Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Członek Rady Nieruchomości Noskowskiego I-X. Od urodzenia mieszkaniec Zabobrza.

Podziel się z innymi

| |

"Obiecam wam wszystko, co chcecie."

2019-04-05 09:19
Czas wyborów to czas obietnic, ale jednocześnie czas aktywizacji silnych i zorganizowanych grup zawodowych, które próbują poprawić swoje warunki płacowe. Tę sytuację obserwujemy w Polsce. Najwięcej słychać o nauczycielach, ale niebawem odezwą się kolejni: pracownicy sądów, prokuratur, administracji, Sanepidu, pomocy społecznej, pielęgniarki, muzealnicy, bibliotekarze, archiwiści, pracownicy cywilni MON i Policji. Danie pieniędzy jednym zachęca do protestów kolejnych, a przy idących łeb w łeb w sondażach PiS i Koalicji Obywatelskiej politycy są bardzo skłonni do składania obietnic.

Problem płac w Polsce nie dotyczy jednej grupy zawodowej. Wiele z nich pracuje za najniższą krajową, wykonując odpowiedzialne i wymagające wysokich kwalifikacji prace. Poprawa ich sytuacji nie jest sprawą prostą, a następujące po sobie akcje kolejnych branżowych związków zawodowych nie sprzyjają rozwiązaniom systemowym. Dlatego ciekawą propozycją jest "Piątka Solidarności" zakładająca:

1. Podwyżki płac dla wybranych grup zawodowych.
2. Wprowadzenie kryterium stażowego, które uprawniałoby do przejścia emeryturę bez względu na wiek.
3. Odmrożenie wskaźnika naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.
4. Systemowe rozwiązanie stabilizujące ceny energii oraz wsparcie dla przemysłu energochłonnego.
5. Niewliczanie do minimalnego wynagrodzenia dodatku za wysługę lat.

Solidarność nie zgadza się na ciągłe przyznawanie pieniędzy pojedynczym grupom Polaków i żąda kompleksowego programu podwyżek w sferze budżetowej. Pracuje w niej blisko 350 tys. osób nie licząc policji i wojska.

- My nie jesteśmy związkiem zawodowym jednego zawodu, ale zrzeszamy wszystkie profesje. Dlatego upominamy się o wszystkich pracowników, a nie tylko o jedną grupę zawodową. To co teraz się dzieje, to upominanie się przez związki zawodowe o wzrost wynagrodzeń tylko dla jednej, swojej grupy zawodowej. Dlatego w czerwcu 2018 przyjęliśmy stanowisko, w którym od rządzących domagamy się odmrożenia wskaźnika, który uprawniałby do podwyższenia wynagrodzeń w sferze budżetowej - podkreśla Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. - Premier mówił że pieniędzy na podwyżki nie ma, ale okazało się, że pieniądze są, ale tylko dla niektórych grup zawodowych. Np. dla służb mundurowych. I stąd te problemy, z którymi dzisiaj mamy do czynienia - kontynuuje.

Godziwa płaca pozytywnie stymuluje gospodarkę. Korzystnie wpływa na popyt, szczególnie wśród grup najmniej zarabiających. Poza tym, jeżeli mówimy o dobrobycie, wstawaniu z kolan i bogaceniu się Polaków nie możemy zapomnieć o tych, których głos nie jest tak mocno słyszalny, jak głos nauczycieli czy górników.

Solidarność dała premierowi i rządowi czas na przedstawienie konkretnych propozycji. Jeżeli ich nie będzie rozpocznie się protest.

Komentarze

Dymitros @ 79.187.102.*

wysłany: 2019-04-05 12:16

To koniec PiS. Nie mają żadnego programu poza rozdawaniem kasy. Tyle, że kasa zbankrutuje, gdy trzeba będzie sponsorować wszystkich. Solidarność tańczy na trumnie "dobrej zmiany".

anonimous @ 87.105.133.*

wysłany: 2019-04-05 12:24

Tzw. "Solidarność" (piszę - tak zwana - bo nijak jej do tej w której strajkowałem w latach 80-tych !) nagle się budzi z letargu po 4 latach popierania rządu PiS ! Rację ma Lech Wałęsa odmawiając jej prawa do znaku ! Reszta to tylko populizm związkowy w obliczu strajku nauczycieli !

kochany @ 83.30.134.*

wysłany: 2019-04-05 15:30

To się nie wrati.Panowie Dudowie stali się złym przykładem działalności społecznej i państwowej.,Żal ich ,i ich rodzin.Bo to czynią przejdzie do historii jako ,skoda słowa..

Gj 54 @ 37.47.139.*

wysłany: 2019-04-05 15:52

Wszelkie władze solidarnosci to w tej chwili sami karierowicze.Kiedyś jedząc w tej bandzie doszedłem tylko dlatego że nie popieralem nepotyzmu i władzy za wszelką cenę.Solidarność w tej formie to organizacja przestepczna .Ludzie pamiętajcie. się i wypisujcie się z tej bandy.

PK @ 178.37.191.*

wysłany: 2019-04-06 10:14

Panie Rafale, pięknie to brzmi, ale na czyny poczekajmy. Na dziś Solidarność oświatowa zdaje się wyrażać zgodę na rolę łamistrajków, a to jest sprzeczne z etosem związku zawodowego.

Podwyżki i korzystanie z dobrobytu - oczywiście, ale muszą być systemowe i opracowane tak by nie zadłużać się na konto przyszłych pokoleń.

Populistyczne obniżanie pensji posłom i samorządowcom tylko obniża poziom profesjonalizmu tych grup. Nikt, potrafiący cokolwiek, nie będzie się "pchał" do tej roboty. Bez profesjonalistów w samorządach, sejmie i radzie ministrów możemy zapomnieć i o rozwoju i o wstawaniu z kolan.

Rząd musi stać się rządem wszystkich Polaków. Taki rząd musi więc zadbać o poziom opieki zdrowotnej i oświaty, bo to jest nasza, Narodu przyszłość. Skończyć z populizmem i wojną plemion i zająć się rządzeniem krajem. Stanowiska w Brukseli nie mogą być nagrodą za posłuszeństwo i skokiem na kasę wiernych. Stanowiska w sejmie i rządzie winny być przyznawane według kryterium profesjonalizmu, nie oddania wodzowi partii.

Ostatnio spędziłem wiele czasu obserwując obrady Izby Gmin. Polecam polskim posłom i politykom jako wideo szkoleniowe.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: