Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Zwolennik społeczeństwa obywatelskiego i demokracji oddolnej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Członek Rady Nieruchomości Noskowskiego I-X. Od urodzenia mieszkaniec Zabobrza.

Podziel się z innymi

| |

Nie módl się za Heroda.

2019-01-22 09:35
Gdy ranny prezydent Gdańska walczył o życie, a prezydent i premier modlili się za niego, ksiądz Dunin-Borkowski napisał na Twitterze: "Modlę się za moją chorą mamę. Adamowicz jest mi obojętny. Gdyby nie był celebrytą ogłaszalibyście akcję? Modlicie się za moją mamę? Adamowicz jest znany przez swoje draństwa. Nie widzę żadnego powodu, żebym się za niego modlił. Wy, jak chcecie. Czy Jezus modlił się za Heroda?".

Śmierć Pawła Adamowicza poruszyła Polaków. To kolejny po zabójstwie Marka Rosiaka w biurze poselskim PiS mord o charakterze jednoznacznie politycznym. Można oczywiście zasłaniać się niepoczytalnością sprawcy, ale wszyscy doskonale wiemy, że zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku polityczne emocje stały się motorem zbrodni. Wydawać by się mogło, że wszyscy powinniśmy złapać się za głowę i krzyknąć: Cośmy do cholery narobili! Bo demokracja, której istotą jest pluralizm i polityczny spór, nie może prowadzić do zbrodni. Pomimo emocji winni jesteśmy politycznym przeciwnikom szacunek. Odczłowieczenie adwersarza, zdeptanie jego ludzkiej godności nieuchronnie musi prowadzić do tragedii.

Pomimo nawoływania przez publicystów do pojednania nie wierzę, że to się uda. Opozycja zyskała swojego męczennika, świętą ikonę, która może stać się decydującym orężem w nadchodzących wyborach. Właśnie dlatego, łamiąc dyplomatyczny protokół, prezydenta Dudę i premiera Morawieckiego podczas pogrzebu Pawła Adamowicza posadzono w piątym rzędzie i zakazano im przemawiać. Pokazano tym samym jasno, że są persona non grata i zasugerowano, że to ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego ponosi odpowiedzialność za śmierć włodarza Gdańska. "Czarny łabędź", czyli najgorszy scenariusz, jaki mógł się przed wyborami przydarzyć PiS-owi jest zbyt wielką szansą dla opozycji, by zamieniła ją na pojednanie i zasypanie rowu między Polakami.

Ksiądz Dunin-Borkowski nie chciał się modlić za Heroda, mimo że Jezus nauczał: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Ja modliłem się za Pawła Adamowicza, pomimo że politycznie nie mamy ze sobą nic wspólnego. Wieczorem 14 stycznia na Placu Ratuszowym za jego duszę modlili się też ksiądz Bogdan Żygadło, prezydent Jerzy Łużniak, jego zastępcy, radni i wielu jeleniogórzan, którzy uznali, że pomimo różnic warto w takiej chwili być razem. Jestem wstrząśnięty tą śmiercią i nie chcę, by kiedykolwiek w przyszłości ktoś jeszcze za swoje przekonania musiał zapłacić tak wysoką cenę.

Komentarze

Violka @ 79.187.102.*

wysłany: 2019-01-22 10:36

Świetny tekst.

Jarek @ 37.47.148.*

wysłany: 2019-01-22 10:39

Mądre i z klasą. Niestety czytając komentarze dotyczące zabójstwa Pawła Adamowicza takiej klasy nie widzę. Szacun panie radny!

PK @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-22 11:31

Panie Rafale, oby ta zbrodnia innych również tak humanizmem natchnęła.

Jedna uwaga, co miejsc Prezydenta i Premiera. To była uroczystość w dużej części prywatna i na takiej żaden protokół nie obowiązuje. Na miejsce w pierwszym rzędzie trzeba sobie nawet jako Prezydent i Premier zasłużyć.Może to otrzeżwi tych Panów i niech Pan będzie dla ich przykładem.

[Rafał: "- Wszyscy wiemy, po jakiej stronie debaty publicznej był prezydent Adamowicz, a po jakiej stronie są prezydent Andrzej Duda i premier - skomentowała we wtorek w Radiu ZET pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - To miasto tak zdecydowało - dodała."]

Re @ 78.10.244.*

wysłany: 2019-01-22 11:43

A nikogo z PIS nie raziło że przewodniczący Tusk na obchodach 100-lecia został postawiony w ostatnim rzędzie?. 5 rząd to i tak blisko

halo @ 83.30.243.*

wysłany: 2019-01-22 12:13

Przyjacielu.Rodzina i tak pokazała serce pozwalając na udział w pogrzebie decydentom nienawiści do pana Adamowicza.Wystarczy,. że biskup nie powiedział tego co trzeba i dopiero zakonnik wyłożył kawę na ławę

AJ @ 79.110.202.*

wysłany: 2019-01-22 13:30

Mnie niezwykle natomiast raziło, że na Święcie Państwowym 100 Lecia Odzyskania Niepodległości w znacznie gorszy sposób traktowano Pana Donalda Tuska. Nie wyobrażam sobie by Prezydent Duda czy Premier Morawiecki mieli siedzieć w pierwszym rzędzie przy najbliższej rodzinie.

bumcyk @ 83.26.187.*

wysłany: 2019-01-22 18:02

Do PK czy komentarz jednego z tutejszych blogerów uzna Pan za mowę nienawiści czy miłości?
O panu Kałuży nie będę się wypowiadał, bo okazał się jedynie brudną szmatą do podłogi wyjętą z kałuży być.

Najpiękniejszy był w tym apel pana Szmaty do swoich wyborców by zrozumieli jego zachowanie.
24.11.2018 sobota - nagonka.

Re @ 83.30.152.*

wysłany: 2019-01-22 18:11

I tak się dziwię że rodzina zgodziła się na udział tych panów w pogrzebie po tym co wyrabiano z Panem Adamowiczem w trakcie kampanii do wyborów samorządowych, ich stosunku do WOŚP, Pana Owsiaka itd.

Antek @ 37.47.155.*

wysłany: 2019-01-22 18:18

Premier i Prezydent znaleźli się w fatalnej sytuacji. Generalnie należało być na tym pogrzebie gdzie większość uczestników raziła ich obecność.

AS @ 80.55.134.*

wysłany: 2019-01-22 19:40

Czy Adamowicza zabiła mafia?
POLITYKA
/STYCZEŃ 22, 2019 9:24 /MATKA KURKA /29 KOMENTARZY /17737 ODSŁON

"Gdyby mi ktoś zaproponował wywiad rzekę, a ja bym się na to z głupoty zgodził, to po usłyszeniu rutynowego pytania, czy coś bym w swoim życiu zmienił, odpowiedziałbym bez wahania, że nazwę portalu kontrowersje.net. Nic głupszego w życiu nie wymyśliłem, portal powinien się nazywać konkretnie, nie sensacyjnie, ale za późno na takie zmiany. Jak coś się nazywa „kontrowersje”, to zaraz ludzie myślą, że tam publikują same głupoty wyssane z palca. Z drugiej strony wariatowi można więcej na kontrowersyjnej stronie, no to się zajmę zabójstwem Adamowicza, jak na wariata i kontrowersje przystało.

Jeszcze dwa dni temu byłem w 95% przekonany, że zabił psychopata i nie ma tu drugiego dna. Byłem pochłonięty innym socjopatą i uczciwie przyznam, że z politowaniem czytałem o „robocie mafii”, ale w końcu znalazłem trochę czasu, by zapoznać się tymi „szalonymi” pomysłami. Większość to rzeczywiście bzdury, klasyczne dla takich spraw, im bardziej nieprawdopodobna teoria tym bardziej się sprzedaje. Jest jednak coś, czym nie można dać sobie zamknąć ust. Obejrzałem z 8 różnych filmików z różnych ujęć i to, co zobaczyłem zmieniło moje przekonanie z 95% do góra 50%. Dlatego postanowiłem rozważyć inną wersję, póki co na gruncie czystej teorii i wiedzy powszechnej, bez upierania się, że tak było, ale z upieraniem się, że tak wiele razy w przeszłości „rozwiązywano problemy”.

Jeśli Adamowicza nie zabił zwykły psychopata, to mogli to zrobić tylko poważni fachowcy, do których łatwo dojść zadając naprowadzające pytania.

Co to jest mafia?

„Mała Sycylia” to termin, który do obiegu medialnego wprowadził Sylwester Latkowski i o dziwo akurat za to niewielu nazwało go „oszołomem”, bo trafił w sedno. W takim razie po A, trzeba powiedzieć B, żeby być konsekwentnym. Mafia to jest styk polityki, biznesu i instytucji państwowych. Mafia ma swoich ludzi wszędzie, w przypadku Gdańska mówimy o ratuszu, komendzie policji, służbie więziennej, urzędzie skarbowym, a nawet szpitalach i straży pożarnej. Tak działa mafia.

Jak mafia przygotowuje zamachy?

W skrócie można podzielić to zagadnienie na trzy metody. W pierwszym przypadku każdy ma wiedzieć kto zabił i dlaczego. Tak się dzieje, gdy komunikat od mafii ma pójść do wszystkich. W drugim przypadku nikt ma nic nie wiedzieć i tak się zazwyczaj czyści własne szeregi. Trzeci przypadek to mieszanka dwóch poprzednich. Część ma być jawna, część zagadką, której rozwiązanie zna wąskie grono beneficjentów i dyscyplinowanych. Jeśli zakładać, że Adamowicza nie zabił przypadkowy psychopata, ale „Mała Sycylia”, to mamy do czynienia z trzecią metodą zabójstwa.

Jak wygląda zabójstwo z podziałem na część tajną i jawną?

Ludzie, którzy budują w Internecie rozmaite teorie spiskowe, zamiast rzeczowych analiz, zawsze wpadają w tę samą pułapkę. Dopasowują każdy detal pod tezę zamachu i potem wychodzą z tego groteskowe pomysły, jak doszukiwanie się w ratownikach medycznych zleceniobiorców kończących zdanie. Jest to oczywiście możliwe, bo jak wykazano wyżej, mafia ma swoich ludzi w szpitalach, pytanie tylko po co sobie tak komplikować życie? Aby dokonać zabójstwa mieszanego potrzebny jest wykonawca. Psychopata odpowiednio pokierowany nadaje się doskonale. Wprawdzie nad psychopatą nikt nie będzie miał pełnej kontroli, ale to prócz wady ma swoje zalety. Chory psychicznie może wszystkim dookoła opowiadać, że chce zabić, od kolegów z celi, przez kolegów na wolności, aż po rozmowy domowe. I tak to wyglądało w przypadku Stefana W. Deklaracja wariata zawsze są traktowane tak, jak się wariata traktuje – z olbrzymim dystansem.

Opowieści wariata nie mają znaczenia i co najważniejsze nie stanowią żadnego zagrożenia dla ujawnienia planu zleceniodawców. Czego oczekiwać od chorego na schizofrenię jeśli nie opowiadania głupot? Nawet jeśli matka pójdzie z tym na policję, a policja odbije piłeczkę do służby więziennej, to również nic się nie dzieje. Wystarczy, że żołnierz mafii odwiedzi komendanta jednej i drugiej placówki i tylko głupi w tym miejscu pomyśli, że żołnierz opowie komendantom, do czego psychopata jest potrzebny. Żołnierz tego nie wie i komendanci też się nie dowiedzą prawdy. Oni usłyszą, że Stefan ma być wolny, bo musi odebrać towar albo… ma być wolny i tyle. Gdyby Stefanowi całkiem odbiło i opowiedziałby komukolwiek, że zabić kazał mu jakiś poważny gdański „przedsiębiorca” albo inna szanowana grupa osób, to szaleństwo Stefana robi za całe alibi. Ludzie, przecież to wariat!

Tyle powie mafia i nie musi Stefana w worku wrzucać do rzeki, wystarczy, że ordynator szpitala psychiatrycznego przyjmie go na odział. Najmniejszego ryzyka przy wyborze wariata na zabójcę nie ma. Idźmy zatem dalej! Kto jeszcze nie musi i nie powinien nic wiedzieć? Frajerzy przede wszystkim, czyli w opisywanym zadaniu firma ochroniarska. Mafia potrzebuje tylko i wyłącznie jakiegoś Ziutka, który skleci ekipę rencistów i dzieci, żeby amatorzy nie przeszkadzali w robocie. Zatrudnienie odpowiedniej firmy przez ratusz to dla mafii pestka i powszechny chleb „przetargowy”. Wybór frajerskiej firmy zapewnia pełną swobodę zabójcy, bo który psychopata nie poradzi sobie z nożem w przedszkolu? Czy tak się stało?

Dokładnie tak i trudno się spodziewać, aby dzieci poniżej 18 lat i reszta studentów, zorientowała się w tak szokującej dla nich sytuacji. Gołym okiem było widać, że żadne z tych dzieci w ogóle się nie zorientowało w tym, co się dzieje. Z bohaterstwem i refleksem obsługi technicznej sceny to też przesada. Stefan zrobił co chciał, powiedział co chciał i dopiero potem podeszli do niego technicy, przed którymi Stefan grzecznie położył się na glebę. Do realizacji potrzebny jest jedynie szef biznesu „ochroniarskiego”, który może zarejestrować działalność na poddaszu i tak było. Przydałby się jeszcze jeden typ na bramce przy scenie, który ma umożliwić wejście na scenę psychopacie.

Idealny do takiej roboty jest na przykład były policjant, ale… jemu również nikt nie mówi prawdy, z niego się robi frajera i sprzedaje bajeczkę. Puścisz Stefana na scenę, on tam zrobi szopkę, że niby atakuje Adamowicza, takie zlecenie pod reżim Kaczora, będzie śmiesznie. Ochroniarz taką bajeczkę łyknie i się z odpowiedzialności wykpi, jednak gdy się sprawy skomplikują, to pozostanie frajerem na zawsze. Cały projekt sprowadza się do wyboru psychopaty, nad którym jako tako da się panować oraz do zapewnienia mu pełnej ochrony i komfortowych warunków przy robocie. Wszystko zostało spełnione, o reszcie absolutnie nikt nie musi wiedzieć.

Wybór ofiary, miejsca, czasu i metody

W kwestii wyboru ofiary, miejsca, czasu i metody mamy same banały. Jeśli ofiarą ma być polityk, to nigdy nie jest to przypadkowa ofiara. Celem był Adamowicz i nikt inny. Dlaczego on, to temat na odrębną analizę. W każdym razie, jak mafia coś robi, to się skupia na zadaniu głównym, pozostałe i ewentualne zyski, robią za drugi plan działania. Wybór miejsca? Wiadomo, że dla spektakularnej zbrodni nie ma lepszego miejsca niż scena z kamerami, to i nie ma nad czym się rozwodzić. Czas jest troszkę bardziej skomplikowany, ale tylko troszkę. Impreza Owsiaka i „Światełko do nieba” z przyczyn naturalnych jest idealnym momentem. Nie znaczy to jednak, że psychopata jest w stanie precyzyjnie dźgnąć nożem co do sekundy, czym się podnieca Internet. Takie były założenia, wbiec jak się zaczną fajerwerki, ale reszta to przypadek, choćby nie wiem ile trenować nie da się zabić co do ułamka sekundy, Stefanowi się to najzwyczajniej w świecie udało.

Czas zbrodni był określony szerzej, chodziło też o to, aby zabić w czasie dużej imprezy „pełnej miłości”, co uwypukla kontrast w postaci nienawiści wbijającej się nożem w serce Adamowicza i WOŚP. Z tym, że nadal Adamowicz jest celem głównym, reszta dodatkową „gratyfikacją” mylącą tropy lub wkalkulowaną, ale z poprawką, że jej wartość zależy od tego, jak naród kupi, bądź nie kupi „mowy nienawiści”. Ostatnia rzecz to metoda, wcześniej zdefiniowana, jako mieszana i nic się tu nie zmieniło. Warto tylko dodać, że nóż zamiast karabinu to też element metody. Snajper, czy inny rewolwerowiec zawsze naprowadza na służby specjalne, zwykły nożownik trafia idealnie w potrzeby „mordercy wyhodowanego przez nienawiść”.

Mafia pozostawiła przy życiu dwóch świadków, czy to błąd mafii?

Błąd raczej nie, gdyby Stefan zabił Adamowicza, a ochroniarz Stefana, po czym mafia zabiłaby ochroniarza, zrobiłaby się jeszcze głupsza komedia niż „Pożar w burdelu”. Świadkowie musieli zostać, ale to nie jest wielki problem. Pierwszy świadek jest wariatem i o nim powiedzieliśmy wszystko. Drugi to jednocześnie były policjant i przestępca, który doskonale wie, co się robi z policjantami w więzieniu i z kapusiami na wolności. Pozostaje mu zamknąć dziób i wypełniać rolę frajera lub udawać Stefana, ewentualnie zostać „Masą”. Tak się tylko zabawnie składa, że świadek koronny w Polsce służy do rozwiązywania konfliktów pomiędzy szefami mafii, a nie do mówienia o tym jak było. Znów żadnego ryzyka.

Kto na tym zyskał, a kto stracił i kto miał wiedzieć, że to robota mafii?

Zyskali ci, których Adamowicz nie posłuchał, chociaż go prosili, aby dał sobie spokój z kandydowaniem. Zyskali ci, którzy mieli nadzieję na nowe interesy z nowym człowiekiem w ratuszu. Stracili wszyscy związani układami i biznesami z Adamowiczem, co wskazuje na wojnę pomiędzy mafiami i wysyła informację kto jest silniejszy. Po takim numerze, najsilniejsza jest ta mafia, która ten numer wykonała, absolutny pokaz potęgi wymierzony w stronę konkurencji i pozostałych leszczy. Co ciekawe ułożony z Adamowiczem był Tusk, głównie przez Amber Gold i w tak zwanym międzyczasie w „Małej Sycylii” sąd uniewinnił „prezesa” tej „firmy”. Tak bym to widział, gdybym miał napisać analizę „Kto zabił Adamowicza i dlaczego mafia?”, ale to tylko gadanie wariata na portalu kontrowersje."

soclib @ 77.252.60.*

wysłany: 2019-01-22 21:19

Co to za nowy grafoman z tego "asa"?
Jak można publikować takie wypociny?

do bumcyka @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-23 10:49

Otóż osobnik, o którym był Pan uprzejmy wspomnieć, bezczelnie, tylko kierowany własnym miejscem przy korycie, oszukał 25.000 głosujących na niego, jako przedstawiciela Nowoczesnej.
Chyba nie muszę Panu tu tłumaczyć, że owe 25.000 wyborców nie oddałoby na niego głosu gdyby był przedstawicielem PiS. Może byliby to inni, może więcej, może mniej, dziś nie wiemy.
Jednakowoż, ów wybitny i wierny swoim poglądom polityk, dał swoją kampanię opłacić przez Nowoczesną, dał się lansować przez Nowoczesną, w kampanii opowiadał niezbyt pochlebne oceny o rządach PiS, by po uzyskaniu mandatu pokazać wszystkim, którym go zawdzięcza, środkowy palec. Jak takiego osobnika ocenić?

Na temat tej metody przejmowania władzy przez PiS i poprawiania wyników wyborów nie będę się wypowiadał, bo jaki koń jest, każdy widzi.

bumcyk @ 83.26.54.*

wysłany: 2019-01-23 16:46

Przypomnę że radni nie są przywiązani do partii podobnie jak i posłowie. Arłukowicz czy Kluźik Rostkowska też zmieniali ugrupowania dostając stanowiska specjalnie dla nich tworzone, gdzie wtedy byli ci moraliści z JG 24?
Gdzie był ów Bloger? Co napisał ?
Czy z Nowoczesnej tez nie było odejść, poza radnym Kałużą?
Czy nazywanie kogoś szmatą jest dopuszczalną krytyką?
Przypomnę o nienawiści jaka rozlała się na owego radnego łącznie z manifestacjami i groźbami śmierci?
A gdyby Stefan W. był z Górnego Ślaska i zamiast Prezydenta Gdańska zabił Wicemarszłaka Województwa?
Cóż po polemicznym wpisie widać, że mowa nienawiści jest wtedy gdy konserwatyści lub obecnie rządzący krytykują obecną opozycję. W drugą stronę to konstruktywna krytyka.
Ale hipokryzja.

AS @ 80.55.134.*

wysłany: 2019-01-23 18:32

Jeśli Pan Gospodarz bloga pozwoli:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=26&v=QjrI9EDsFt0

do bumcyka @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-23 18:47

To trochę inne odejścia, nie mające wpływu na władzę.
Nie popieram jednak żadnych zmian barw w trakcie trwania kadencji. Pisałem o tym wielokroć.

Ma Pan rację, ani posłowie ani radni nie są przypisani do konkretnej partii, ale tu chodzi o coś takiego, co nazywa sie moralność, lub odpowiedzialność przed własnym elektoratem.

A tu przykład, że z tym zaniechaniem "mowy nienawiści" to chyba taka trochę pokazówka, bo
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tak-prokuratura-wyciszala-mowe-nienawisci-analiza/jrk4ljf

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-01-23 22:09

Powiem o czymś, czego nas uczył. Paweł Adamowicz, kiedy był atakowany nigdy nie oddawał, bo wiedział, że nienawiści nie da się zwalczyć nienawiścią. Kiedy były słowne ataki na homoseksualistów, Paweł Adamowicz nie reagował na nie w ten sam sposób, ale organizował w Gdańsku paradę równości, która cieszyła się dużą popularnością. Kiedy trwała kampania straszenia ludzi uchodźcami, Paweł Adamowicz spotkał się z innymi prezydentami miast i powiedział: „w naszych miastach uchodźcy są mile widziani. Tak się walczy z hejtem. Nie można nienawiści pokonać nienawiścią. Tylko miłość jest w stanie pokonać nienawiść

— mówił w Krakowie Frans Timmermans.

do AS @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-23 22:52

I właśnie takie "poważne" (bo obydwaj panowie są nader smutni i zatroskani) dyskusje z porównywaniem Owsiaka do kacyków PZPR są - delikatnie mówiąc - przegięciem. To jest właśnie pożywka dla latających z nożem osobników. To, ze komentator włoży krawat i zrobi poważną minę, nie znaczy by automatycznie stał się wiarygodny.

do AS @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-24 11:43

To takie "uboczne" efekty dyskusji owych "zatroskanych" panów:
https://lublin.onet.pl/lublin-i-wroclaw-falszywe-alarmy-bombowe-w-biurze-po-i-w-urzedzie-wojewodzkim/0c9r9zr

AS @ 80.55.134.*

wysłany: 2019-01-25 06:40

Szanowny Gospodarzu tego bloga!
Na temat, znalezione w Internecie:

"48 godzin po śmierci męża, Magdalena Adamowicz krzyczy do tłumu: ,,Zwyciężymy!"

Jakby polityczna walka była dla niej ważniejsza, niż tragizm tej chwili.

Krzyczy do ludzi: ,,Siema!"

Jakby jej mąż nie został kilkadziesiąt godzin (!) wcześniej brutalnie zamordowany, tylko jakby skręcił kostkę upadając ze sceny.

,,Jurek, nie odchodź". Jakby najważniejszą i najpilniejszą kwestią w tym momencie było to, czy Jurek poprowadzi kolejny finał WOŚP, który odbędzie się... za rok.

Serio, mam wrażenie, że ja dłużej dochodziłem do siebie po śmierci sąsiada-pijaczka, którego zresztą znałem ledwie kilka lat. Może to kwestia wrażliwości, ale po prostu nie mieści mi się w głowie, że 2 albo 3 dni po stracie kogoś bliskiego, wszedłbym na Razprozę jakby nigdy nic i smarował wpisy o Wałęsie, rzucając do was dziarskie ,,siemacie" albo ,,no elo ziomeczki". Albo że ,,zwyciężymy". Tak jakby w chwili osobistej tragedii i żałoby nie było dla mnie nic pilniejszego niż to której partii skoczą sondaże.

Nie wiem, może to ja jestem jakiś dziwny? Może jestem zbyt staroświecki?

----

Uroczystości pogrzebowe. Przedstawiciele ,,katotalibanu" nie dopuszczający do uczynienia Polski świeckim państwem, pisowscy wojownicy zabobonu, na czele z prezydentem - dostają w kościele miejsca w dalekich rzędach.

Z przodu siada Wałęsa, znany z podpisania dokumentów komunistycznej bezpiece. Wałęsa, który w niedawnym wywiadzie nazwał księży językiem rasowego komunisty, czyli: ,,klechami". Stwierdził też, że Rydzyk go ,,załatwił kompletnie", i że... nie chce mu się do kościoła chodzić.

Obok Wałęsy, w honorowym pierwszym rzędzie, dostał miejsce Kwaśniewski - ten sam, który przy okrągłym stole reprezentował w negocjacjach komunistów. I ten sam, który ledwie MIESIĄC przed pogrzebem Adamowicza, narzekał w TVN na ,,bliskie, nierozerwalne" związki rządu z Kościołem.

Obok Wałęsy i Kwaśniewskiego, w pierwszym rzędzie w kościele katolickim - Tusk. Znany z zamiaru ,,przecięcia niezdrowej pępowiny" państwa i Kościoła.

Za nimi między innymi... Cimoszewicz i Kopacz. O Scheuring-Wielgus, domagającej się kilka tygodni temu ,,dymisji episkopatu", nie wspominam z litości. I oczywiście Jureczek, oklejony serduszkami jakby nie przyszedł na pogrzeb tylko na dożynki. Zabrakło w sumie tylko Urbana, Palikota, Smarzowskiego i Nergala.

Aż dziwne, że to nie Kwaśniewski odprawiał nabożeństwo, z Budką i Szczerbą w roli ministrantów, z Kijowskim zbierającym na tacę, i z księdzem sprzedającym ,,Wyborczą" i ,,Tygodnik NIE" przy wyjściu z kościoła.

----

Wirtualna Polska: ,,Jak wcześniej zapowiadano, w ostatnim pożegnaniu prezydenta Gdańska bierze udział prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Urzędnicy państwowi zajmują dalsze ławy. To decyzja władz miasta. Podkreśla to jeszcze bardziej niepolityczny charakter wydarzenia."

Posadzenie Wałęsy, Kwaśniewskiego i Tuska w pierwszym rzędzie, a upchnięcie aktualnie urzędujących prezydenta i premiera gdzieś z tyłu, PODKREŚLA NIEPOLITYCZNY CHARAKTER WYDARZENIA.

Nie, ja nie żartuję. Oni naprawdę tak napisali.

Nie mogli nazwać się precyzyjniej, niż właśnie: Wirtualna Polska. Równie trafnie brzmiałaby nazwa: Polska Na Niby. Ewentualnie: Strefa Buforowa.

----

Jak już wdowa po Adamowiczu pokrzyczała do ludzi ,,SIEMA!", 2 dni po ostatnim oddechu męża - to po paru dniach poszła do TVN i upolityczniła jego śmierć, oskarżając o nią TVP i PiS. Nieważne, że to Platforma go zdradziła i próbowała odsunąć od władzy, a ,,Wyborcza" kilka miesięcy temu wysuwała pod jego adresem nie mniej napastliwe nagłówki, niż można było zobaczyć na paskach w TVP. Zaprogramowana do nienawiści wobec pisowców kobieta dostała okazję żeby dać upust swojej frustracji, więc ją wykorzystała."

w:
Raz prozą, raz rymem walczymy z propagandowym reżymem

AS @ 80.55.134.*

wysłany: 2019-01-25 06:46

"Prof. Zybertowicz do Olejnik: Przy "świetnym" od 20 lat prezydencie Adamowiczu rozkwitała mafia"

https://wpolityce.pl/polityka/431038-prof-zybertowicz-przy-adamowiczu-rozkwitala-mafia?fbclid=IwAR22b4nqOJzpVi_cdoUQYdQh2v0XUEcEhqNx6QP4FuxS53jgat_gfbJ5ybw

anonimous @ 78.10.94.*

wysłany: 2019-01-25 09:58

Dobrze że na JG24 jest tylko kilka blogów bo AS @ 80.55.134.* miałby dużo roboty z wklejaniem wszędzie tych samych treści.... To się leczy....

do anonimous @ 78.10.94.* @ 87.105.71.*

wysłany: 2019-01-25 11:14

Ależ jesteś " merytoryczny! WOW, ile treści w tym poście! Z takich miałkich wpisów, też podobno można wyleczyć. Poza przypadkami beznadziejnymi. Jesteś jednym z nich!

do AS @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-25 14:32

Kaczyński zarządził, a Prezydent i Premier apelują, natomiast Pan nadal jątrzy. Coś nie jest Pan na bieżąco, teraz ma być z miłością i zrozumieniem.

Daniel @ 188.146.227.*

wysłany: 2019-01-25 20:49

Pan Rafał jako radny niezależny to całkiem inna jakość :) Wychodzi z Pana fajny facet. Ten partyjny mundurek kiepsko na Panu leżał.

PK @ 87.105.8.*

wysłany: 2019-01-28 18:38

I okazało się, że wieloletnie trud i wierność nie zostały docenione. Ortodoksyjne partyjniactwo wzięło górę. I po co było pakować się do nawiedzonej sekty.

bumcyk @ 83.26.9.*

wysłany: 2019-01-31 13:42

Do do bumcyka, przysięganie na instrukcje obowiązywało w I RP i na szczęście zostało zniesione. Radny nie jest przedstawicielem komitetu lecz wyborców, ma prawo zmienić ugrupowanie. Warto tu przypomnieć deklarację krakowską PO, jak ktoś chce to gdzieś powinienem mieć tekst. Szkoda że politycy PO zostali wierni partii nie programowi.
Zarzucanie radnemu czy posłowi że zmienił bary klubowe jest łamaniem zasad konstytucji, proszą o tym pamiętać gdy znów weźmie się jej egzemplarz do ręki i zacznie wołać konstytucja. Ona jest do przestrzegania, nie do wymachiwania.
Gorszą rzeczą jest fala nienawiści i pogardy jaka wylała się na tego radnego. Szkoda że niektóre media tak bliskie opozycji czy inne wielkie autorytety moralne tak potępiające "mowę nienawiści" tego nie dostrzegły. Może jakieś zajęcia w szkołach?

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: