przypadków koronawirusa odnotowywany jest w regionach Sztokholm i Uppsala oraz na południu Szwecji. W Skanii, gdzie w ciągu kilku tygodni dzienna średnia przypadków koronawirusa wzrosła ponad dwukrotnie, do ok. 185, lokalne władze zdecydowały o objęciu tej części kraju dodatkowymi obostrzeniami.

"Musimy nacisnąć hamulec bezpieczeństwa, aby przerwać rozwój epidemii" - apelowała na konferencji prasowej lekarz epidemiolog regionu Skania Eva Melander.

W tym regionie utrzymany zostanie zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób, mimo że w zeszłym tygodniu rząd zezwolił na organizację imprez do 300 osób w przypadku zapewnienia miejsc siedzących oraz jednometrowych odstępów. Mieszkańcom Skanii zalecono unikanie transportu publicznego, centrów handlowych, a także poradzono spotykać się jedynie z osobami z własnego grona.

W całej Szwecji nie obowiązuje nakaz noszenia maseczek.

Urząd Zdrowia Publicznego podaje statystyki związane z koronawirusem od wtorku do piątku, a konferencje prasowe organizowane są we wtorki i czwartki.

Wieńczysław @ 5.173.240.*

wysłany: 2020-10-29 20:09

Oo co to się stało, że usunął Pan swój komentarz, którego wydźwięk antyaborcyjny był w dużym stopniu zbieżny z moją wypowiedzią? Czy ktoś Pana zdyscyplinował? A może szykuje Pan kolejny felieton o tym, jak to jest Pan pełen zrozumienia i empatii dla protestujących kobiet, ale też szacunku dla życia każdego człowieka, jak również poszanowania wolnego wyboru? Szkoda Pańskiego czasu. Wszyscy i tak wiemy, że w umiejętny sposób łączy Pan w swoim światopoglądzie wszystkie możliwe ideały, zarówno chrześcijańskie, jak i humanistyczne.

[Rafał: W następnym felietonie spróbuję rozwinąć temat.]

Piotr @ 188.147.96.*

wysłany: 2020-11-01 19:16

Do Wieńczysłwa Widzę że dokładnie Pan przeczytał i wykonuje polecenia https://natemat.pl/325353,przekaz-dnia-pis-ws-strajku-kobiet-tak-partia-bedzie-komentowala-protesty# Brak własnego zdania czyli już beret zryty przez indokrynację partii i KK Teraz przeczytam że jestem głupek itd A prawda Panie Wieńczysławie jest taka że jesteś zakompleksionym człowieczkiem który uważa że wszyscy muszą tak myśleć jak Pan i nie mają prawa do własnego zdania. Już takie coś przeżyłem i Pan uważa że mam znowu to przeżywać bo stary dziad i faceci w sukienkach mają prawo mówić jak mam żyć.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: