Rafał Piotr Szymański

Blog

Kilka słów o mnie

Ekonomista, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze i Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Wychowany w tradycji patriotycznej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych.

Urodzony jeleniogórzanin, mieszkaniec Zabobrza. Żonaty, tata Konstancji.

Podziel się z innymi

| |

Nienawidzę cię, ale dawaj kasę!

2021-10-11 08:49
PiS nienawidzi wszystkich wartości Unii Europejskiej: pluralizmu, liberalizmu, wolności wyznania, tolerancji, troski o środowisko. Konsekwentnie buduje państwo autorytarne, klerykalne, przymykające oko na rozpasanie we własnych szeregach i pedofilię wśród kleru. Nie przeszkadza mu to jednak wyciągać do "Gejropy" ręki po pieniądze. Rząd mówi, że chce pozostać w Unii, ale nie takiej jaka ona jest, ale takiej jaką ją widzi Jarosław Kaczyński. Unii nieistniejącej w rzeczywistości.

Oczywistą oczywistością jest, że jeżeli nie podzielasz pewnych wartości nie pchasz się do stowarzyszeń je wyznających. Dlatego narodowców nie spotkamy raczej w klubach dla gejów, a ortodoksyjnego rabina na wiecu neonazistów. PiS jednak nie miał nic przeciwko lewackiemu, gejowskiemu i antychrześcijańskiemu związkowi państw Europy. 10 października 2009 r. prezydent Lech Kaczyński ratyfikował Traktat Lizboński. Traktat zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską wszedł w życie 1 grudnia 2009 r. Mówił wtedy: "Dzisiaj nadszedł dzień z punktu widzenia naszej historii, ale także historii Wspólnoty - dziś 27 państw - bardzo istotny. Za kilka minut podpiszę akt ratyfikacji przez Rzeczpospolitą Polską tzw. Traktatu Lizbońskiego. Traktatu, który wprowadza podstawowe zmiany do dotychczasowego działania Unii Europejskiej". Odtąd państwa członkowskie mogły podpisywać tylko te porozumienia międzynarodowe, które są zgodne z prawem UE.

https://energetyka24.com/wielka-brytania-na-90-stacji-benzynowych-nie-ma-paliwa

Dziś PiS zaklina się, że nie ma zamiaru wyprowadzać nas z Unii, a jednak robi wszystko, by eskalować konflikt pomiędzy rządem, a instytucjami unijnymi. Nałożonych na Polskę kar płacić nie zamierza. W najgorszym przypadku skończy się to blokadą środków dla Polski, które są jednymi z największych w Europie. Taki rozwój wydarzeń byłby katastrofą, niezależnie od tego, co myślimy o Krajowym Planie Odbudowy. Wstrzymane mogą też zostać wypłaty na już realizowane projekty. Patrząc na wyniki wyborów w Niemczech i zwycięstwo socjaldemokratów, konflikt pomiędzy Unią Europejską a Polską będzie przybierał na sile. Trudno sobie wyobrazić, by Unia tolerowała dalszy rozkład niezależnego sądownictwa, łamanie praw mniejszości i narastający autorytaryzm. Tym samym Polska będzie wypychała się poza obszar cywilizacyjny Zachodu dryfując w kierunku dyktatur Rosji, Turcji czy Chin.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wielka-brytania-mnostwo-wakatow-kryzys-w-transporcie-i-puste-polki-w-sklepach/t7fem5h

Większość Polaków chce być w Unii Europejskiej. Podobają nam się otwarte granice, możliwość podróżowania, pracy i nauki w innych krajach. Dlatego PiS stąpa po kruchym lodzie. Antyunijna retoryka i nierespektowanie wspólnych wartości może spowodować odcięcie od dotacji, a narastający spór skończy się wcześniej czy później propozycją referendum, którego wyniku nie sposób przewidzieć. Jakie są konsekwencje Polexitu możemy zobaczyć patrząc na Wielką Brytanię borykającą się z potężnymi problemami z zaopatrzeniem. Tam też szczuto na obcokrajowców i mówiono, że UK więcej wpłaca do unijnej kasy niż dostaje. Pomijam już zaprzepaszczenie szansy jaką był dla Polski powrót do cywilizacyjnej strefy Zachodu. Za chwilę może się bowiem okazać, że nasi politycy po inspiracje i wskazówki będą udawać się już nie do Brukseli, ale do Moskwy.

Komentarze

ola @ 107.189.10.*

wysłany: 2021-10-11 13:07

Premier Austrii podał się do dymisji, bo media za pieniądze miały upiększać jego wizerunek i podbijać sondaże. W demokratycznym państwie połowa polskiego rządu musiałaby podać się do dymisji.

dobra rada @ 78.88.139.*

wysłany: 2021-10-11 13:53

Lecz się palancie !!!!!!!!!!!!

Widz @ 37.30.97.*

wysłany: 2021-10-11 15:34

Tak orzekł Trybunał Rzeplińskiego:


„Konstytucja pozostaje »prawem najwyższym RP« w stosunku do wszystkich wiążących Polskę umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów międzynarodowych. (…) Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej Konstytucja korzysta na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania” – orzekł Trybunał Konstytucyjny. To jednak nie wyrok z 2021 roku, po którym polska opozycja podniosła alarm o rzekomym polexicie, a orzeczenie wydanie w listopadzie 2010 roku, kiedy TK kierował wielbiony przez antyrządowy mainstream prof. Andrzej Rzepliński.

KONSTYTUCJA !!!

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-11 16:14

RPS:
"PiS nienawidzi wszystkich wartości Unii Europejskiej: pluralizmu, liberalizmu, wolności wyznania, tolerancji, troski o środowisko."

Poważnie?
Proszę po jednym przykładzie bo jak nie,
to dalszej części tekstu nie będę czytał!

mks @ 46.215.1.*

wysłany: 2021-10-11 16:15

Piec lat lazili po ulicach i darli sie konstytucja a teraz nagle konstytucja im sie nie podoba. W zyciu bym nie pomyslal, ze przyjdzie mi bronic konstytucij napisanej przez komunistow przed nimi samymi. A tak ogolnie to sprawdza sie powiedzenie. Kto mieczem wojuje od miecza ginie. No i dobila ich konstrukcja o ktora tak walczyli.

pinky @ 5.60.147.*

wysłany: 2021-10-11 19:23

"Oczywistą oczywistością jest, że jeżeli nie podzielasz pewnych wartości nie pchasz się do stowarzyszeń je wyznających." - to co autor robił w tym ohydnym PiS?

Skoro już na wstępie autor sam sobie zaprzecza, to szkoda czasu na poznanie reszty treści

[Rafał: PiS w początkach swojej działalności miał dbać o przestrzeganie prawa, a nie o jego łamanie.]

Jowita @ 176.114.238.*

wysłany: 2021-10-12 10:42

Obawiam się, że Polska będzie ponurym przykładem państwa, które odpowie za łamanie prawa i nie przestrzeganie zasad obowiązujących we Wspólnocie Europejskiej. Trudno bowiem się spodziewać, jak trafnie zauważył Autor, że będziemy dostawać pieniądze niszcząc jednocześnie demokrację, system prawny i wolność słowa.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-12 12:36

"PiS w początkach swojej działalności miał dbać o przestrzeganie prawa"

To ile dokładnie lat trwały te początki dzialałności PiSu? Ile lat był Pan w PiS? 17? Przecież podobno PiS już w latach 2005-2007 budował państwo policyjne, ścigał lekarzy i tak dalej, a praworządność niszczy od 2015r. To, co sprawiło, że dopiero pod koniec 2018r. odszedł Pan z tej partii? Chyba nie wynikało to z niezadowolenia z braku poparcia Pana kandydatury na stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Miasta? Przecież Pan jest człowiekiem uczciwym i ideowym, o stołki Pan na pewno by się nie wykłócał.

[Rafał: Gorycz rośnie z czasem. Sikorski, Poncyliusz, Kowal, Kamiński, Ujazdowski, Dorn - wcześniej dostrzegli dokąd to zmierza. PRL-bis to nie jest moja wizja Polski. A moją potrzebą nie jest bycie członkiem partii, która z ofertą programową może przebić się wyłącznie na dożynkach.]

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-12 13:44

Tak, tak, dobrze, że Pan wspomniał o Ujazdowskim. Polecam jego książkę pt. "Polityka ambitna", zwłaszcza tekst "O prymacie konstytucji i panowaniu nad swoim losem" opublikowany pierwotnie w 2011r. w homofobicznym i antyeuropejskim piśmie "Nasz dziennik" należącym do krwiożerczego imperium o. Rydzyka. Toż to faszyzm i szykowanie gruntu pod wyjście Polski z Unii Europejskiej!

Rozumiem, że jeleniogórski PiS zmuszał Pana do udziału w dożynkach? No cóż, ja tam wolę polskie dożynki niż przebijanie się z ofertą programową w klubach gejowskich.

[Rafał: Naprawdę? Wciąż mam na dysku Pana wpis podpisany jako "Gej". Następnym razem proszę pamiętać, że istnieje coś takiego jak IP. W Sieci nie jesteśmy anonimowi.]

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-12 14:07

Szanowny Panie Szymański,

czy jest Pan za tym, aby w podręcznikach szkolnych dla uczniów szkół podstawowych zawrzeć informację o tym, iż do osób niebinarnych należy zwracać się przy użyciu takich zaimków, odmian rodzajowych ("końcówek") i określeń, jakich one sobie życzą, głównie chodzi tu o użycie tzw. neutratywów lub dukatywów?

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-13 09:33

1. Owszem, podpisałem się jako "Gej" i chyba wiadomo było, po co to zrobiłem - by zademonstrować idiotyczną metodę podpisywania się np. jako "Katolik" i wypisywania rzeczy, które z katolicyzmem nie mają nic wspólnego.

2. Jeżeli zrozumiał Pan, że sugeruję Panu bywanie w klubach gejowskich, to jest to błędne rozumienie. Jeżeli wg Pana dożynki mają być czymś, czego należy się wstydzić, co jest rzekomo obciachowe i nie powinno się tam przebijać z ofertą programową, to niech mi będzie wolno powiedzieć to samo o klubach gejowskich i niekoniecznie mam tu na myśli fizyczną obecność i niekoniecznie piszę akurat o Panu, ale o środowisku politycznym, z którym obecnie Pan sympatyzuje.

To jest zresztą bardzo ciekawe, do czego miałaby Panu posłużyć identyfikacja mojej osoby? Do tego, by stwierdzić, że jestem gejem, czy żeby mnie pozwać za sugerowanie rzekomych wizyt w klubie gejowskim?

Obie te możliwości wskazują na spore pokłady homofobii, które musi Pan jeszcze w sobie zwalczyć, jeśli nie chce Pan zostać wykluczonym z równego, różnorodnego i inkluzywnego społeczeństwa. Przecież żadna z tych rzeczy nie jest hańbiąca.

[Rafał: Szanowny Panie Wieńczysławie. Pana preferencje są Pana prywatną sprawą. Nie musi się Pan tłumaczyć.]

Tito @ 176.114.238.*

wysłany: 2021-10-13 12:03

Cóż za nieoczekiwany coming out !

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-13 12:21

"Szanowny Panie Wieńczysławie. Pana preferencje są Pana prywatną sprawą. Nie musi się Pan tłumaczyć"

Wyjątkowo niemądry wpis. Pan myśli, że wprawił mnie w zakłopotanie i zaszczepił w forumowiczach "ambiguity" co do mojej orientacji. To nawet zabawne. Jeśli w Pana oczach jestem gejem, to tym bardziej powinien Pan łaskawszym okiem spojrzeć na moje krytyczne względem LGBT poglądy?

No ale wiem, że nie chodzi wam o odkrywanie prawdy, tylko politykierstwo.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-13 12:28

"Szanowny Panie Wieńczysławie. Pana preferencje są Pana prywatną sprawą. Nie musi się Pan tłumaczyć"

Ale w sumie dlaczego nie? Nie chce Pan słyszeć o tym, że ktoś jest gejem? Razi to Pana? Każdy ma prawo do coming outu i do pełnej akceptacji. Ależ homofobia z Pana wyłazi! Nie ma dla Pana miejsca w demokratycznym, inkluzywnym społeczeństwie w XXI wieku. Cóż za zaścianek! To właśnie przez takie wsteczne poglądy, uprzedzenia i heheszki jesteśmy uważani za kraj homofobiczny! Wstyd na całą Europę.

Widz @ 37.30.98.*

wysłany: 2021-10-13 13:54

A tak na zupełnym marginesie, to czy mógłby mi Pan ujawnić programy: PO, Polska 2050, itd.

Choćby taki jeden, na, nawet nie na dożynki a chociaż do wyśmiania!

Czyżby są jak yeti, wszyscy wierzą, że istnieje, chociaż nikt go nie widział???

Marek @ 212.244.241.*

wysłany: 2021-10-13 20:35

Jestem rówieśnikiem p. Radnego i to z jednej szkoły i ... z jednego osiedla. Widywałem już różnych "przerzutów" w TV (stolyca), ale oni to robili/robią dla to srebrników. Nie mają za grosz honoru (jeśli jeszcze ktoś wie w ogóle co to znaczy), ale żeby w JG za darmo się tak "nawrócić" - to jest to przypadek godny doktoratu z psychiatrii ! Naprawdę nie mogę uwierzyć w to, co tu czytam. Gruba kariera redaktorska czeka w "wyborczej", "trybunie" oraz "nie" Urbana (małe litery świadomie).

[Rafał: Pozwalają w Lasach Państwowych pisać takie komentarze ze służbowych komputerów?]

Widz @ 37.30.116.*

wysłany: 2021-10-14 09:28

[Rafał: Pozwalają w Lasach Państwowych pisać takie komentarze ze służbowych komputerów?]

Jeszcze głupiej.

" Riposta" na poziomie nawet nie " gimbazy" a raczej piaskownicy.

Niech Pan zajmie się czymś stosowniejszym, mniej wymagającym umysłowo, bo to jest żałosne.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-14 17:32

"Niech Pan zajmie się czymś stosowniejszym"

Co może być bardziej stosowne niż walka o lepszy, bardziej sprawiedliwy świat?

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-15 07:30

Czytam tu te wpisy na temat gejostwa pana Wieńczysława.
No ładnie, ładnie!

I na temat kto z jakiego lasu nadaje z komputera.

To postanowiłem się i ja, dostojny Teofilu, pochwalić się mym komingałtem.
Czy jakoś.

Otóż.
Na własnym grzbiecie poznałem co to są wyzwiska i insynuacje.
I nie chodzi mi o szanownych interlokutorów
szczególnie z bloga pana Jakubca.

Ostatnim przezwiskiem jakim mnie obdarzyli moi bliźni w człowieczeństwie
było pieszczotliwe słowo na "p".
To taka część od roweru sapienti sat. A nawet dwie. Sacrebleu.

Bezinteresownie wyzywano mnie tak przez ostatnie
ponad piętnaście lat w pracy. Do emerytury.
Ja od początku przyjąłem to na klatę i nie tłumaczyłem się z niczego.
Byłoby to poniżej mojej godności.
Przetrwałem, chociaż to troszkę kosztowało.
Ale myślałem sobie:
"No komu ja mam się tłumaczyć?
Tym mendom, niegodnym miana człowieka,
które na gejostwie nie znają się nic a nic?
Po co?"
No właśnie. Po co.
Ch*j z nimi.
Jak mawiał papież Jan XXIII:
"Robić swoje i pozwolić wróblom ćwierkać."
Panie wróbel.

Tak że ten.
A po francusku co się wykłada: Oui Je T'aime.
Chyba.

Czekamy na kolejny felieton ofkors.
Tylko żeby nie było!

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-15 08:04

Tak jeszcze dopowiadając.

Bo to złożenie "ch*j z nimi" niesprawiedliwe jest.
Na przykład taka George Sand i Fryderyk Chopin.
Ten Jurek to tak naprawdę nazywał się
Amantine Aurore Lucile ****. Nomen omen.
Ale kto w to uwierzy?

Do adremu:
Ten nieszczęsny ch*j między nimi na ten przykład.
Czyż mogło być coś piękniejszego,
co połączy mężczyznę i kobietę?
Spójrzmy na ten cud natury oczami zakochanej kobiety,
która kontempluje ciało kochanego mężczyzny,
nie posiadającego żadnych fizycznych anomalii...
No spójrzmy!
I niech piekło pochłonie te wszelkie skretynienia QWERTY itd.

[Rafał: Koledzy z PiS niestety też nie wyrażali się o Panu najlepiej. Zapewne z powodu krytycznych uwag wobec duetu M&M wypowiadanych przez Pana otwarcie, a nie za plecami.]

Widz @ 37.30.112.*

wysłany: 2021-10-15 11:10

I. Z internetu

Pozycja ofiary
Napisała Aleksandra Hulewska 19 luty 2015 / W kategorii: Blog

„Dlaczego ja? Dlaczego właśnie mnie się to przytrafiło?!” – co rusz spotykam się z takimi pytaniami. Zazwyczaj poprzedza je dramatyczna opowieść o problemach, które życie zesłało na mojego rozmówcę. To, co łączy większość pytających, to specyficzna postawa, którą przyjmują wobec siebie i świata. Nazywam ją pozycją ofiary.

Na czym ona polega? Po pierwsze, na przeżywaniu poczucia krzywdy w odniesieniu do niesprawiedliwego losu. Osoba w pozycji ofiary żywi przeświadczenie, że życie obeszło się z nią wyjątkowo okrutnie, i że nikt, poza nią, nie został poddany tak wielu ciężkim próbom i dramatycznym wyzwaniom. Druga kluczowa cecha omawianej postawy to poczucie bezradności. Ofiara nie widzi wyjścia z sytuacji i nie ma poczucia wpływu na bieg wydarzeń. Czuje się całkowicie bezbronna wobec nieuchronności losu, więc jedyne, co jej pozostaje, skargi i użalanie się nad sobą.

Co ciekawe, ofiara pacyfikuje każdą próbę udzielenia jej pomocy. Realizuje to poprzez – mniej bądź bardziej świadomą – psychologiczną grę w „Tak, ale”. „Może to i dobre rozwiązanie, ale ja nie mam już na nie siły”. „Parę lat temu to miałoby sens, ale dziś jestem już za stary”. „To byłoby skuteczne, ale nie dla kogoś w mojej sytuacji” – z tego rodzaju argumentacją zderzy się każdy, kto spróbuje zmobilizować ofiarę do działania. Kiedy do mojego gabinetu przychodzi osoba, która bezskutecznie próbuje wyrwać ofiarę z letargu, powtarzam: „Nie jesteś odpowiedzialny za problemy Twoich bliskich. Możesz ich wspierać, ale nie musisz wyręczać".

Pozycja ofiary to z jednej strony poczucie beznadziei albo – jak określił to M. Seligmann – wyuczonej bezradności, które w dłuższej perspektywie może prowadzić do depresji. Jednocześnie jest w tej pozycji coś korzystnego, niemal komfortowego, co zachęca jednostkę do podtrzymywania status quo. Klienci w pozycji ofiary są w niektórych podejściach psychoterapeutycznych nazywani „odwiedzającymi”. Takie osoby nie przychodzą do terapeuty, by popracować nad sobą i coś zmienić. One odwiedzają specjalistę po to, by ponarzekać, pograć w „tak, ale”, a finalnie – stwierdzić, że „skoro nawet terapeuta nie dał rady, to musi być już naprawdę tragicznie”. Tego rodzaju smutna konstatacja zwalnia jednostkę z konieczności włożenia wysiłku w poradzenie sobie z własnymi problemami. Jest źle i nic z tym nie można zrobić – błędne koło beznadziei może się dalej nakręcać.

Ktoś powie w kontrze, że na niektórych ludzi naprawdę spadają nagłe nieszczęścia i niezwykle bolesne doświadczenia. To prawda. Czy jednak jest to wystarczający argument, by uznać, że ofiara została potraktowana przez los wyjątkowo okrutnie? Właśnie w tym momencie na świecie toczą się wojny, panuje głód, ludzie umierają z powodu śmiertelnych chorób; długo by można wyliczać… Nie, w żadnym wypadku ofiara nie jest w swoim cierpieniu odosobniona.

Ktoś inny stwierdzi, że poczucie bezradności, którego doświadcza ofiara, jest uzasadnione, bo przecież nie na wszystko w życiu mamy wpływ. Zgadzam się z tym, że wiele spraw pozostaje poza naszym zasięgiem. Na przykład to, że się zestarzejemy, że umrzemy, że nasi bliscy odejdą, że coś się zmieni (bo przecież wszystko płynie). To, z czym jednak nie mogę się zgodzić, to przyjęte przez ofiarę nadmiernie uogólnione założenie, że absolutnie na nic nie ma ona wpływu. Że życie jest czymś, co „się jej przydarza”, a nie czymś, co może samodzielnie kształtować i tworzyć.

Jestem głęboko przekonana, że nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach jest choćby skrawek tego, co leży w zakresie naszych możliwości i sprawczości. I na tym niewielkim skrawku możemy działać, zmieniać, tworzyć, zamiast uskarżać się na niesprawiedliwy los. „To kropla w morzu potrzeb” – skwituje ofiara. „Kropla drąży skałę” – odpowiem.

Aleksandra Hulewska

II. Stanisław Janecki:

Podczas „debaty” sejmowej na temat ustawy o budowie na polsko-białoruskiej granicy specjalnej konstrukcji ochronnej Klaudia Jachira przemówiła z przekonaniem, że dokonuje parafrazy „Roty” Marii Konopnickiej. Niechby to nawet była parodia, bo zrozumienia specyfiki persyflażu trudno od panny Jachiry oczekiwać. Niechby miała panna Klaudia choćby jakieś intuicyjne wyczucie rytmu i rymu. Ale nic. A im bardziej nic, tym większa skłonność do kolejnych prób. Być może chodzi o to, że jak czegoś jest dużo, to kompromitacja się rozmywa.

Można oczywiście potraktować twórczość panny Jachiry jako najczystszej postaci grafomanię i kicz, ale to nie wyczerpuje sprawy. Z grafoman(k)ami łączy pannę Jachirę pewien bezwstyd w obnażaniu swej bezgranicznej poetyckiej niekompetencji. Grafoman nie ma żadnych zahamowani, gdyż jego produkty są formą ekspresji osobowości. I uważa, że jeśli ma jakąś indywidualną ekspresję, to ma też osobowość. Owszem ma – zbiorową. Bo grafomania jest tak do siebie podobna w wykonaniu różnych osobników, jakby miała genetyczne podstawy. Czyli jakby istniał gen grafomanii.

Można w Dzień Edukacji Narodowej zadumać się nad tupetem ignorantów i nieuków. Coś sprawia, że muszą się tym swoim nieuctwem dzielić. Wiele wskazuje na to, że tym czynnikiem jest brak smaku, a zatem także brak wstydu. Jeśli wszystko smakuje tak samo, wstydzić się nie ma czego. I panna Jachira się nie wstydzi, a wręcz jest z siebie i swojej twórczości bardzo zadowolona. Bardzo jej do twarzy z tym kiczem i z tą grafomanią. A jest dumna z tego powodu, że uważa tę swoją twórczość za oryginalną. Nic się na to nie pocznie, bo są gusta tak złe, że nie do naprawienia.

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-15 11:15

RPS:
"Rafał: Koledzy z PiS niestety też nie wyrażali się o Panu najlepiej."

To, że Pan mnie zapewne rozpoznał,
to nic nadzwyczajnego.
Ale sygnalizować o mnie informacje, które pozwolą na to innym tu czytelnikom,
czy, nie daj Boże, komentatorom?

No ale ja AS jestem!

U Piotra Wielguckiego na blogu
KONTROWERSJE.NET
komentatorzy mają swoje ksywy, ale
kto chce, to bez trudu znajdzie ich imiona i nazwiska.
Oni się z tym nie kryją.

Natomiast na TT nieliczni, w tym ja, piszą pod swoim nazwiskiem.

Po co są ksywy?
Ja kiedyś zaobserwowałem, że inaczej piszę pod ksywą, a inaczej oficjalnie.
Inaczej do Jacka na blogu, a inaczej do Jacka prywatnie,
licząc, że nie opublikuje moich, skierowanych do niego, wypowiedzi.
Nawiasem - przeliczyłem się.

Dziś tu, u Pana mogę przez Pana być rozpoznany.
Nie zmieni to mojego stylu i spontaniczności wypowiedzi.
Zależy mi osobiście na tym bo zauważyłem, że pod skromną ksywką "AS"
niezmiernie się uskrzydlam. Czasami.

Niemniej jednak wolałbym zostać anonimowy dla wielu komentatorów,
którzy różnie mogliby zareagować na mnie w realu.
A kłopotów w życiu miałem po uszy.

Tu chciałbym aby poprzez wymianę poglądów
doszło kiedyś do zgody narodowej.
Czy regionalnej.
Takie marzenie.
Szumana.
Twórcy Unii Europejskiej w jej pierwotnym zamyśle.

Życzmy sobie wszyscy powodzenia.

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-16 07:42

Panie Rafale, Pan pozwoli:

Pan o mnie:
"...z powodu krytycznych uwag wobec duetu M&M wypowiadanych przez Pana otwarcie,
a nie za plecami."

Tak było!
Wierzyłem w Oliwera i w Pana, jako duet w którym
"gdzie dwóch jest jednej myśli, tam nie podskoczy im NIKT!"

Kaczora nigdy nie znałem.
Wierzyłem, że to polityczny geniusz.

W Internecie znalazłem kilka zdań na jego temat,
które są bardzo dla mnie przekonujące
jako powód wyjałowienia PiS-u z ludzi inteligentnych,
posiadających własne zdanie, lub zdolnych do podejmowania odważnych decyzji.
Analiza w związku z rezygnacją "naczelnika" z funkcji wicepremiera:

"Ufol 15 października 2021 At 22:18
Szanowni przedmówcy
Alkibel i Kłębek Nerwów napisali już to, co miałem do powiedzenia. Postanowiłem więc odnieść się konkretnie do słów Matki Kurki, celem, żywię nadzieję rzeczowej, polemiki.
“Miałem w tamtym czasie duży szacunek do Kaczyńskiego za to co zrobił i pomimo tego, co jemu zrobiono.”
Powracam, z uporem, niczym pijak do płotu, do pytań fundamentalnych?
Co dobrego dla Polski zrobili bracia Kaczyńscy? Gospodarzu, wymień jeden doniosły czyn któregoś z bliźniaków. Poza tym, jakaż to krzywda spotkała niedoszłego emerytowanego zbawcę narodu?
Elyta III RP krytykowała go w mediach, tym samym ugruntowała jego całkowicie fałszywą legendę. Wielu autentycznych patriotów niestety uwierzyło, że Jarkacz to prawicowiec, tradycyjny Polak, człowiek głęboko zanurzony w nauczaniu prymasa tysiąclecia, etc. Dziś nikt rozsądny nie ma wątpliwości, iż to kompletny cynik, słowem ostatnia świnia.
Już Tusk był uczciwszy, przynajmniej nie udawał porządnego, lecz otwarcie się przyznawał, że jest kundlem do wynajęcia.
“Sądziłem, że to nadal ten sam polityk, wyprzedzający w diagnozach politycznych całą resztę i to kilka długości.”
Gospodarzu, znów zgłaszam sprzeciw. Zdaje się, że inaczej rozumiemy słowo polityk. Według mnie to przywódca posiadający jakąś wizję państwa i do niej dążący. Kaczyński był i jest intrygantem. Ostatnim polskim politykiem, przy całej furze zastrzeżeń do jego postawy, był Wojciech Jaruzelski. Spotkałem się z tezą, iż prezes to Gomułka naszych czasów. Uważam, iż to poniżanie towarzysza Wiesława, który, co by o nim nie powiedzieć, górował nad żoliborskim strategiem nie tylko moralnie, lecz także intelektualnie.
“Prezes PiS nienawidzi spotkań z politykami zagranicznymi, nie widzi sensu w nasiadówkach zwanych posiedzeniami rządu i unika mediów jak tylko się da.”
Nie zna, na poziomie komunikatywnym żadnego języka obcego, więc jak, bez tłumacza, mógłby z kimkolwiek z przyjezdnych porozmawiać. Jego horyzonty kończą się na walkach frakcyjnych w partii. Zatem o czym debatować z zagranicznymi gośćmi. Prezes idealnie się czuje na nasiadówkach partyjnych:
Komu się podlizać?
Kogo na zebraniu podesrać?
Komu nie wchodzić w drogę?
A kto już osłabł na tyle, aby mu zaszkodzić i tym sposobem podnieść własną rangę?
Gdy został szefem ten mechanizm przeniósł na własną partię, od góry do dołu. Oto powód wyjałowienia pisu z ludzi inteligentnych, posiadających własne zdanie, lub zdolnych do podejmowania odważnych decyzji.
Skrajny brak kadr, na podstawowym poziomie wyedukowania, wymusza podkupywanie cynicznych karierowiczów w typie Mateusza Morawieckiego. Teka wicepremiera umożliwia legalny dostęp do materiałów tajnych. Podejrzewam, iż Jarkacz kombinował niczym komuch z kc w latach siedemdziesiątych. Nazbiera więcej kompromatów i jeszcze mocniej partię za pysk będzie trzymał. Być może doszedł do wniosku, iż nic ten stołek mu nie daje, bo dostęp nieoficjalny przynosi tyle samo haków. Natomiast uczestnictwo w obradach rządu bywa, że tak powiem, dołujące. Młodzi, z Pinokiem na czele, gadają o jakichś dziwadłach, których prezes nie zna i używają słów, których on zwyczajnie nie rozumie. Jako ignorant, w temacie szeroko rozumianej obecnej technologii i wynikających z jej rozwoju różnic, w porównaniu do PRLu, zadziałał logicznie. Wycofa się do bunkra na ul. Nowogrodzkiej, gdzie czuje się jak ryba w wodzie.
Mediów, w pewnym zakresie również własnych, Jarosław Kaczyński unika, bowiem doskonale wie, iż, w każdej chwili, mogą pokazać jego prawdziwą twarz.
Tzn. aparatczyka partyjnego, który z realnym życiem nigdy się nie zetknął. Przygłupa, który świetnie potrafi szczuć jednych na drugich, natomiast nie ma pojęcia o tym, co się obecnie faktycznie dzieje na świecie.
Medialni funkowi mogliby go ośmieszyć niechcący, z nadgorliwości, dlatego spotkania z nimi także są dosyć rzadkie.
“Niestety mamy do czynienia ze smutnym końcem pewnej, jakby nie patrzeć legendy za życia. Tak się w polityce nierzadko zdarza, że jeden błąd potrafi przekreślić cały dorobek – syndrom Napoleona.”
Za każdym postmagdalenkowym tfu-bohaterem z tzw. solidarnościowym rodowodem ciągnie się, mówiąc Stanisławem Michalkiewiczem, pierwszorzędny smród legendy. Odór roznoszony przez szefa pisu jest faktycznie obrzydliwy, być może najgorszy spośród nowych fałszywych herosów, przez służby, że się tak wyrażę, z nikczemników wykreowanych.
Moją ocenę Cesarza Francuzów ukształtował Waldemar Łysiak. Jarosław Kaczyński stanowi przeciwieństwo Napoleona Bonaparte, gdyż niczym wzniosłym się w życiu nie wykazał.
“Wprawdzie przez pierwsze tygodnie prezes PiS zachowywał się w swoim starym stylu i dawał jasno do zrozumienia, że mamy do czynienia z politycznym teatrem, dobrze znanym z przeszłości, ale bardzo szybko zmienił zdanie i od tej chwili było coraz gorzej.”
Postępował tak, jak zawsze, czyli symulował. Udawał samodzielnego polityka, a gdy się okazało, że pajacowanie odpada, podporządkował się swoim wynalazcom. Całe życie był zdrajcą i tchórzem i oto los, wierzący mówią Bóg, dał mu szansę. Jednym ruchem mógł przekreślić swój szemrany życiorys i przejść do historii jako mąż stanu. Nie skorzystał z okazji.
Szkoda, bo wszyscy byśmy na tym zyskali.
Nie musiał wprowadzać kraju w fałszywą pandemię. Polska mogła stać obok i pozorując udział np. urzędową spychologią nie popaść w ruinę, lecz wręcz przeciwnie, nadrobić sporo gospodarczo względem zachodu.
Cóż tam marzyć o tym;
Kanalia pozostała kanalią.
Coś się szykuje grubego, skoro pierwszy szczur ucieka z flagowego okrętu."

Komentarz (polecam i inne do poczytania!)
zamieszczony pod wpisem na blogu Matki Kurki/Piotra Wielguckiego:
Tu
https://www.kontrowersje.net/pelna-kompromitacja-jaroslawa-kaczynskiego-felieton-bez-satysfakcji/

Z Panem Bogiem!

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-16 12:33

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8272458,atom-elektrownia-atomowa-polska-niemcy-fit-for-55-ue-francja-emmanuel-macron-energia-oze.html.amp

Niestety przez głupotę Buńków i innych przeciwników budowy elektrowni jądrowych przyjdzie nam sporo zapłacić. Ważne, że Putin zarobi.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-16 15:06

https://youtu.be/7jSJAf7cSZE

Wszystkim przestępcom klimatycznym polecam ten materiał.

Borewitch @ 31.60.117.*

wysłany: 2021-10-16 22:00

😴😴...Pomijam już zaprzepaszczenie szansy jaką był dla Polski powrót do cywilizacyjnej strefy Zachodu. Za chwilę może się bowiem okazać, że nasi politycy po inspiracje i wskazówki będą udawać się już nie do Brukseli, ale do Moskwy...

Do cywilizacyjnej strefy Zachodu : ) : )...

Panie Sz. Czytając Pana wcześniejsze wypociny sądziłem że będzie trzymał Pan poziom .
Ten gniot jest naprawdę chwytliwy..


Populizm pełna gębą..

Nagorszym niebezpieczeństwem dla ludzkości są ludzie wykształceni ponad swoją inteligencję.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2021-10-17 15:15

Tydzień minął i wiele w polityce się działo,
ale mnie budowanie muru najbardziej zabolało.
Gdyby przyszło rzecz krótko skomentować,
tak by jasno, przemyślenia wielu spuentować,
to tą ustawę, można tylko słowem nazwać: "draka",
i że znów ci co w Sejmie siedzą w "drużynie kwaka"
ogłosili po raz chyba setny głośną deklarację,
że mają w doopie Polaków i Polski stanu rację,
bo tak faktycznie, to ta obrzydliwa dla patriotów deklaracja
wybrzmiewa jak na stojąco i z oklaskami dla Putina owacja:
My Przy****y i Sługusy kundli Putina,
my profitami Posadek i Spółek związana rodzina,
nie zważając na tragiczne dla kraju konsekwencje,
ani żadne uroczyście podpisane konwencje,
by wzmocnić władcy Kremla słabnące panowanie,
całkowicie zniszczymy do Polski i Polaków zaufanie.

Mam też "nius" dla katotaliba -Wielce Szanownego Pana AS. Cyt: "Regionalna Baza Logistyczna ogłosiła właśnie przetarg na zakupy dla polskich żołnierzy. Jak czytamy w ogłoszeniu, „przedmiotem zamówienia jest dostawa sprzętu liturgicznego w postaci mobilnych ołtarzy polowych wraz z wyposażeniem”.... Łącznie Ministerstwo Obrony Narodowej chce zakupić 300 mobilnych ołtarzy.

Zatem, z tego wnioski przedstawi dalsza część wierszyka,
bo coś z tego, co się dowiedział Wielce Szanowny wynika.
Otóż naród, co pod Putina i Łukaszenki cierpi batem
przez te mury nie ma szans polubić się z nami jak brat z bratem,
bo „kwak” co z tymi zbójami tak ochoczo kooperuje,
na granicy nie tylko ten paskudny mur wybuduje.
Za nim postawi drugi, gorszy mur, z tych właśnie ołtarzy
i przy każdym z nich postawi sukienkowych dygnitarzy,
by pokazać, że tu, jak i tam u Łukaszenki tylko nienawiści zmora,
wspierane tam przez Putina popów, a tu przez ludzi muchomora.
I jak kiedyś, za rozbiorowych czasów, wsparcie dla Carycy takich katabasów
rozwaliło kraj od morza do morza ludzi ideą wspólnoty zespojony,
tak i teraz tymi złymi czynami, w celu ludzi i narodów podzielenia
Podłością i Skundleniem dla Putina chce ogłupić ludzi dla Unii rozwalenia.

Wieńczysław @ 5.173.248.*

wysłany: 2021-10-17 15:20

Znany jeleniogórski propagandysta komunistyczny, zawodowy kłamca, napisał kiedyś, że "Niemcy codziennie boksują się ze swoją historią", w związku z czym nie ma co rozpamiętywać ich zbrodni i najlepiej skupić się na rozliczeniu własnych.

Oto jaka jest prawda na ten temat: https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8272009,rozliczenie-z-nazistowska-przeszloscia-niemiec-loew-wywiad.html

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2021-10-17 20:28

Wielce Szanowny Pan AS napisał : "Tu chciałbym aby poprzez wymianę poglądów doszło kiedyś do zgody narodowej.". Problem w tym, że Wielce Szanowny Pan AS nie ma ugruntowanych poglądów! Jest marionetką w czyichś rękach. W dyskusji, nie jest w stanie przedstawiać uzasadnienia prezentowanych argumentów i straszy nożem lub nawet "laską". Bardzo często przyciśnięty pytaniem: "O co chodzi?" unika odpowiedzi. Zamiast poglądów na sprawę często używa prezentacji autorytetów, ale przecież autorytet to czasem marny argument w dyskusji albo i nawet kontrargument. Np. w sprawach moralnych, teraz nazwisko jakiegoś biskupa, który kojarzy się z gwałtami na dzieciach, to taki właśnie kontrargument. Kiedyś poprosiłem Go by postąpił zgodnie z doktryną zawartą w Katechizmie jego, a kiedyś i Mojego kościoła, to wyśmiał mnie i uciekł "w autorytety" (dla mnie upadłe!).

Wspomniana "Zgoda Narodowa" służy interesom zwykłych obywateli, ale zwykli są zwykle niemi i zwykle nic nie mają do powiedzenia. Głośni są działacze i politycy. Ale! Pewien poeta napisał "politycy to największe gooowno w mieście..."!!!. Dlaczego? Bo w interesie polityków niekoniecznie leży "zgoda narodowa". Niektórzy chcą ją niszczyć, by przejąć władzę. Powstaje pytanie: Jaki interes ma Wielce Szanowny Pan AS by Jego sąsiad z okolic (czyli Pan Buniek) bał się, że Go tenże AS nożem albo "laską" potraktuje? Czyż to nie jest działanie przeciwko "Zgodzie"?
Moim zdaniem żaden. Ale obawiam się, że tenże Wielce Szanowny Pan AS jak marionetka uległ wpływowi "Gnid Putina", którym zależy by u nas w kraju zgody narodowej nie było i działania typu Podzielić i Skłócić uskutecznia.

Cyt.: "Nie ma demokracji bez sporu, bo społeczeństwa są bardzo zróżnicowane. Ale kiedy spór przeradza się w nienawiść – trzeba bić na alarm. A Polaków trawi dziś nienawiść do Polaków – do „tych drugich” Polaków. To już nie jest spór o to kto ma rację, to konflikt, który zmierza do tego, by racja była tylko jedna. By ci drudzy sobie stąd poszli, albo zamknęli się w czterech ścianach swoich domów i milczeli. Jeśli zabierają głos, będziemy wyć, buczeć i gwizdać – niezależnie od tego czy ów głos zabiera Donald Tusk, czy Wanda Traczyk-Stawska. Żadne dawne zasługi się nie liczą, bo właśnie budujemy Polskę na nowo. Naszą Polskę, która nie będzie ani trochę wasza. A jak się wam nie podoba, to was zakrzyczymy.
Jeśli nie będzie niczego co nas łączy, jeśli staniemy się dwoma całkowicie niezależnymi od siebie narodami, z własną wizją historii, teraźniejszości i przyszłości – wówczas na zakrzykiwaniu może się nie skończyć. Wówczas temperatura sporu będzie tylko rosła, aż ktoś wreszcie postanowi – dosłownie - wybić tym drugim z głowy ich wizję Polski. Nie można spokojnie czekać aż to się stanie.”

Biorąc pod uwagę doświadczenia historyczne, nasuwa się pytanie: Czy obecne władze wzorem tych, które tu na tych ziemiach przed stu laty zaczęły rządy, nie zechcą "bąka" puścić i "tituszki" finansowane jak właśnie wtedy, wspierać? Czy AS do tych "tituszek" z nożem lub "laską" dołączy?

Współbiesiadnik, którego często teraz wprost, z racji postawionych w powyższym cytacie, nazywam "Gnidą Putina", bo jego zdradziecko "antypolskie pisactwo" jest przykładem takiej postawy, wyśmiewa tu i drwi z Pani Poseł. Cynicznie zapomina, że ta Pani, dzięki osobistemu talentowi oraz wyczuciu autentycznych potrzeb wyborców wygrała wybory i jej godna podziwu, w obliczu niegodziwości, które na co dzień są jej czynione przez różne "Gnidy Putina i "kanalie", postawa jest przykładem, który mam nadzieję przyczyni się do pojawienia się w przyszłości większej liczby tak odważnych kobiet w polityce. Rzeczywiście "można zadumać się nad tupetem ignorantów, nieuków i Gnid Putina"!

To, że ktoś kłamstwem i chamstwem na jakiś czas zdobywa przewagę nie oznacza zwykle trwałości tej przewagi. Poprzednia "komuna" też się wydawała trwała. Zwycięstwo wyborcze wspomnianej Pani poseł nastąpiło na fali odpowiedzi na chamstwo i kłamstwa rządzących. Ale jest różnica! Ona nie kłamie i mówi co czuje i czują jej wyborcy. Zaś rządzący i gnidy Putina bezczelnie kłamią. Kłamstwa kiedyś wyjdą na wierzch i zwolennicy Pani poseł dobiorą się do złodziei-współbiesiadników. Kto kłamie w sprawie Smoleńska? Styropianowe brzozy nie istnieją!!!
To, że teraz sądzenie Przekrętów i Szwindli jest niemożliwe nie oznacza, że tak będzie zawsze.

Wielce Szanowny Pan Wieńczysław został otwarcie przyłapany na "krętactwie". A ja Go kiedyś musiałem w tej sprawie przeprosić, bo dowody znikły. Okazuje się, że istnieją! Przepraszam, że przepraszałem i swej pamięci nie ufałem.
Wielce Szanowny Pan Wieńczysław jest krętaczem, ale pisze fajnie. Niech nam pisuje jak najwięcej!

Ponadto, w sprawie nożowników zamieszczę cytat: "Kąty Wrocławskie: Zatrzymany nożownik, który zaatakował policjanta..... Prok. Małgorzata Dziewońska przekazała w niedzielę rano, że lekarzom nie udało się uratować 45-letniej Sabiny Ż. Jak ustalił Fakt, kobieta prowadziła własną działalność gospodarczą w Oleśnicy. Pani Sabina z rąk szaleńca otrzymała co najmniej jeden cios nożem w okolice jamy brzusznej. Jej 48-letni mąż Tomasz był raniony kilka razy, również w brzuch, a także w klatkę piersiową. Wciąż przebywa w szpitalu.”
Wielce Szanowny Panie Wieńczysławie: Czy Kąty Wrocławskie i Oleśnica to już Somalia?

Korzystając z okazji zwracam się z wielką prośbą do Wielce Szanownego Pana Marka z Lasów Państwowych by jednak spojrzał na mapy i w przyszłość. Nie tnijcie i przestańcie masowo wywozić drewno do Chin! Lasy są niezbędne i tniecie SZEŚĆ razy więcej niż gdy pana posła Brejzy partia rządziła! Jest to kolejna szóstka w tajemniczym znaku obecnych rządów "666". (Sześć lat rządów, sześć procent inflacji i sześć zł za litr benzyny).

Widz @ 37.30.96.*

wysłany: 2021-10-18 09:13

" Współbiesiadnik, którego często teraz wprost, z racji postawionych w powyższym cytacie, nazywam "Gnidą Putina", bo jego zdradziecko "antypolskie pisactwo" jest przykładem takiej postawy, wyśmiewa tu i drwi z Pani Poseł. Cynicznie zapomina, że ta Pani, dzięki osobistemu talentowi oraz wyczuciu autentycznych potrzeb wyborców wygrała wybory i jej godna podziwu, w obliczu niegodziwości, które na co dzień są jej czynione przez różne "Gnidy Putina i "kanalie", postawa jest przykładem, który mam nadzieję przyczyni się do pojawienia się w przyszłości większej liczby tak odważnych kobiet w polityce. Rzeczywiście "można zadumać się nad tupetem ignorantów, nieuków i Gnid Putina"!"

Krótko i na temat:" o co ci śmieciu chodzi ?".

I raz jeszcze wkleję to, co już było, ale dla śmiecie Buńka szkoda mi czasu na nowe:

Widz @ 37.30.113.*, wysłany: 2021-09-20 22:03

spróbuję jeszcze raz:

Posłuchaj śmieciu, ja już nawet nie wpisuję się na twój temat, bo z ze śmieciami i używanymi czopkami oraz tamponami sygnowanymi Buniek nie chce ...mi się.

Uczono mnie, żeby g... omijać z daleka i tak czynię.

Proszę więc w krótkich, żołnierskich słowach: ODSTOSUNKUJ SIĘ ODE MNIE !

Widz @ 37.30.112.*

wysłany: 2021-10-18 09:59

AS @ 82.139.16.*, wysłany: 2021-10-15 11:15

Dziś tu, u Pana mogę przez Pana być rozpoznany.
Nie zmieni to mojego stylu i spontaniczności wypowiedzi.
Zależy mi osobiście na tym bo zauważyłem, że pod skromną ksywką "AS"
niezmiernie się uskrzydlam. Czasami.

BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA.

CZASAMI ???

No to mamy szczęście, ze tylko czasami!???

Uskrzydlony Pegaz czy jednak nielot, który potrafi tylko zacytować jakieś wypociny z bloga MK, zupełnie pozbawione jakiegokolwiek obiektywizmu i jakichkolwiek

rzeczowych argumentów.

Same , prosto z woreczka żółciowego, same zawiedzione, OSOBISTE OCZEKIWANIA infantylnych uczestników bloga MK.

A niby dlaczego świat ma wyglądać, tak jak oni sobie wyobrażają?

To ta sama kategoria " analityków" politycznych, gospodarczych i społeczno - kulturalnych, co ...

Świat był i jest zawsze prosty dla prostaków.

Nasz nielot opisał onegdaj, że w Jeleniej byli głupcy przy władzy, bo nie chcieli usłuchać jego, tzn. nielota, koncepcji promowania JG poprzez chór Franciszka

Koscha.

Oczywiście jemu się wydawało, że im się należy, bo to kultura i sztuka, ale ...

Przecież były też inne cele, MOKi, teatry, szkoły muzyczne itd.

Może trzeba było wybrać przy ograniczonych środkach i chór był mało konkurencyjny ?

Władze JG miały wtedy też takie pytanie, jakie są najbardziej efektywne nośniki promocji ?

A więc teraz pytanie do infantylnego, ile osób w Polsce i na świecie kojarzy Poznań z Targami, ile z Lechem Poznań a ile z chórem Stuligrosza?

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-18 10:00

Trzymając nóż w zębach, owinięty pasem szachida
czytam:

Buniek:
"Mam też "nius" dla katotaliba -Wielce Szanownego Pana AS. Cyt:..."

Tak przeleciałem wzrokiem resztę.
Wzruszyłem ramionami...
Tyle

Wieńczysław zacytował kogoś:
"Niemcy codziennie boksują się ze swoją historią"

A mamy teraz finały XVIII Konkursu Chopinowskiego.
Siedział za klawiaturą jakiś Niemiec czy Niemka?
Niekoniecznie Helmut czy Ingeborga
ale może przynajmniej jakiś Muślin Magomayev?
Nikogo.

Ostatnio grywał Chopina na Wawelu
niejaki Hans Frank.
Na YT żadnych jego nagrań nie znalazłem.

A tu znowu coś o AS-ie:

"Buniek @ 176.111.153.* wysłany: 2021-10-17 20:28

Wielce Szanowny Pan AS napisał : "Tu chciałbym aby poprzez wymianę poglądów doszło kiedyś do zgody narodowej.". Problem w tym, że Wielce Szanowny Pan AS nie ma ugruntowanych poglądów! Jest marionetką w czyichś rękach. W dyskusji, nie jest w stanie przedstawiać uzasadnienia prezentowanych argumentów i straszy nożem lub nawet "laską".

Wsadziłem dwa noże w zęby...
Laskę dynamitu wsadziłem se...
No mniejsza.

Dalej Buniek:
"obawiam się, że tenże Wielce Szanowny Pan AS jak marionetka uległ wpływowi "Gnid Putina"

Nie znam, ale już nawiązałem z nimi kontakt:

Siedzimy w lesie, a
Każda twarz się uniesieniem płoni,
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
A z zaprzańczej się piersi wyrywa
rechot niczym z ognia lont.

Bo to laska dynamitu była.
Z nożem w zębach.

Buniek pyta:
"Czy AS do tych "tituszek" z nożem lub "laską" dołączy?

Co mam dołączyć jak ja tituszka jestem?
Z nożem i laską ofkors arz.

Buniek dalej:

"w sprawie nożowników zamieszczę cytat: "Kąty Wrocławskie: Zatrzymany nożownik, który zaatakował policjanta....."

Ale to nie AS!
Czy się mylę?

I na końcu
666

Płenta:
Była taka piosenka i ona tak śpiewała:
"Poukładałam sobie świat
I nie zostawię tego już!"
Nie to nie!
Jednakowoż szkoda.

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-18 10:03

Zapomniałem dodać:

Kiedyś u pana Jacka na blogu napisałem,
że nie będę czytał pana Buńka.
Żartowałem.
Ale żarty się skończyły.
Obiecuję solennie:
Pana Buńka czytał nie będę.

Widz @ 37.30.112.*

wysłany: 2021-10-18 10:08

Wyjątkowo do śmiecia Buńka.

Ten wpis, w nktórym zacytowałem Janeckiego opinię o Jachirze jest także skierowany do ciebie śmieciu i innego " poety " z tego bloga.

Zupełnie pozbawieni talentu i inteligencji oraz krztyny krytycyzmu, pogrążacie się w odmętach absurdu i obciachu.

To jest też o was, nie tylko o Jachirze:

Można oczywiście potraktować twórczość panny Jachiry jako najczystszej postaci grafomanię i kicz, ale to nie wyczerpuje sprawy. Z grafoman(k)ami łączy pannę Jachirę pewien bezwstyd w obnażaniu swej bezgranicznej poetyckiej niekompetencji. Grafoman nie ma żadnych zahamowani, gdyż jego produkty są formą ekspresji osobowości. I uważa, że jeśli ma jakąś indywidualną ekspresję, to ma też osobowość. Owszem ma – zbiorową. Bo grafomania jest tak do siebie podobna w wykonaniu różnych osobników, jakby miała genetyczne podstawy. Czyli jakby istniał gen grafomanii.

Można w Dzień Edukacji Narodowej zadumać się nad tupetem ignorantów i nieuków. Coś sprawia, że muszą się tym swoim nieuctwem dzielić. Wiele wskazuje na to, że tym czynnikiem jest brak smaku, a zatem także brak wstydu. Jeśli wszystko smakuje tak samo, wstydzić się nie ma czego. I panna Jachira się nie wstydzi, a wręcz jest z siebie i swojej twórczości bardzo zadowolona. Bardzo jej do twarzy z tym kiczem i z tą grafomanią. A jest dumna z tego powodu, że uważa tę swoją twórczość za oryginalną. Nic się na to nie pocznie, bo są gusta tak złe, że nie do naprawienia.

Oleh @ 176.114.238.*

wysłany: 2021-10-18 11:24

Z dedykacją dla wszystkich zwolenników wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej i szukania mentora na Wschodzie:
https://wiadomosci.wp.pl/fabryki-tortur-w-rosji-putina-to-pieklo-na-ziemi-6693338464832160a

Widz @ 37.30.114.*

wysłany: 2021-10-18 11:56

Nasz uskrzydlony brojler z hodowli MK raczył był:
AS @ 82.139.16.*, wysłany: 2021-10-18 10:00
„ Wieńczysław zacytował kogoś:
"Niemcy codziennie boksują się ze swoją historią"

A mamy teraz finały XVIII Konkursu Chopinowskiego.
Siedział za klawiaturą jakiś Niemiec czy Niemka?
Niekoniecznie Helmut czy Ingeborga
ale może przynajmniej jakiś Muślin Magomayev?
Nikogo.”

Wchodzę na stronę konkursu a tam dwa nazwiska Niemek, które

grały w eliminacjach - Katharina Hac oraz Anke Pan.

Pomijając już idiotyzm oczekiwania, że Niemcy powinny przełamywać

swoją historię akurat zalaniem uczestnikami Konkursu

Chopinowskiego, to jednak trzeba czytać i myśleć zanim się porusza

skrzydełkami.

PS. Podam jednak argument przeciwko Kaczyńskiemu.

Nie startował w Konkursie Chopinowskim.

Nigdy!

Nigdy więc nigdy nie był patriotą, oczywiście według uskrzydlonego.

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-18 13:56

AS wybitnym poetą jest!
Sam pan Pimko to mówił w "Ferdydurke" Gombrowicza.

A co u Widza?

"Widz @ 37.30.112.*
wysłany: 2021-10-18 10:08
Wyjątkowo do śmiecia Buńka.
Ten wpis, w nktórym zacytowałem Janeckiego opinię o Jachirze jest także skierowany do ciebie śmieciu i innego " poety " z tego bloga.
Zupełnie pozbawieni talentu i inteligencji oraz krztyny krytycyzmu, pogrążacie się w odmętach absurdu i obciachu.
To jest też o was, nie tylko o Jachirze:"

Itd.

Na poważnie:
Widza też nie będę czytał.

Prośba do Pana RPS-a:

Są inwektywy?
Nie udostępniać.
Proste.

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-19 12:22

Panie Gospodarzu:
Widza, jak pisałem, nie czytam,
ale:

"Widz @ 37.30.114.*

wysłany: 2021-10-18 11:56

Nasz uskrzydlony brojler z hodowli MK raczył był:
AS @ 82.139.16.*, wysłany: 2021-10-18 10:00
„ Wieńczysław zacytował kogoś:
"Niemcy codziennie boksują się ze swoją historią"

Rafale!
Mnie inwektywy nie ruszają.
Ale są nudne!
Jednakowoż przykro mi czytać wyzwiska dotyczące innych osób.


A wracając do Niemców w Konkursie Chopinowskim
to można sprawdzić:

"87 pianistów zostało zakwalifikowanych do XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina!
2021-07-23
Wśród pianistów zakwalifikowanych do Konkursu głównego przez Jury Eliminacji znalazło się: 22 Chińczyków, 14 Japończyków, 16 Polaków, 7 obywateli Korei Południowej, 6 Włochów, a także reprezentanci Armenii, Chińskiego Tajpej, Kanady, Kuby, Łotwy, Rosji, Hiszpanii, Tajlandii, USA, Wielkiej Brytanii i Wietnamu.
Eliminacje do Konkursu Chopinowskiego, dwukrotnie przekładane z powodu pandemii, odbyły się w dniach 12‒23 lipca 2021 r. w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej w Warszawie.
Do muzycznego turnieju zgłosiło się ponad 500 pianistów z całego świata. 164 spośród nich zostało dopuszczonych do udziału w Eliminacjach na podstawie przesłanych nagrań. Ostatecznie do Eliminacji przystąpiło 151 pianistów, którzy przed jurorami i warszawską publicznością zaprezentowali wymagany konkursowym regulaminem program.
Jury zakwalifikowało następujących uczestników do Konkursu głównego:
Leonora Armellini, Włochy
J J Jun Li Bui, Kanada
Michelle Candotti, Włochy
Kai-Min Chang, Chińskie Tajpej
Junhui Chen, Chiny
Xuehong Chen, Chiny
Zixi Chen, Chiny
Hyounglok Choi, Korea Południowa
Federico Gad Crema, Włochy
Aleksandra H. Dąbek, Polska
Alberto Ferro, Włochy
Yasuko Furumi, Japonia
Alexander Gadjiev, Włochy/Słowenia
Martin Garcia Garcia, Hiszpania
Eva Gevorgyan, Rosja, Armenia
Jorge Gonzalez Buajasan, Kuba
Joanna Goranko, Polska
Chelsea Guo, U.S.A.
Eric Guo, Kanada
Saaya Hara, Japonia
Yifan Hou, Chiny
Wei-Ting Hsieh, Chińskie Tajpej
Kaoruko Igarashi, Japonia
Riko Imai, Japonia
Junichi Ito, Japonia
Asaki Iwai, Japonia
San Jittakarn, Tajlandia
Jooyeon Ka, Korea Południowa
Nikolay Khozyainov, Rosja
Su Yeon Kim, Korea Południowa
Aimi Kobayashi, Japonia
Mateusz Krzyżowski, Polska
Jakub Kuszlik, Polska
Shushi Kyomasu, Japonia
Hyuk Lee, Korea Południowa
Jaeyoon Lee, Korea Południowa
Xiaoxuan Li, Chiny
Bruce (Xiaoyu) Liu, Kanada
Julia Łozowska, Polska
Xuanyi Mao, Chiny
Tomasz Marut, Polska
Yupeng Mei, Chiny
Arsenii Mun, Rosja
Viet Trung Nguyen, Wietnam/Polska
Georgijs Osokins, Łotwa
Jinhyung Park, Korea Południowa
Yeon-Min Park, Korea Południowa
Jiana Peng, Chiny
Leonardo Pierdomenico, Włochy
Zuzanna Pietrzak, Polska
Haon Rao, Chiny
Yangyang Ruan, Chiny
Sohgo Sawada, Japonia
Aristo Sham, Chiny, Hong Kong
Miyu Shindo, Japonia
Talon Smith, U.S.A.
Kyohei Sorita, Japonia
Szuyu Su, Chińskie Tajpej
Hayato Sumino, Japonia
Aleksandra Świgut, Polska
Rikono Takeda, Japonia
Shun Shun Tie, Chiny
Sarah Tuan, U.S.A.
Chao Wang, Chiny
Zitong Wang, Chiny
Zijian Wei, Chiny
Marcin Wieczorek, Polska
Andrzej Wierciński, Polska
Victoria Wong, Kanada
Yuchong Wu, Chiny
Lingfei (Stephan) Xie, Chiny
Zi Xu, Chiny
Yuanfan Yang, Wielka Brytania
Anastasia Yasko, Rosja
Andrey Zenin, Rosja
Boao Zhang, Chiny
Yilan Zhao, Chiny
Ziji Zhao, Chiny
Dodatkowo z pominięciem etapu Eliminacji, co jest przewidziane w regulaminie, zakwalifikowanych zostało 9 pianistów będących laureatami innych ważnych konkursów pianistycznych.
Piotr Alexewicz, Polska (1. miejsce OKP 2020, Warszawa)
Avery Gagliano, Stany Zjednoczone (1. miejsce konkursu w Miami 2020)
Adam Kałduński, Polska (1. miejsce konkursu w Pekinie 2019 i 2. miejsce OKP 2020 w Warszawie)
Szymon Nehring, Polska (1. miejsce konkursu w Tel Awiwie 2017)
Evren Ozel, Stany Zjednoczone (2. miejsce konkursu w Miami 2020)
Kamil Pacholec, Polska (2. miejsce konkursu w Bydgoszczy 2019)
Piotr Pawlak, Polska (1. miejsce konkursu w Darmstadt 2017 i 2. miejsce OKP w Warszawie 2020)
Yutong Sun, Chiny (2. miejsce konkursu w Santander 2018)
Tomoharu Ushida, Japonia (2. miejsce konkursu w Hamamatsu 2018)."

AS @ 82.139.16.*

wysłany: 2021-10-19 12:26

Widzu!

Żeby nie było:

Katharina Hack to nie Katharina Hac.

Czekam na Widza, który będzie coś ciekawego pisał
i nie będzie nikogo wyzywał.
Nawet, gdy ktoś się pomyli
i zamiast "Pan" napisze "pan".
Albo na odwrót.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2021-10-20 02:35

Po dzisiejszej, a właściwie już wczorajszej, "debacie" w europarlamencie, nie ma już wątpliwości, że rząd powinien nałożyć sankcje na antypolską i prołukaszenkowską opozycję, która działa wbrew polskim interesom. Skoro takie sankcje są nakładane na różnej maści oligarchów rosyjskich i urzędników białoruskich, to nie widzę powodu, by nie można było ich nałożyć np. na Cimoszewicza czy Millera, którzy to i tak nigdy w wolnej Polsce nie powinni mieć dostępu do stanowisk publicznych. Jak to kiedyś napisał Pan Kucharski: żaden rząd nie wspiera rozwalaczy państwa.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: