Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Urodzony jeleniogórzanin, mieszkaniec Zabobrza. Żonaty, tata Konstancji. Od 2017 roku abstynent.

Podziel się z innymi

| |

Polska jak Białoruś.

2020-08-12 08:43
U naszego wschodniego sąsiada odbyły się wybory. Demokratyczne - tak, jak w Turcji, Rosji, Chinach i innych autorytarnych krajach współczesnego świata. Drwię sobie? - ależ skąd! Społeczność międzynarodowa uznaje je bowiem, choć nie bez zastrzeżeń. Bez zastrzeżeń kupuje jednak od nich ropę, artykuły przemysłowe i wykorzystuje ich militarny potencjał do utrzymania stabilizacji w regionie. Cóż z tego, że na Białorusi nadal nie wiadomo kto naprawdę wygrał wybory: Łukaszenka czy kandydatka opozycji? Kto ma państwo - ten wygrywa wybory - to oczywista oczywistość. A jak nie wygra to patrz punkt pierwszy.

Prawo i Sprawiedliwość jest partią autorytarną. Definicja słownikowa podaje: "Autorytaryzm - ustrój polityczny, w którym władza jest skupiona w rękach przywódcy i jego najbliższego środowiska. Decyzje podejmowane przez przywódcę autorytarnego zatwierdzane są przez podporządkowany mu parlament. W kontekście politycznym autorytaryzm jest zbiorem poglądów, które powstały w opozycji do liberalizmu, rządów demokratycznych, jak i parlamentaryzmu." Wszystko się zgadza. W Polsce możemy dopisać do tego dodatkowo podporządkowanie premiera i prezydenta "szeregowemu posłowi" z Żoliborza (wszyscy pamiętamy żałosną wypowiedź Mateusza Morawieckiego, że on jest wprawdzie niezłym premierem, ale Jarosław Kaczyński byłby oczywiście lepszy). Proces łamania kręgosłupów w Prawie i Sprawiedliwości dobitnie opisał najbliższy współpracownik braci Kaczyńskich - "trzeci bliźniak" Ludwik Dorn: "PiS przypomina sułtana otoczonego przez dwór eunuchów". Zgodnie z powyższą definicją rządząca partia nie jest ugrupowaniem demokratycznym. Jarosław Kaczyński nigdy zresztą nie krył swojego sceptycyzmu do rządów obywatelskich. Jego politycznym idolem jest Józef Piłsudski, który nie mogąc poradzić sobie z sejmową obstrukcją dokonał zamachu stanu, a opozycję (głownie komunistów i narodowców) zamknął w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej.

Jarosław Kaczyński miał niepowtarzalną szansę bezkarnie dokonać zamachu stanu. Szczęśliwie nie zdecydował się na ten krok. Mógł to zrobić w pierwszych miesiącach pandemii pod pretekstem SARS-CoV-2 wprowadzając stan wyjątkowy i zawieszając do odwołania działanie parlamentu i możliwość zgromadzeń. Szczęśliwie nie zdecydował się na ten krok. Powstrzymała go zapewne groźba zerwania stosunków z USA, które wciąż stoją na straży demokracji w świecie Zachodu. Niebagatelną rolę odegrały też kwestie ekonomiczne. Nie sposób bowiem utrzymać produkcji zamykając wszystkich w domach. Wcześniej czy później głodni ludzie wyszliby na ulice plądrując sklepy i żądając głowy dyktatora.

W Polsce demokrację jeszcze mamy, choć już coraz słabszą. W opublikowanym 21 kwietnia rankingu wolności prasy Polska spadła na 62 miejsce. Jeszcze w 2015 roku byliśmy w pierwszej 20. Styl uprawiania polityki zmienił się na znany z lat 30-tych z hitlerowskich Niemiec i z czasów PRL. Prezydent w kampanii wyborczej mówi, że nie zgodzi się na eutanazję staruszków, a organizacje pro-life protestują przeciwko uczeniu 4-latków masturbacji i seksowi 6-latków. Tyle, że nikt z polskich polityków takich propozycji nie wysuwa! To jedynie cyniczna i podła polityczna gra skierowana na mobilizację i rozbudzenie wściekłości nie umiejącego samodzielnie myśleć elektoratu. W normalnym kraju prowadzone w ten sposób kampanie skończyłyby się głośnymi procesami i wielomilionowymi odszkodowaniami. W Polsce można bezkarnie opowiadać bzdury i wkładać w usta politycznych oponentów słowa, które nigdy nawet nie przyszły im na myśl.

Wolność będzie nam odbierana po kawałku żebyśmy nie poczuli. Telewizja publiczna dawno już stała się polityczną szczujnią, której nie sposób oglądać. Niezależne media mają być "repolonizowane" - czyli wykupowane i obsadzane dziennikarzami związanymi z PiS. Obserwujemy napuszczanie prostych ludzi na elity: tych, którzy odnieśli sukces, wykształconych, znanych, popularnych, bogatych, życiowo zaradnych, przedsiębiorczych. Na lekarzy, sędziów i urzędników. To oni są winni, że ci, którzy siedzą z winkiem pod sklepem zmarnowali swoje życie. Tylko rząd PiS obroni Polaków przed Unią Europejską i jej dziwnymi oczekiwaniami, że skoro bierzemy od nich kasę i jesteśmy w ich klubie to mamy respektować unijne wartości. Tylko Jarosław Kaczyński obroni Kościół przed LGBT, którzy nie są ludźmi, ale chcą bzykać dzieci i mordować staruszków. Na otarcie łez po utraconej demokracji dostaniemy 500 plus, trzynastą emeryturę, a górnicy po 100 tysięcy złotych, gdy rząd zamknie im kopalnie. Tyle, że Polska nigdy nie będzie krajem, który da nam bogactwo i wygodne życie w zamian za utracone swobody obywatelskie. Nie będziemy drugimi Chinami, bo nie jesteśmy państwowym kapitalizmem, jak oni, otwartym na świat, nowe technologie, inwestycje i międzynarodowy kapitał. Nie budujemy nowych miast, dróg, lotnisk, portów. Nie rozwijamy armii (nasze okręty podwodne mają 50 lat i są najstarszymi bojowymi jednostkami na świecie). Jesteśmy zaściankowym socjalizmem ubranym w narodową szatę, nienawistnym wobec tego, co obce i inne. Choć machamy na to ręką i mówimy, że wszyscy politycy kradną to ta historia nie skończy się dobrze. Stracimy i wolność, i dobrobyt. Bo wolność tworzy demokracja, a bogactwo wolny rynek i ludzie zdolni, uczciwi i pracowici.

Polacy chcą tanio kupować w sklepach, jeździć Audi czy Toyotą, a nie Polonezem, choćby elektrycznym. Chcemy latać na wakacje do Turcji i Egiptu, choć tam sami muzułmanie, ale pogoda zawsze piękna i morze ciepłe. Lubimy kebab mimo, że Jarosław Kaczyński przekonuje, że bigos lepszy. Tym bowiem jest normalność - możliwością dokonywania wyborów, a nie na przymusem i życiem w odrealnionym świecie, który wymyślił sobie dyktator. Choćby najbardziej genialny.

Na koniec ku przestrodze piękny wiersz luterańskiego pastora Martina Niemöllera napisany w 1942 roku w Dachau.

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.



Komentarze

Iwan @ 83.26.187.*

wysłany: 2020-08-12 09:50

Niestety ale to wszystko prawda!!!

Konfederacja @ 176.114.233.*

wysłany: 2020-08-12 10:26

Ma Pan rację. Normalny kraj - to poszanowanie tradycyjnych wartości i naszej kultury plus tanie zakupy. Tymczasem cenę pisowskiego socjalizmu odczuwamy wszyscy. Ceny warzyw i owoców oszalały, choć ponoć rolnictwo to nasza narodowa chluba. Idziemy jak Titanic na górę lodową, a orkiestra wesoło przygrywa. Mądrzy to rozumieją - tym spod sklepu wszystko jedno...

Jacek @ 46.22.220.*

wysłany: 2020-08-12 10:31

Byłem w PiSie wiele lat (spotykaliśmy się na wspólnych imprezach), ale od lat kibicuję już Konfederacji. PiS ani nie zadbał o ochronę życia - choć miał ku temu wiele okazji, a politykę sprowadził do tego, co obaj pamiętamy z czasów komunizmu. Jego religijność i uczciwość to tylko slogany - rzeczywistość jej przeczy. Mieliśmy okazję zbudować dumną, dostatnią Polskę, a zamiast pracowitego, zaradnego Polaka postawiliśmy na piedestale menela i półgłówka. Jemu przyklaskujemy i jego głosy zabiegamy. Nie o taką Polskę walczyliśmy i Pan i ja. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

Smoleńsk @ 185.191.126.*

wysłany: 2020-08-12 11:59

I tym 50-letnim okrętem podwodnym zaatakujemy Rosję w odwecie za wysadzenie nam Tupolewa - po tym, jak Antoni opowie nam o tym, że rządowy Tu-154 rozbił się nie w wyniku lądowania w złych warunkach, ale został wysadzony w powietrze.

KorWin @ 150.129.8.*

wysłany: 2020-08-12 13:13

Sprzątaczka zarabia już więcej od nauczyciela. Komuna bis! https://biznes.interia.pl/praca/news-plaskie-pensje-w-budzetowce-sprzataczka-zarabia-wiecej-od-na,nId,4665549

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-12 13:32

"Kaczyński miał już szansę dokonać zamachu stanu. Mógł to zrobić w pierwszych miesiącach pandemii pod pretekstem zarazy wprowadzając stan wyjątkowy i zawieszając do odwołania działanie parlamentu i możliwość zgromadzeń. Szczęśliwie nie zdecydował się na ten krok. "

Po pierwsze PiS nigdy nie rozważał wprowadzenia stanu wyjątkowego. To "demokratyczna" opozycja nawoływała do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej (to nie jest to samo):

https://wyborcza.pl/7,75398,25801038,opozycja-do-pis-wprowadzcie-stan-kleski-zywiolowej-i-przelozcie.html

Ale oczywiście trudno wymagać od Pana, by Pan o tym wspomniał w tekście, który od początku do końca musi mieć wymiar wyłącznie propagandowy i manipulacyjny.

Poza tym zwracam uwagę, że nawet ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest równoznaczne z "zamachem stanu", jak to Pan zasugerował. Konstytucja przewiduje możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego, a za przeprowadzenie zamachu stanu przewiduje kary. Albo Pan nie czytał konstytucji, albo jest Pan cynicznym propagandystą. Pan sam nie wierzy w to, co pisze. Szczerze mówiąc jest to dość żałosne, że zamiast po prostu przedstawić swoje prawdziwe poglądy na różne tematy, konstruuje Pan jakąś przedziwną zbitkę frazesów ukierunkowanych na jeden cel: pogrążyć PiS, zemścić się na byłych kolegach, zepsuć wizerunek tej partii w oczach czytelników. Nie ma Pan własnych poglądów? Wszystko musi być podyktowane jakąś linią partyjną, raz jedną, raz drugą?

"Na otarcie łez po utraconej demokracji dostaniemy 500 plus, trzynastą emeryturę, a górnicy po 100 tysięcy złotych, gdy rząd zamknie im kopalnie."

Naśladując Pański styl, mogę teraz zapytać tak: Pan jest przeciwny zamykaniu kopalni? Chce Pan, abyśmy pozdychali od pyłu i dymu?

"Nie budujemy nowych miast, dróg, lotnisk, portów. "

Przecież budujemy, co Pan za bzdury wypisuje! I to pomimo tego, że "demokratyczna opozycja" uważa budowanie lotnisk za "megalomanię"!

No i widzi Pan, porównuje Pan Polskę do Białorusi, a tu klops, Adam Michnik ma na to nieco inne spojrzenie:

https://wyborcza.pl/7,75968,26202064,od-pieciu-lat-nie-dawali-mi-okazji-do-pochwal-ale-dzis-chwale.html

"Na koniec ku przestrodze piękny wiersz luterańskiego pastora Martina Niemöllera napisany w 1942 roku w Dachau."

Wzruszyłem się Pańskim cynizmem, rozumiem, że spośród bohaterów tego "wiersza" najbardziej żal Panu komunistów? Nie dziwię się!

[Rafał: Jestem przeciwny budowie elektrowni jądrowych. Wszędzie na świecie się je likwiduje, a Polska wchodzi w technologie, które grożą nam drugim Czarnobylem lub Fukushimą.]

B+ @ 83.7.55.*

wysłany: 2020-08-12 14:08

wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/7796828,margot-radio-nowy-swiat-piotr-jedlinski-rezygnacja-ziobro-bodnar-lgbt.html No popatrz Pan jacy ci tęczowi są tolerancyjni, co nie?

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-12 21:14

Wspaniała wiadomość, Gawłowski zadba o klimat: https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/7797026,stanislaw-gawlowski-komisja-nadzwyczajna-klimat-senat.html

Wspomniany wyżej A. Michnik powiedział kiedyś, iż źle się czuje w klimacie korupcji. Za to jak widać, większość senacka czuje się w nim bardzo dobrze i najprawdopodobniej o taki klimat właśnie chodzi.

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-12 22:19

"Polska jak Białoruś" - pisze obiektywny analityk, Pan Szymański. Na Białorusi milicja w sposób brutalny bije ludzi za to, że złożyli skargi wyborcze. W Polsce też ludzie składali protesty wyborcze, ale nikt nikogo nie bił. Niewątpliwie Pan Szymański ma więc całkowitą rację - sytuacje w obu krajach są bardzo podobne.

Możemy też porównać jak wyglądają media na Białorusi - niemal wszystkie kontrolowane przez reżim Łukaszenki. W Polsce zdecydowana większość mediów zajmuje się głównie pluciem na "dyktatora z Żoliborza" i nic złego się nie dzieje.

W Polsce można też zwolnić człowieka z pracy za to, że ośmielił się skrytykować zjawisko homoseksualizmu i nie chciał brać udziału w akcji promowania zaburzeń na tle seksualnym i to ma świadczyć o tym, że żyjemy w "katolicko-narodowej dyktaturze", jak to określa inny obiektywny analityk.

Umysły tych "obiektywnych analityków" naprawdę zostały zniewolone przez jakąś chorą, lewicową ideologię podszytą głębokim cynizmem i nihilizmem (polecam zresztą książkę "Zniewolony umysł" Czesława Miłosza, bo opisuje on tam podobne mechanizmy).

Dotknęło ich chyba jakieś "ukąszenie gejowskie". Ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu sami by pewnie śmiali się na myśl, że mogą w jakikolwiek sposób wyrażać aprobatę dla zaburzeń seksualnych i patologii społecznych kryjących się pod skrótem "LGBT", teraz nagle występują jako pierwszorzędni obrońcy "praw człowieka", do których należą w pierwszej kolejności rzekome "prawa" tych osób. Piszę "w pierwszej kolejności", bo przecież ostatnio komisarz (a może "komisarka"?) Rady Europy ds. praw człowieka, niejaka Dunja Mijatović wyraziła słynne "głębokie zaniepokojenie" zatrzymaniem (i to jeszcze na skutek decyzji "wolnego sądu" - cóż za niewybaczalna zdrada!!!!) drobnego ulicznego chuligana i prowokatora tęczowego, Michała Szutowicza. Nie przypominam sobie jednak, by ta sama pani wyraziła to zaniepokojenie względem tego, co robi Łukaszenka.

Mam wrażenie, że wielu tych ludzi, którzy dzisiaj wstawiają sobie te tęczowe flagi albo avatary promujące tak kuriozalne rzeczy jak "radio Nowy Świat" nie ma chyba dostatecznej świadomości tego, w czym uczestniczy.

Oczywiście strona prawicowa też powinna się nad sobą zastanowić. Widzę, że postępuje w sposób wyłącznie reaktywny i inaczej chyba nie umie. Sama krytyka antykultury na nic się zda. Trzeba pokazać jakąś alternatywę, jakąś "jasną stronę mocy". Tylko jaką, skoro fundamenty cywilizacji zachodniej są w oczach mieszkańców świata zachodniego skompromitowane? Katolickie rygory moralne to nie jest nic atrakcyjnego w porównaniu z tym, co oferują rozmaici szarlatani w rodzaju "trenerów seksualności" i celebrytów, choć nie dotyczy to tylko tej sfery życia, ale wielu innych. Może trzeba pogodzić się z jednej strony z pewnego rodzaju bankructwem tej idealistycznej wizji katolickiego ładu społecznego, ale bronić zwykłej, codziennej wolności (np. wolności słowa) przed nadchodzącym z naprzeciwka tęczowo-zielono-czerwonym totalitaryzmem? Może to wystarczy i do tego da się przekonać milczącą większość, która, myślę że już za kilka lat, będzie miała powyżej uszu tych tęczowych flag i wszechogarniającej głupoty i fanatyzmu poprawności politycznej, dławiącej dzisiaj Zachód, a do nas wkraczającej coraz śmielej?

Nie mam jednak wątpliwości, że rewolucyjny walec będzie jechał dalej. Jestem pewien, że zmiażdży każdego, kto jest słaby i nie ma kręgosłupa moralnego. Ale jak zwykle pożre też własne dzieci. A na końcu przegra, bo takie rewolucje zawsze przegrywają z tego samego powodu - ci, w imieniu których są robione, buntują się. I tak samo jak z komunizmem walczyli robotnicy, tak z ideologią LGBT zaczną w końcu walczyć homoseksualiści. Dzisiaj nie walczą, bo jest ich mało, ale jestem pewien, że to się będzie rozprzestrzeniać. Nie ma w tym nic dziwnego, że w zdecydowanej większości kultur w historii świata to zjawisko nie było akceptowane i zawsze świadczyło o schyłkowej fazie, w jakich te cywilizacje się znajdowały. To przynosi po prostu szkodę całemu społeczeństwu.

Ale czy ci, dla których liczą się tylko stołki, chwilowy poklask oraz płynięcie z "głównym nurtem", myślą w tak długiej perspektywie? Wątpię.

White Power? @ 198.50.158.*

wysłany: 2020-08-13 08:27

Piewca dobrej zmiany i pogromca ped..ów arcybiskup Jędraszewski "Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, mam nadzieję, że sam tego nie dożyję, że w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim - tu, na terenie Europy - tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach. Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej". Cudowna, rasistowska wypowiedź duszpasterska...

do White Power @ 150.129.8.*

wysłany: 2020-08-13 08:31

A pamiętasz, że to Jędraszewski zbierał podpisy w obronie oskarżanego o molestowanie kleryków arcybiskupa Paetza? Taka to ich moralność: ciebie ukamienują za źdźbło w oku, belki we własnym nie widzą.

Pontius Pilatus @ 217.79.178.*

wysłany: 2020-08-13 08:38

Faryzeusze. Tak jak ten z telewizji, co miał żonę 20 lat i dzieci, a potem Kościół uznał, że nie ma pojęcia kim jest dla niego ta pani i pan Jacek może spokojnie się żenić. Bo małżeństwo nieważne, pani nie żona, a trójka dzieci nieślubna.

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-13 12:14

"[Rafał: Jestem przeciwny budowie elektrowni jądrowych. Wszędzie na świecie się je likwiduje, a Polska wchodzi w technologie, które grożą nam drugim Czarnobylem lub Fukushimą.]"

No i po co Pan znowu prowokuje? Przecież Pan wie, że to jest nieprawda. To jest poziom "foliarzy" - przeciwników 5G albo antyszczepionkowców.

[Rafał: Prezydent Duda jest antyszczepionkowcem. Jasno wyraził to w kampanii. Pan jest za przymusowym szczepieniem na SARS-CoV-2? Bo ja nie. A tu o elektrowniach https://oko.press/atomowa-studnia-bez-dna-rzad-pis-chce-budowac-elektrownie-atomowa-caly-zachod-je-zamyka/]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-13 15:11

LOL. Coraz dziwniejsze rzeczy Pan pisze.

1. Prezydent Duda nie jest antyszczepionkowcem. Podczas spotkania z mieszkańcami Końskich zdarzyła mu się niefortunnie sformułowana wypowiedź o tym, że "jest przeciwnikiem jakichkolwiek szczepionek" z dodatkowym uzasadnieniem "bo nie". Czy naprawdę myśli Pan, że to oddaje jego prawdziwe poglądy i prezydent jest przeciwnikiem szczepienia dzieci na ospę, gruźlicę, żółtaczkę? Bądźmy poważni. Wypowiedź została za chwilę sprostowana i prezydent wytłumaczył, że chodziło mu o to, że jest przeciwnikiem PRZYMUSU szczepień w przypadku, gdy szczepionka nie jest dostatecznie sprawdzona i przetestowana.

Jeśli ta sprostowana wypowiedź posłużyła Panu do określenia prezydenta jako "antyszczepionkowca", to Pana również można tak nazwać, skoro sam Pan przyznał, że jest Pan przeciw przymusowemu szczepieniu na SARS-CoV-2. Ja natomiast byłbym za takim rozwiązaniem dopiero wtedy, gdyby nie było żadnych wątpliwości co do tego, że jest to szczepionka bezpieczna, sprawdzona i skutkuje na różne odmiany wirusa, który stale nam zagraża. Jeśli którykolwiek z tych warunków nie będzie spełniony, to wg mnie powinna to być szczepionka opcjonalna. Czyli mam tutaj podobny pogląd co Prezydent i podobny jak Pan. Ja, podobnie jak prezydent nigdy nie szczepiłem się na grypę i nie żałuję tego.
Zarówno ja, jak i Pan, jak i prezydent jesteśmy zwolennikami szczepionek, ale ze szczepionek, jak z każdego innego wynalazku trzeba korzystać mądrze. Jesteśmy też zapewne zwolennikami obecności witaminy C w organizmie, a jednak nie polecilibyśmy wlewów z witaminy C jako terapię na raka, jak to zaleca Jerzy Zięba? Istnieją określone zasady przyjmowania szczepionek i tego trzeba się trzymać. Prawdziwi antyszczepionkowcy to nie ci, którzy zalecają ich odpowiednie dawkowanie i konieczność badania ich potencjonalnych skutków ubocznych, ale ci, którzy uzasadniają te zagrożenia niesprawdzonymi, pseudonaukowymi informacjami, aby ograniczyć zastosowanie szczepionek.

2. Dokładnie tak Pan postępuje w kwestii energetyki jądrowej, która jest najbardziej efektywnym, najtańszym i najbezpieczniejszym źródłem energii.

Posługiwanie się artykułami z portalu oko.press ma taki sam sens, jakbym ja teraz przedstawiał artykuły z portalu wpolityce.pl. Gdyby PiS był przeciwnikiem budowania elektrowni jądrowych, to na oko.press pojawiałyby się artykuły je wychwalające, a Pan by powtarzał za nimi, jakim to gorącym jest zwolennikiem ich budowy. Tymczasem autor artykułu, niejaki Piotr Trzaskowski, napisał na tym portalu 3 artykuły, wszystkie dotyczące energetyki i wszystkie jesienią 2017r. Pan Trzaskowski ukończył politologię i pisał pracę na temat "rewolucji róż" w Gruzji. W momencie pisania artykułów swoją działalność określił tak:

"Assissting NGOs and social movments in:
- strategic and campaign planning,
- online communication, especially e-mails,
- working with volunteers and activists,
- fundraising, especially indivudial donor fundrasing,
- especially e-mail communication,
- internal communication,"

Tak więc ekspert od energetyki z niego żaden. Obecnie wylądował w "Heinrich Böll Foundation", gdzie promuje niemiecką, skompromitowaną "Energiewende", która obecnie jest na etapie otwarcia kolejnej elektrowni węglowej Datteln IV. Niech Pan trochę pomyśli, zanim zacznie się powoływać na takich "ekspertów".

Ciekawe, że w związku z budową elektrowni w Finlandii przeszkadza mu fakt, że "komunikacji nie ułatwiło zaangażowanie pracowników 55 narodowości!". Czy to czasem nie jest ksenofobia? Myślę, że Pan Kucharski na pewno określiłby to jako rasizm.

Niemniej jednak, prawdą jest, że budowa elektrowni jądrowych to nie są łatwe projekty i są one przedłużane. Problem w tym, że wobec wyzwania, jakim jest dekarbonizacja, nie mamy wyjścia. Mrzonką jest twierdzenie, że wystarczą panele słoneczne i wiatraki. Nie wiem, czy na studiach doktoranckich z ekonomii Pański mentor Kazimierz P. lub ktokolwiek inny wytłumaczył Panu, czym jest efekt skali. Otóż tego efektu skali brakuje właśnie w przypadku tzw. "energetyki prosumenckiej". Jest Pan przecież podobno zwolennikiem wolnego rynku. Czy nie pomyślał Pan, dlaczego stawianie sobie tych zabawek na dachu jest dotowane przez pisoskie, socjalistyczne państwo? Właśnie dlatego, że bez tego znacznie mniejsza liczba osób zdecydowałaby się na to, czyli jest to po prostu nieefektywne ekonomiczne, ale Pan "ekspert" mówi coś zupełnie przeciwnego, że to właśnie "ekonomia, głupcze" decyduje o przewadze OZE nad innymi źródłami. Tak może ewentualnie być w przypadku dużych farm słonecznych i wiatrowych, zwłaszcza budowanych na morzu. Wystarczy jednak porównać, jaka jest cena energii elektrycznej w Niemczech, a jaka we Francji. Wystarczy zobaczyć, co się dzieje z systemem energetycznym, gdy słońce nie świeci i wiatr nie wieje.

A już przytaczanie Czarnobyla i Fukushimy jako uzasadnienia dla sprzeciwu wobec budowy EJ to przypomina jako żywo argumenty typu "szczepionki powodują autyzm". W Czarnobylu mieliśmy do czynienia ze specyficzną sytuacją państwa komunistycznego, kiedy przestarzała technologia, której dzisiaj nikt już nie używa, zderzyła się z lekkomyślnością i brakiem profesjonalizmu sowieckich operatorów. W Fukushimie natomiast więcej ludzi zmarło z powodu strachu przed rzekomym wyciekiem substancji radioaktywnych (niepotrzebnie uciekali w panice), niż z powodu wycieku, bo z powodu tego ostatniego nie zginął nikt.

Zamiast czytać artykuły na wściekle antypisowskich portalach, proponuję aby się Pan zapoznał z artykułami na portalach branżowych, pisanych przez ekspertów, którzy od lat zajmują się tą problematyką, a jest tego pełno. A najlepiej żeby Pan sięgnął po tę książkę:

https://ksiegarnia.pwn.pl/Energia-dla-klimatu,805994524,p.html

Rafał przeproś za PiS.milicję @ 83.30.207.*

wysłany: 2020-08-13 17:33

To Białoruś? nie, Korea Północna. A serio - ilu pedofilów w sutannach odwiedzono w miejscu zamieszkania w celu weryfikacji podanego adresu? Obstawiam liczbę 0. Czy w związku z podejrzeniami o udział w aferze łapówkowej odwiedzono kulawego na Żoliborzu? Co z Szujowskim i aferami z zakupem za setki milionów złotych - ktoś z policji wpadł na chwilę do chaty?

Rafał przeproś za Kaczyńskiego @ 83.30.207.*

wysłany: 2020-08-13 17:37

Mińsk - Warszawa - Budapeszt - Ankara... Się uformował "zacny" kwartet bananowych republik z fircykami Putina u władzy.

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-14 11:24

Czekam teraz, aż ci, którzy ciągle piszą o "populizmie" i "demagogii" oraz apelują o profesjonalizm w polskiej polityce zaczną krytykować podwyżki dla posłów i senatorów.

Odkąd faceci są nazywani kobietami, nic już mnie nie zdziwi.

[Rafał: A co Pan sądzi o eurodeputowanym Czarneckim i jego kreatywnie rozliczanej kilometrówce? Ładnie, żeby to katolik takie rzeczy robił???]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-14 11:37

Nieładnie, że ludzie robią złe rzeczy, również politycy PiS-u. Czarnecki, delikatnie mówiąc, nigdy nie należał do moich faworytów.

[Rafał: Do moich też nie. Ciekawe czy będą jakieś konsekwencje czy okaże się kolejnym kryształem prawicy?...]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-14 12:49

Oby nie. Ja dokładnie tej sprawy nie znam, ale wcale się nie dziwię, jeśli wychodzi na jaw, że Czarnecki wykręca jakieś numery. Jest sporo ludzi w kręgach prawicowych (nie tylko PiS), którzy powinni być odsunięci. Mogę też dodać, że ostatnio dwie sprawy mnie wręcz oburzyły w związku z działalnością PiS-u:
1. Podpisanie przez Kaczkę jakiejś deklaracji o "równości płac" między kobietami, a mężczyznami. Wprawdzie nadal nie uważam za stosowne, aby uważać PiS za partię "lewicową", ale nie było tajemnicą, iż zwłaszcza Prezes nie tylko że kocha zwierzęta, ale ogólnie jest romantykiem socjalistycznym, który chce też przychylić nieba kobietom, wprowadzając tego typu pomysły. Płace powinny być wg mnie rynkowe i nie wiem czy tutaj jako liberał się Pan ze mną zgodzi, czy może jako świeżo nawrócony "feminista" i postępowiec się Pan ze mną nie zgodzi. To kwestia przyzwoitości z jednej strony, a ekonomii z drugiej, by płace były ustalane sprawiedliwie. Moim zdaniem kobiety nadają się do jednych prac lepiej, a do innych gorzej, podobnie jak mężczyźni i powinni być wynagradzani stosownie do wkładu, jaki wypracowują, a nie wedle zasady, że "na takim samym stanowisku..." i tak dalej.. Z moich doświadczeń wynika, że kobiety na stanowiskach kierowniczych średniego i wyższego szczebla w firmach, gdzie ważna jest komunikacja interpersonalna sprawdzają się lepiej od mężczyzn i powinny zarabiać więcej nawet na "tym samym stanowisku". W ogóle nie ma czegoś takiego jak "takie samo stanowisko", bo stanowisko można mieć to samo, a umiejętności i doświadczenie inne. Płeć nie ma znaczenia bardzo istotnego, ale jakieś tam ma, przy czym tutaj stosujemy generalizacje, które nie w każdym przypadku muszą odpowiadać rzeczywistości. Stąd też niewłaściwe są tego typu odgórne próby wprowadzenia takiej "równości".

2. Akcja "wóz strażacki dla gminy z największą frekwencją" - kompletnie idiotyczny pomysł, rodzaj inżynierii wyborczej i społecznej, naruszającej zasady życia społecznego. Zasady życia społecznego są bowiem takiego, że niepójście na wybory jest świętym prawem każdego obywatela, a wóz strażacki powinien trafić tam, gdzie jest potrzebny. Tzn. że gminy, w których frekwencja była niska, a wóz był potrzebny, tego wozu "za karę" nie dostaną? Absurd! Podobne pomysły zresztą wprowadzał nowoczesny i postępowy Jaśkowiak w Poznaniu. Są to wszystko pomysły świadczące o totalnej niedojrzałości polskiego społeczeństwa, bardzo podobne do cyrku Owsiaka. Dojrzałe społeczeństwo tworzy trwałe instytucje i procedury, a nie wykonuje jakieś rozpaczliwe akcje.

Oczywiście nie sądzę, aby było stosowne mówienie, że przez to wybory były nieuczciwe, a prezydent nie ma prawowitego mandatu do sprawowania urzędu. Bo jeśli tak, to należałoby przyznać, że żadne wybory w Polsce po 1989r. nie były uczciwe, bo w każdych wykręcane były różne numery. W 1995r. też ludzie składali protesty wyborcze, bo czuli się oszukani przez Kwacha w sprawie wykształcenia. W 2015r. większość mediów i instytucji państwowych, w tym sądów (przypomnę słowa senatora Rulewskiego: "taki był zasięg oddziaływania Platformy"), było w rękach PO i nikt nie krzyczał o nieuczciwości i "autorytaryzmie".

Ale ja na koniec mam też do Pana pewne pytanie. Czy wobec Michała Sz. ps. "Margot" należy używać zaimków żeńskich, czy męskich? Proszę o jednoznaczną odpowiedź.

[Rafał: Pamiętam z czasów PRL filmy dokumentalne o osobach, które zmieniały płeć. Pokazane to było raczej jako wielka tragedia mężczyzny uwięzionego w ciele kobiety (lub odwrotnie) niż temat do lansu czy medialnego show (typu pani Grodzka). Zważywszy na cierpienie, liczne operacje towarzyszące procedurze zmiany płci, niemożność posiadania potomstwa i społeczny ostracyzm - mogę tylko współczuć. Jeżeli pan Michał chce być panią Margot i są ku temu medyczne i psychologiczne przesłanki - nie widzę problemu. Polskie prawo od dawna dopuszcza taką możliwość.]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-14 14:48

Cieszę się, że odpowiedział Pan jednoznacznie, iż Michał Sz. jest mężczyzną i powinien być traktowany jak mężczyzna. Albowiem sam uważa się za "osobę niebinarną" (zwracam tutaj uwagę, iż jest to określenie seksistowskie, dlatego że "binarność" uwzględnia 2 wartości: 0 i 1, a więc w kontekście płci któraś z nich musi być "zerem", a któraś musi być "1", a to przecież karygodne postawienie sprawy) i przeprowadzać procedur i operacji zmiany płci nie zamierza. Jego postępowanie jest jeszcze gorszą hucpą niż w przypadku "Anny Grodzkiej", bo tam o ile mi wiadomo do takiej operacji doszło. Obawiam się jednak, że środowiska lewicowe mogą ocenić Pański stanowisko w tej sprawie jako "transfobiczne", a to z tego względu, iż uważa Pan tego rodzaju zjawiska za "tragedię", a przecież to jest najzupełniej normalne, tzn. zarówno owe korekty na poziomie biologicznym, jak i cyrki odstawiane przez Michała Sz. - to jest wszystko normalne i powinno być oceniane z entuzjazmem i przychylnością, niezależnie od tego, co człowiek robi. Tak to stanowi obecna wykładnia LGBT, choć i w niej widoczne są sprzeczności i znaki zapytania. Zastanawiam się, dlaczego zawsze musi być tak, że te korekty idą w stronę zmiany płci na taką, która zgodna jest z psychicznym poczuciem tej osoby, a nie faktem biologicznym. Może za pomocą terapii hormonalnych i psychoterapii dałoby się uzgodnić tę płeć, aby ta osoba mogłaby uwolnić się od fałszywego poczucia odmiennej płci, a dobrze poczuć się w swoim ciele? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że często te przypadki są skomplikowane, jednakowoż jeśli mamy już przyjmować tutaj jakąś zasadę, to raczej nie taką, że zawsze to subiektywne odczucie człowieka ma być decydujące. Przecież ono jest w tego rodzaju sytuacjach płynne i fałszywe (np. tak jak w przypadku narkomanów nie uznajemy, że skoro odczuwają oni szczęście pod wpływem narkotyków, tzn. że dobrze, że je biorą i powinni robić tak dalej, jeśli się dobrze z tym czują), a ingerencje chirurgiczne wcale nie muszą sprawić, iż ta osoba poczuje się szczęśliwa. Musi istnieć jakiś kompromis między biologiczną i społeczną normą, a subiektywnym odczuciem danej osoby, tymczasem ideologia faworyzuje tę drugą wartość.

Tak czy siak, ten cały ruch LGBT, który Pan niestety promuje na swoim blogu - sądzę, że wbrew swoim prawdziwym przekonaniom - to jest rzecz bardzo smutna, bardzo kiepska, niemądra i szkodliwa, a także oderwana od prawdziwych problemów tych ludzi, a symbolika i sposób działania aktywistów i ideologów, którzy uzurpują sobie prawo do ich reprezentowania, budzi moją najwyższą niechęć i odrazę estetyczną. Szkoda, że Pan przyłączył się do promowania tej fałszywej tęczy, która niczego pozytywnego nie wnosi, a burzy tylko porządek społeczny i polaryzuje społeczeństwo. Mogę się zgodzić, że należy walczyć z przejawami skrajnej agresji, gnębienia pojedynczych, często słabych osób i że trzeba każdemu zostawić margines wolności. Istnieją kluby gejowskie, istnieją zrzeszenia tych środowisk - w porządku. Ale dlaczego mamy dziwić się temu, że gdy wychodzi to na ulice, przechodzi do mediów i jest to promowane przez wiele znanych osób, to zaczyna to budzić po prostu niechęć, czy wręcz obrzydzenie, zwłaszcza jeśli powody tych odmienności nie są wrodzone, ale stanowią przejaw perwersji? Norma powinna pozostać normą, a jeśli chcemy walczyć z przejawami agresji, to walczmy z prawdziwymi, najbardziej gorszącymi przykładami tejże, a nie twórzmy jakąś ordynarną fikcję medialną o tym, że uliczny bandziorek, który wszczynał bójki i napadł na furgonetkę, teraz jest kobietą i ofiarą prześladowań ze strony "homofobów" itp.

[Rafał: Nie promuję ruchu LGBT. Promuję tolerancję dla inności i prawo do życia na własny sposób.]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-14 18:49

https://www.energetyka24.com/czego-nie-widzi-marcin-popkiewicz-czyli-w-obronie-atomu-replika

[Rafał: Co Pan sądzi o dymisji ministra Szumowskiego? Co zaważyło: niekompetencja czy zarzuty korupcyjne?]

Wieńczysław @ 5.173.251.*

wysłany: 2020-08-19 11:27

To prokuratura mu postawiła jakieś zarzuty???

[Rafał: Rozumiem, że kolejny pisowski kryształ?]

Wieńczysław @ 5.173.251.*

wysłany: 2020-08-20 08:23

Rozumiem, że jak minister jest z PiSu, to zarzuty medialne wystarczą do wydania wyroku?

[Rafał: Mnie bardziej interesuje co z pieniędzmi za wadliwy towar a nie wyroki. Tych respiratorów chyba do dziś nie dostarczono, a kupione testy na koronawirusa mają skuteczność 15%.]

xy @ 31.60.104.*

wysłany: 2020-08-21 13:01

Holandia jak Białoruś :

https://wpolityce.pl/swiat/514287-holenderska-policja-bije-kobiety-mocne-nagranie-z-hagi

Wieńczysław @ 5.173.251.*

wysłany: 2020-08-21 15:53

Nie wiem co z tymi pieniędzmi, mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione i rozliczone. Na pewno PiS nie powinien tutaj niczego ukrywać czy zamiatać pod dywan, a jeśli doszło do nieprawidłowości - prokuratura powinna robić to, co do niej należy.

Ile testów było i jest w użyciu przez cały okres epidemii? Ile spośród nich ma skuteczność 15%? Skąd te dane i w jaki sposób ową skuteczność zbadano?


https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-wielkiej-brytanii-50-milionow-maseczek-nie-bedzie-uzywanych-4658859

Czy Wielka Brytania to państwo z dykty?

[Rafał: Coraz więcej państw robi się z dykty. Niemcy będą dawać 1200 Euro gwarantowanego dochodu za nicnierobienie. Co Pan o tym myśli? Może to pomysł na kolejne wygrane wybory?]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-24 15:46

Myślę, że pod względem teoretycznym jest to ciekawy pomysł w kontekście problemu nierówności społecznych. W praktyce, zwłaszcza w Polsce, jest dzisiaj nierealny, ale może być dobrym przyczynkiem do dyskusji o procesach makroekonomicznych zachodzących w globalnej gospodarce wskutek postępującej robotyzacji i automatyzacji.

Na pewno nie jest to jednak, dla żadnej partii, dobry pomysł na wygrane wybory.

[Rafał: Widzi Pan, ja wierzę, że potrzebny jest nie tylko inżynier czy genetyk, ale też babcia klozetowa, zamiatacz ulic czy gość rozkładający leżaki na plaży. Tyle, że ich praca nie jest warta 4000 zł, które ma zamiar dawać rząd w nowej płacy minimalnej. Dlatego oni pierwsi stracą pracę. Zamiast demoralizować ludzi wysyłając ich na zasiłki (mamy przykłady z muzułmańskich osiedli na Zachodzie, że to do niczego dobrego nie prowadzi) lepiej, by każdy pracował na miarę swoich umiejętności i kwalifikacji. Ale, żeby tak było potrzebny jest elastyczny rynek, gdzie pracownicy mogą swobodnie negocjować z pracodawcami warunki zatrudnienia. Niestety my idziemy w kierunku regulowanej centralnie gospodarki, która wypchnie z rynku wszystkie osoby o niskich kwalifikacjach.]

Wieńczysław @ 5.173.234.*

wysłany: 2020-08-25 21:28

Pańskie poglądy na temat tego, jakie zawody są potrzebne, a jakie nie, przegrają z tak ulubionym przez Pana wolnym rynkiem. To wolny rynek doprowadził (i słusznie) do rozkwitu zaawansowanych technologii i mających monopolistyczną pozycję gigantycznych korporacji, które zaspakajają dużą część potrzeb spoleczeństwa, zatrudniając jednak stosunkowo niewielką liczbę specjalistów i tworząc w ten sposób olbrzymie nierówności (niesłusznie). Oczywiście nierówności są naturalne i sa potrzebne, ale pytanie, czy muszą one być tak skrajne i czy to jest sprawiedliwe? Gdzie się podziała klasa średnia? Ja też bym wolał, żeby zamiast dochodu gwarantowanego odbudowane zostały rynki rozproszone, ale wątpię, by mogło to nastąpić. Nie sądzę, byśmy w dobie automatów potrzebowali babć klozetowych. Znaczna część zawodów za chwilę przejdzie do historii, a bariera wejścia w niektórych branżach takich jak IT jest nie do przeskoczenia dla większości ludzi. Stąd pomysł dochodu gwarantowanego. Nie to, że popieram ten pomysł, ale sądzę, że ekonomia musi dać tutaj jakąś sensowną odpowiedź na ten problem.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: